Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 26-06-2017, imieniny Jana, Pawła
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Metamorfoza

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Aktywnie na starówce, Aktywnie na starówce,

Radio święciło triumf (Elbląskie Archiwalia Muzyczne, odc. 7)

 
Elbląg, Radio święciło triumf (Elbląskie Archiwalia Muzyczne, odc. 7) Prospekt na temat radia Schaub z 1939 roku (fot. archiwum Muzycznego Elbląga)
Rek

W 1936 r. w ówczesnym Elbingu było zarejestrowanych około 6 tysięcy radioodbiorników lampowych. Czego wówczas słuchali mieszkańcy miasta? O tym i innych ciekawostkach związanych z rozwojem radiofonii opowiada jak co tydzień redakcja Muzycznego Elbląga.

W pierwszej połowie lat 20. XX wieku w Prusach Wschodnich rozpoczęła nadawanie stacja Ostmarken-Rundfunk AG z Königsberga (dzisiaj Kaliningrad), która wraz z berlińską stacją Deutschlandsender była odbierana także w ówczesnym Elbingu. Zróżnicowany program radiowy z lat 20. i 30. zawierał m.in. wiadomości, wykłady, bajki dla dzieci, emitowano muzykę rozrywkowej kameralnej orkiestry radiofonicznej. W audycji „Wieczór dramatu” prezentowano sceny i monologi z dramatów Friedricha Schillera. Z kolei w „Wieczorze duetowym” wystąpiły śpiewaczki operowe Elza Solland i Klara Wübken przy akompaniamencie Waltera Jentscha. W repertuarze znalazł się m.in. utwór „Ich wollt’, meine Liebe ergösse sich” Felixa Mendelssohna-Bartholdy'ego, a także melodie Roberta Schumanna.
     
     6 tysięcy odbiorników
     
W 1936 r. w Elblągu było zarejestrowanych około 6 tysięcy odbiorników lampowych, które były dostępne w sklepach muzycznych, warsztatach radiowych czy w firmach np.: Elektro-Rundfunk, Radiotechnisches Laboratorium, Elektro-Radio-Geschäft, Fachgeschäft für Elektrotechnik und Radio, Radio-Spezialhaus czy Führendes Rundfunk-Fachgeschäft, trudniących się sprzedażą gramofonów, płyt szelakowych oraz odbiorników radiowych m.in. firm Mende, Blaupunkt, Saba, Schaub, Körting, Telefunken, Sachsenwerk – modeli stacjonarnych oraz przenośnych walizkowych na baterie, a także oferujących różnorodne akcesoria np. baterie, anteny, lampy elektronowe, głośniki, żarówki i meble muzyczne – specjalnie wykonane szafki muzyczne oraz radio-stoły zawierające dopasowane miejsce (sprzęt był także wbudowany w mebel na stałe) np. na gramofon, pojemnik na płyty szelakowe, radio z wycięciami na głośniki w zależności od modelu szafki. Po zamknięciu drzwiczek mebel pełnił różnorodne funkcje np. stolika. W taki sam sposób produkowano akustyczne gramofony szafkowe. Meble muzyczne oraz obudowy odbiorników radiowych były niejednokrotnie utrzymane w stylu art déco. W warsztatach radiowych naprawiano sprzęt radiowy, sprzedawano ładowarki do akumulatorów bateryjnych, głośniki, instalowano anteny na domach, montowano także przenośne radia w autach.
     Ceny odbiorników w połowie lat 30. były zależne od modelu urządzenia: radio Saba (trzy lampowe, trzy zakresy fal) było dostępne w cenie 175 RM (reichsmark). Jednozakresowy odbiornik Telefunken na falach krótkich kosztował 142.40 RM, Telefunken (3 lampowy) – 165 RM oraz w cenie 235 RM, radio Siemens – 180 RM, Volksempfänger był dostępny za 50-55 RM, radio Blaupunkt – 265 RM, dwuzakresowy Schaub – 149.50 RM. Inne modele firm Mende, Körting, Sachsenwerk, Loewe można było nabyć za 110.20 RM. Cena głośników wynosiła 5-15 marek, obudowy głośnikowe były dostępne od 2 marek, mechanizm akustyczny z igłą elektryczną do gramofonów kosztował 3,50 marek, żarówki do 50 marek oraz baterie anodowe do zasilania lamp elektronowych w radioodbiornikach za 4.80 marek.
     Obecnie ceny zabytkowych odbiorników m.in. z lat 20. i 30. XX wieku w internetowych serwisach aukcyjnych zależne są od jakości zachowanego sprzętu. Ceny orientacyjne modeli używanych przez elblążan to m.in.: radio Saba (1300, 1500, 3000 zł), Nora (300, 600, 4000 zł), Telefunken (500 zł), Siemens (300, 700 zł), różni producenci Volksempfänger DKE (700, 1600 zł), Blaupunkt (350, 800 zł), Sachsenwerk (300 zł), Mende (500, 600 zł), Loewe (1700 zł), Schaub (350 zł). Powyższe modele były dostępne w elbląskich sklepach do 1945 r. oraz zapewne po wojnie na targowiskach oraz w tworzących się polskich sklepach.
     
     Polskie nie odstawały
     
Egzemplarze produkowane w Polsce w pierwszej połowie XX wieku nie różniły się finezją od niemieckich produkcji. Warto wymienić kilka egzemplarzy, np.: Echo typ 121 – Z na prąd zmienny (w cenie 153, 170 zł), Echo typ 121 – S na prąd stały (175, 195 zł), Echo typ 131 – B na baterie (144, 160 zł). Model na słuchawki był dostępny w cenie 50 zł. Binofon – Z (130, 165 zł) był produkowany także w wersji turystycznej. Elektrit model Victoria B (500 zł), Victoria U (605 zł), Victoria Z (540 zł). Elektrit model Kordial Z (cena 250 zł). Odbiornik detektorowy Detefon (39 zł) na słuchawki oraz z możliwością podłączenia wzmacniacza z głośnikiem Amplifon (99, 125 zł). Natomiast audycji z odbiornika Natawis (w zależności od modelu) można było posłuchać za pomocą słuchawek oraz głośnika. Odbiornikiem ze stylowym wzornictwem był także Kosmos K95A. Podane ceny były aktualne w okresie produkcji.
„Wszędzie na całej kuli ziemskiej radjo święci nadzwyczajne tryumfy. Ilość radjoabonentów wynosi: w Anglii 6 milionów, w Niemczech 5 mln, w Z.U.R 2 mln, we Francji milion. W Polsce mamy ich zaledwie powyżej 300 tysięcy. Żywiołowo z dnia na dzień rośnie potężna armja radjosłuchaczy. To nasze zapóźnienie musimy koniecznie odrobić. Wszyscy stańmy w szeregach tych, dla których radjo jest już dziś potrzebą kulturalną” – głosiła reklama z lat 30. Polskiego Radia (pisownia oryginalna).

Redakcja, muzycznyelblag.pl
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama