Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tu już nie wejdziesz... Tu już nie wejdziesz...

Przysłowie

Niechlubne przysłowie nie powinno się przyjąć, informował Dziennik Bałtycki z 10 listopada 1956 r.

Na rogu ul. Długiej i Gen. Bema w Elblągu stał garaż. W okresie nowej polityki w stosunku do rzemiosła indywidualnego zainteresował się nim pewien obywatel, zamierzający uruchomić tam warsztat produkcyjny. Otrzymał przydział, zezwolenie i rozpoczął prace adaptacyjne wspomnianego budynku.
     Niestety, w wyniku tej godnej pochwały inicjatywy, na gładkim i równym jak dotąd chodniku wykopana została głęboka dziura, o której zasypaniu nikt - oczywiście - nie myśli. A zima za pasem. Mróz, śnieg, gołoledź i ta nieszczęsna wyrwa. Niełatwo będzie chodzić ludziom po ulicy Długiej. Cóż dziwić się, że już dzisiaj mówią:
     - Potrzebna ta inicjatywa prywatna, jak dziura w... chodniku.
     Nowe przysłowie. I dobre, prawda?
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama