Sobota 20-10-2018, imieniny Jana, Ireny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Bezpieczeństwo przede wszystkim Bezpieczeństwo przede wszystkim

Syte lata Elbląga

Elbląg i jego mieszkańcy przeżywali na przestrzeni wieków różne losy. Czasy spokojne i wyraźnie burzliwe. Okres rozkwitu i upadku gospodarczego, informował Głos Elbląga z 9 marca 1959 r.

Do lat sytych i to wyraźnie, zalicza się ostatnie dziesiątki lat wieku XVI i pierwsze XVII. W okresie tym w Elblągu działało Handlowe Towarzystwo Angielskie – sprowadzone w okresie zatargu króla Stefana Batorego z Gdańskiem przez Jana Sprengla.
     Anglicy, zachęceni życzliwością elblążan, przenoszą swój dom handlowy z Gdańska do Elbląga i przywożą do Elbląga sukna, farby, owoce, cynk, śledzie. Wywożą – zboże, budulec okrętowy, smołę, liny, wosk, konopie, wełnę, bursztyn, pierze, płótna lniane.
     Rada miejska, chcąc zachęcić Anglików do pozostania w mieście, przyznała im różne przywileje. M in. nadała im prawo nabywania w mieście i poza miastem nieruchomości ziemskich, czego na ogół dotychczas nie wolno było nikomu z obcych czynić. Anglicy zwolnieni też zostali od licznych podatków, które normalnie ciążyły na obcych kupcach. Podobne przywileje przysługiwały zresztą kupcom elbląskim w Anglii. Przy tak korzystnym porozumieniu i stosunkach, handel elbląski przeżywał okres niebywałego rozkwitu. Kasa miejska pęczniała od pieniędzy. Dobrobyt rósł. Bogacili się kupcy elbląscy, bogacili się kupcy angielscy.
     Miasto przybrało inny wygląd. Zamożne kupiectwo elbląskie buduje liczne domy, spichrze i sklepy. Zmienia się wygląd ulic. Są zamożne, świąteczne niemal.
     Anglicy urządzają wokół źródła wypływającego w pobliżu rzeki „ośrodek” wypoczynkowy. Tuż nad rzeką, w pobliżu miasta, budują gospodę tzw. „Pod siedmioma szczytami”, w której zatrzymują się marynarze z dużych statków, nie mogących wpłynąć do samego miasta. Rozwija się życie kulturalne. Gimnazjum elbląskie otrzymuje nowy, piękny gmach. Powstaje biblioteka miejska.
     Gdańsk nie może pogodzić się z rozwojem Elbląga. Pełen nienawiści obserwuje rozwój i bogactwo elblążan. Gdańszczanie nie zaniedbują też żadnej okazji, aby utrącić „konkurenta”.
     Ustawa sejmowa w roku 1628 likwiduje jednak Angielską Kompanię Handlową w Elblągu. Zniknęły obce domy towarowe. Pozostałe w mieście nieliczne rodziny angielskie stopniowo wymierają. Jedynie wspaniałe budynki na Elbląskiej Starówce, potężne spichrze, świadczyły o wielkim znaczeniu gospodarczym Elbląga w okresie jego sytych lat.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK-Szafa z drzwiami suwanymi
AMK Kuchnia 4
!!!PROMOCJA!!!
AMK Kuchnia 8