Piątek 14-12-2018, imieniny Jana, Alfreda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Pomogłyby gabloty z fotosami

Elbląg posiada obecnie jedno kino duże – „Syrena” i 4 kina o charakterze świetlicowym, znacznie od „Syreny” mniejsze, informował Głos Elbląga z 26 września 1957 r.

Jednak mniejsze kina nie cieszą się popularnością, aczkolwiek wyświetlają nieraz bardzo dobre filmy. Najczęściej bowiem elblążanie nie są zorientowani w repertuarze tych kin, chociaż na łamach naszej gazety stale go podajemy.
     Dobrze byłoby, wzorem innych miast skoncentrować reklamę programu wszystkich kin w jednym punkcie miasta. Doskonale do tego celu nadaje się gablota znajdująca się przy placu Jedności Narodu.
     Zamiast starych dowcipów z kalendarza i wycinków tygodników, mieszkaniec Elbląga wolałby widzieć tu ciekawe fotosy z filmów, wyświetlanych w elbląskich kinach.
     Jak nam oświadczył kierownik Oddziału Kultury Prezydium MRN, ob. Ostrowski ze strony prezydium nie będzie trudności w przekazaniu wspomnianej gabloty kinomanom. Okazuje się jednak, że są pewne przeszkody w realizacji tego zamierzenia. Otóż gabloty trzeba odmalować i oszklić, na co potrzeba jakieś 100-200 zł, którymi nie dysponują miejscowe kina.
     Czyżby Okręgowego Zarządu Kin naprawdę nie stać na taki wydatek? A może kierownicy kin nie zwracali się w tej sprawie do swojej „władzy”? Warto byłoby jednak zainteresować się tą sprawą, gabloty z fotosami przecież nie są kosztownym środkiem reklamy.
oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia inna niż inne
Kuchnia klasyczna
Kuchnia nowoczesna III
RTV + SZAFA