Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Silna motoryzacja w służbie pokoju

Sobota, 28 lipca 1951r. Dziennik Bałtycki nr 203

Elbląg (kaj). Wyścigi motocyklowe "Dziennika Bałtyckiego" organizowane są przez KS Stal i Redakcję pod znakiem walki o pokój. Spieszymy więc, żeby usłyszeć wypowiedzi na ten temat przewodniczącego Miejskiego Komitetu Obrońców Pokoju. W pokojach Biura Projektowania, nad dużym kreślarskim stołem pochyla się sympatyczna sylwetka starszego, szpakowatego mężczyzny inż. Goliszewskiego. Na nasze powitanie spoglądają na nas spoza okularów szare, mądre oczy i uprzejmy uśmiech rozjaśnia twarz.
     - Panie inżynierze, czy wolno będzie zadać panu parę pytań, jako przewodniczącemu Miejskiego Komitetu Obr. Pokoju na temat niedzielnej imprezy motocyklowej?
     - Proszę uprzejmie.
     - Dlaczego niedzielny wyścig odbywa się pod egidą Miejsk. Komitetu Obrońców Pokoju?
     - Tężyzna fizyczna, idąca w parze z tężyzną duchową, jest nieodzownym warunkiem siły gospodarczej narodu. Polska, likwidując zniszczenia wojenne i odrabiając kilkuwiekowe opóźnienie na drodze rozwoju gospodarczego, potrzebuje ludności zdrowej, energicznej i zdolnej do pracy. Sport motocyklowe poza wartościami czysto fizycznej sprawności przygotowuje również kadry dla przyszłego rozwoju motoryzacji i związanej z tym obronności kraju. Zawody motocyklowe są sprawdzianem pracy szkoleniowej oraz silnym akcentem propagandowym przy werbowaniu nowego narybku, a co za tym idzie, umasowieniu tej tak pożytecznej gałęzi sportu.
     - Jaki cel pragnie osiągnąć MKOP, przyczyniając się do organizacji tej imprezy?
     - Walka o pokój zakrojona jest na daleką i szeroką skalę. Obok akcji o znaczeniu międzynarodowym, jak zbieranie podpisów pod Apelem Sztokholmskim, czy Plebiscytem Pokoju, Komitety Obr. Pokoju prowadzą stałą akcje propagandową. Celem tej akcji jest uświadomienie społeczeństwa odnośnie walki, prowadzonej nieprzerwanie przez Światową Radę Pokoju.
     Gdy podżegacza wojenni starają się wszystkimi siłami rozbudzić nastroje wojenne, naród polski we wspólnym froncie z krajami demokracji ludowej pod przewodem Związku Radzieckiego pracuje nad realizacją Planu-6 letniego, rozbudowuje szkolnictwo, zwalcza analfabetyzm, rozwija sport na nowych socjalistycznych podstawach, traktując go, nie jako zabawę dla wybranych, lecz jako jeden z fundamentów rozwoju sił twórczych narodu.
     Zawody motocyklowe w Elblągu są jednym z fragmentów tej wszechstronnej, twórczej i pokojowej pracy naszego narodu.
     - Jaki był, panie inżynierze dotychczasowy wkład sportowców miejscowych w akcję obrony pokoju?
     - Sportowcy nasi w imponującej większości są aktywistami w ruchu obrońców pokoju. Nie zabrakło ich w żadnej z dotychczasowych akcji. Brali czynny udział przy zbieraniu podpisów pod Apelem Sztokholmskim. Zbierali podarki dla dzieci walczącej Korei. W akcji Plebiscytu Pokoju objęli całkowicie pracę w III Komitecie obwodowym i przeprowadzili ją sprawnie i z poświęceniem. Jestem najmocniej przekonany, że i na przyszłych etapach naszej walki o pokój nie zabraknie czynnych i oddanych sprawnie sportowców.
     Oceniając dotychczasowy wkład naszych sportowców w dzieło obrony pokoju, ich wydajną pracę w realizacji Planu 6-letniego oraz doceniając propagandowe znaczenie imprez sportowych - Miejski Kom. Obr. Pokoju z całym zapałem włącza się do grona organizatorów niedzielnego wyścigu w Elbląga.
     Duży napis: "Kolego! Pracujemy na nowych normach - pamiętaj, że każda minuta straconego czasu, to o minutę opóźniona realizacja Planu 6-letniego!" - nakazuje skrócenie rozmowy. Ostatni uścisk dłoni i cicho, by nikomu nie przeszkadzać w pracy, opuszczamy Biuro Projektowania Miast.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama