Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 19-09-2017, imieniny Januarego, Teodora
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Rock & Roll w Tanku (Elbląskie archiwalia muzyczne, odc. 32)

 
Elbląg, Rock & Roll w Tanku  (Elbląskie archiwalia muzyczne, odc. 32) Laputita w Tank Clubie, fot. archiwum Muzyczny Elbląg
Rek

W dzisiejszym odcinku Elbląskich Archiwaliów Muzycznych redakcja Muzycznego Elbląga przedstawia fragment historii kultowego w środowiskach alternatywnych Tank Clubu, któremu w tym roku mija 20 lat od zamknięcia.

Korzenie działalności Tank Clubu sięgają funkcjonującego przy al. Grunwaldzkiej klubu Fala w którego murach w czasach PRL mieścił się Klub Kultury Kolejarza, działało kino Kolejarz, odbywały się próby muzyczne elbląskich grup, imprezy sylwestrowe, potańcówki, wesela oraz dyskoteki. Z kolei w czasach Elbinga, w pierwszej połowie XX wieku mieściły się lokale Café zur Promenade oraz Herders Gesellschaftshaus.
„Ludzie patrzyli na nas jak na wariatów, kiedy kuliśmy dziury szukając rur kanalizacyjnych i wodociągowych, na dodatek w pozornie mało atrakcyjnym miejscu” – mówił jeden z założycieli Tank Clubu (Kurier Elbląski).
     Tank Club funkcjonował w latach 90. XX wieku niedaleko czołgu przy ulicy Jana Henryka Pestalozziego w starym nieotynkowanym magazynie (do dzisiaj widnieje na murze pokoncertowe „graffiti”). W 1993 r. półlitrowe piwo EB kosztowało 15.000, Specjal 13.000. Napoje w cenie 5.000, różne rodzaje kawy w granicach 5-8 tysięcy. W połowie lat 90. cena piwa EB wynosiła 2,3 zł (23.000), 10,5 i Specjal – 2,1 zł (21.000).
     W klubie często rozbrzmiewała muzyka (odtwarzana z magnetofonu kasetowego) m.in. grup: The Doors („Hello, I Love You”), Bob Marley („One Love”), The Fugees („Ready or Not”), Body Count („Cop Killer”), Metallica („Battery”), Pearl Jam („Even Flow”), Beastie Boys („Sabotage”), Rage Against The Machine („Killing In The Name”), The Offspring („Self Esteem”), Kult („Baranek”) czy Apteka („Menda”). Czasami w wyniku natłoku na scenie rozbawionej młodzieży, odbywało się spontaniczne pogo do emitowanych przez barmana hitów, np. „All Boro Kings” Dog Eat Dog czy „Smells Like Teen Spirit” Nirvany.
„Mnóstwo rzeczy tam się działo. Przede wszystkim elbląskie kapele tam grały. To było ich takie miejsce, gdzie powiedzmy sobie szczerze, te zespoły tworzyły się po to, aby zagrać w Tanku. Grało, śpiewało i tańczyło się do rana...” – Ryszard Barszcz (były dziennikarz Radia EL i Gazety Elbląskiej).
     Klub był skupiskiem wielu środowisk młodzieżowych zwanych subkulturami m.in. metalowców, punkowców, grungeowców, rockowców, hipisów, rapowców, dyskotekowców, normalsów, artystów i muzyków oraz okazjonalnie goszczących skinheadów. W wyniku wymieszania subkultur punków i skinów, nieraz – głównie w okolicach klubu – dochodziło do regularnych „przepychanek”, w które ingerowała także policja – (aby nie było tak melodramatycznie, warto dodać, że z czasem niektórzy skini i punki zostali przyjaciółmi, a niektórzy policjantami).
     W klubie odbyło się wiele koncertów z udziałem nie tylko lokalnych zespołów, wernisaży oraz imprezy sylwestrowe i bale przebierańców. W 1993 r. odbyła się impreza pn. „Mikołaj w Tanku” dla dzieci z Policyjnej Izby Dziecka. Na przestrzeni lat zagrały m.in. elbląskie grupy: Peplos, Kick Some Butt, Epic, The Próbers, Laputita, Trauma, Kaptur Mnicha, a także Apteka, Farben Lehre, Ahimsa oraz Ankh.
„Pamiętam koncert Funk Jello, Ahead i Blenders w Tanku na zakończenie roku szkolnego. Sporo ludzi siedziało wtedy na trawie przed klubem popijając piwko i słuchając koncertu, a wokalista Funk Jello wielokrotnie nawoływał ze sceny abyśmy jednak weszli do środka, bo będzie większa zabawa” – Karol Maciejewski.
     Podczas lata młodzież przebywała na polanie naprzeciw klubu, dyskutując o sztuce, muzyce, niekiedy grając na gitarach. W klubie integrowano się także przed wyjazdem m.in. na punkowe, metalowe i rockowe koncerty czy festiwale np. na Przystanek Woodstock, Międzynarodowy Zlot Miłośników VW Garbusa w Sztumie oraz Metalmanię i Odjazdy w Katowicach.
     Częstym zjawiskiem wśród niektórych grup towarzyskich było palenie marihuany oraz picie taniego wina (np. „Tur”, „Byk”) w okolicach klubu np. koło czołgu, za garażami, na polanie oraz wokół okolicznych sklepów monopolowych. Po zamknięciu klubu część klientów przeszła do Klubu Środowisk Twórczych „Krypta”, Klubu Galerii Studnia oraz do pubu West Side.
     Jako ciekawostkę warto przytoczyć jeszcze sytuację wynikłą podczas budowania Miasteczka Handlowego koło czołgu. Robotnicy wykopali szczątki ludzkie (zebrano kilka worków) pochodzące prawdopodobnie z byłego powojennego cmentarza – (znawców tematu redakcja prosi o komentarz). Wokół walały się także niezabezpieczone pożółkłe dokumenty oraz kilka archaicznych piór wiecznych...
     

Redakcja, muzycznyelblag.pl
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama