Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ? Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ?

Reklamoudręka

 
Elbląg, Reklamoudręka
Rek

Może jest w tym trochę ciągot za "dawnymi, dobrymi czasy", ale wydaje mi się, iż przed wojną w reklamę np. kinową wkładano więcej serca i inwencji - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 16 września 1964 roku.

Bo handlowcy, którym zależało np. na reklamie szpinaku, mówiąc o tym szpinaku prezentowali kinowidzom zabawne przygody Kubusia marynarza, kaczor Donald w swych zajmujących perypetiach reklamował pastę do butów itd. itp. A ponadto - reklamy te zmieniały się, bohaterowie ich przezywali coraz to nowe przygody i widzowie jakoś to znosili.
     Jako bywalec kin gdyńskich od kilku miesięcy trafiam na te same, nudne reklamy oliwskiego Zoo i pralni "Śnieżka". Obie te instytucje uważam za pożyteczne i chwała im za to, że usługi swe i atrakcje oferują bliźnim. Ale - dlaczego przy okazji dręczy się widzów wciąż tymi samymi, źle zrobionymi kreskówkami? Po obejrzeniu takiego cacy po raz dziesiąty człowiekowi nie tylko odechciewa się iść do Zoo i pralni, ale nawet do kina - a przynajmniej tak celuje, aby trafić tu już po reklamach w rezultacie czego spóźnia się na film.
     Reklama kinowa jest rzeczą dobrą i potrzebną - pod warunkiem jednakże, iż utrzymana zostanie na pewnym poziomie. Tego jednak, w przytoczonych wypadkach, nie stwierdziłem.

L
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama