Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Sprzeczka między spekulantami spowodowała wykrycie nielegalnego handlu mięsem

Czwartek, 20 września 1951 r. Dziennik Bałtycki nr 249

Dzięki uchwale powołującej do życia komisję do walki ze spekulacją, z każdym dniem wykrywane są ośrodki nie legalnego handlu mięsem, godzące w interesy świata pracy.
      I tak w Elblągu stwierdzono między innymi, że w piwnicy domu ob. Mieczysława Wasilewicza przy ul. Płk. Dąbka istnieje nielegalny punkt uboju i sprzedaży mięsa. Pomysłowy „ przedsiębiorca ” nawiązał kontakt z nieuczciwymi chłopami, którzy mu kosztem kontrakcji dostarczali ubite świnie, a on systemem łańcuszkowym puszczał „ interes ” w ruch, naturalnie pobierając „ protekcyjne „ i tak zwane „ po znajomości ” ceny.
      A oto inny „ kwiatek ”, który wyrósł w Tolkmicku. Trójka pomysłowych” zaopatrzeniowców ” Gaskowski, Zieliński i Kaczorowski z Tolkmicka – wybrała się do Rozgarcia, gdzie zakupiła świnię o wadze przeszło 150 kg. Naturalnie świnię zabito, podzielono na części i byłoby wszystko „ w porządku ”, gdyby nie... malutka sprzeczka miedzy szanowną trójką, która spowodowała ujawnienie nielegalnego zakupu, uboju i rozdziału 150 kg. „ prosiaka ”.
      Sprawa kontrakcji trzody chlewnej, wiąże się ściśle z zaopatrzeniem w mięso świata pracy. Niestety, nie zawsze personel GS w Tolkmicku prowadzący kontrolę nad stanem kontrakcji i sprawujący opiekę nad rolnikami kontraktującymi, stoi na właściwym stanowisku. Typowym przykładem źle pojętej i wręcz wrogiej pracy jest działalność referenta skupu ob. Zasadowskiego. Pan referent – zamiast wyjechać w teren i sprawdzić rozwój, braki itp. Kontraktowanych sztuk – wpisał 21 fikcyjnych wniosków z przeprowadzonej kontroli, na której wcale nie był.
      Praca referenta skupu jest tak samo szkodliwa jak i sam nielegalny ubój, gdyż przynosi bezwzględną szkodę naszej gospodarce, a co za tym idzie – masom pracującym.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama