Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Sklep czy cukiernia

Niejednokrotnie przechodząc ulicą 1 Maja zastanawiam się, czy kiosk Elbląskich Zakładów Gastronomicznych jest sklepem czy też cukierenką, informował Dziennik Bałtycki z 19 października 1957 r.

Sam wiele razy kupowałem tam ciastka i zastanawiałem się zawsze, dlaczego sprzedaje się także wino, czekoladę, napoje gazowe i cukierki po dużo wyższych cenach niż w sklepach. Dla przykładu podaję, że do wina dolicza się 25 proc. marży, do słodyczy też 25 proc., do napojów gazolowych – 10 proc.
     Jeśli chodzi o samo istnienie kiosku, to jest ono bezsprzecznie celowe, gdyż kiosk otwarty jest w niedziele i święta, udostępniając amatorowi kupowanie ciastek nie tylko w dzień powszedni. Ale czy nie chodzi tu przypadkiem o tzw. wyzysk, jeżeli o parę kroków dalej można kupić czekoladę nie po 23 zł 75 gr., lecz po 19 zł?
     I jeszcze jedna uwaga. Ciastek jest zawsze dużo, ale dlaczego tak rzadko ukazują się makowce, babki piaskowe lub biszkoptowe? Jak pełny asortyment pieczywa cukierniczego, to pełny. I stale!!!

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • gazolowe :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kkkkn(2007-10-20)
  • Redaktor tej rubryki, którą bardzo lubię, staje się coraz więkdzym szłaputą. Nie ma czegoś takiego, i nawet za komuny nie było - jak napoje gazowe, gazolowe - są napoje gazowane. Kiosk stał nieopodal torów kolejowych - tam gdzie dzisiaj PZU. Przepisywanie starych tekstów z gazet też wymaga pewnego zaangażowania intelektualnego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    w(2007-10-23)
Reklama