Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Śmiało i szczerze ; dwa przykłady

Poniedziałek, 23 lipca 1951r. Dziennik Bałtycki nr 200

ZŁY:
     Pracownik Elektrowni ob. Leon Kontek idąc o godzinie 17 z pracy do domu dostał nagle silnych boleści, więc wstąpił do Ośrodka Zdrowia w Gdańsku. Siostra, mimo iż widziała, że ob. Kontek jest chory, orzekła, że godziny przyjęć lekarzy są od godz.14 do 17; lekarz w tej chwili skończył pracę i już nie przyjmuje, chociaż był jeszcze w Ośrodku. Zaproponowała, aby chory zgłosił się nazajutrz o godz. 8.
     
     DOBRY:
     Ob. Kontek udał się wiec na ul. Śluza do Akademii Medycznej. Dyżurna siostra, mimo że chory nie miał skierowania, odszukała w ciągu 5 minut lekarza, który natychmiast zbadał chorego i przepisał mu lekarstwo. Był to dr Nielubczyk, który wykazał swoim postępowaniem zrozumienie dla człowieka pracy i okazana mu pomocą sprawił, że chory nie tracąc czasu mógł następnego dnia stawić się przy swoim warsztacie pracy.
      JÓZEF BOĆKOWSKI- Gdańsk.
     Sadzimy, że przykład dobry posłuży za wzór do naśladowania pracownikom służby zdrowia, wymienionym w przykładzie złym i zmienią oni swój stosunek do pacjentów i styl pracy.
      Red.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama