Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-03-2017, imieniny Marii, Wieńczysława
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Sorry taki mamy klimat Sorry taki mamy klimat

Polskie uzdrowiska nadmorskie

Poniedziałek, 18 czerwca 1951 r. Głos Wybrzeża nr 166

W pięknej Krynicy morskiej nad Zalewem Wiślanym odpoczywają górnicy, hutnicy i włókniarze.
     Położona na Mierzei Wiślanej Krynica Morska jest jedną z najpiękniejszych miejscowości wypoczynkowych nad brzegami Bałtyku. Otoczona lasami i wodą, posiadając duże nasłonecznienie, stwarza ona idealne warunki dla letniego odpoczynku po całorocznej pracy.
     W chwili obecnej przybywają do tej miejscowości na wypoczynek setki robotników i pracowników, głównie z górniczego Śląska. Znajdują się oni doskonałe warunki mieszkaniowe w domach wypoczynkowych FWP: "Bałtyk", "Mewa", "Rybitwa" i "Hel".
     Od kilku tygodni na zalesionych pagórkach Krynicy Morskiej panuje ożywiony gwar i ruch. Bezchmurne niebo i słońce już w godzinach rannych wybawiają wczasowiczów nad morze, na piękną plażę. Opalone oblicza górników, hutników i włókniarzy świadczą, że słońce dobrze im służy.
     Wczasowicze, którzy z jakichś powodów nie mają ochoty na plażowanie, spędzają przyjemnie czas na grze w siatkówkę na równie nasłonecznionym jak plaża, boisku sportowym. Inni udają, się na bliższe lub dalsze wycieczki. Ostatnio ok. 90 osób zwiedziło Malbork, a kilkaset osób - porty Gdańska i Gdyni.
     Wieczory spędzają wczasowicze w świetlicy, na czytaniu różnych czasopism, towarzyskich rozmowach, względnie na spacerach.
     Ob. Józef Miećkowiak, górnik z Wałbrzycha, przyjechał na wczasy po raz pierwszy. Przed wojną pracował w kopalniach Francji. Oczywiście o wczasach nie mógł nawet marzyć. Po powrocie do Polski jakoś nie mógł wybrać się do domu wypoczynkowego.
     - Żałuję tego bardzo - mówi - teraz przekonałem się, że dwutygodniowy pobyt w domu wypoczynkowym naprawdę przywraca siły. Odtąd będę co roku jeździł na wczasy.
     Podczas wieczorów w świetlicy ob. Miećkowiak wiele opowiada towarzyszom wczasów o robotnikach francuskich wyzyskiwanych przez kapitalistów, o ich walce z faszyzmem. We Francji ob. Miećkowiak stracił na ciężkiej pracy najlepsze swe lata. Teraz z zapałem pracuje w Polsce Ludowej.
     - Praca u nas jest o wiele lżejsza niż na obczyźnie - podkreśla. - Ot, np. w naszej kopalni stosujemy najnowsze zdobycze techniki. Po odpoczynku z przyjemnością powrócę do kopalni.
     Szybko płyną dni na wczasach w Krynicy. Odpoczynek górników, hutników i włókniarzy byłby jeszcze przyjemniejszy, gdyby do Krynicy przybyły od czasu do czasu zespoły artystyczne, gdyby zainteresował się tym ośrodkiem wczasowym "Film Polski" i "Artos". O to bardzo proszą wczasowicze.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama