Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej. Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej.

Syte lata Elbląga

Elbląg i jego mieszkańcy przeżywali na przestrzeni wieków różne losy. Czasy spokojne i wyraźnie burzliwe. Okres rozkwitu i upadku gospodarczego, informował Głos Elbląga z 9 marca 1959 r.

Do lat sytych i to wyraźnie, zalicza się ostatnie dziesiątki lat wieku XVI i pierwsze XVII. W okresie tym w Elblągu działało Handlowe Towarzystwo Angielskie – sprowadzone w okresie zatargu króla Stefana Batorego z Gdańskiem przez Jana Sprengla.
     Anglicy, zachęceni życzliwością elblążan, przenoszą swój dom handlowy z Gdańska do Elbląga i przywożą do Elbląga sukna, farby, owoce, cynk, śledzie. Wywożą – zboże, budulec okrętowy, smołę, liny, wosk, konopie, wełnę, bursztyn, pierze, płótna lniane.
     Rada miejska, chcąc zachęcić Anglików do pozostania w mieście, przyznała im różne przywileje. M in. nadała im prawo nabywania w mieście i poza miastem nieruchomości ziemskich, czego na ogół dotychczas nie wolno było nikomu z obcych czynić. Anglicy zwolnieni też zostali od licznych podatków, które normalnie ciążyły na obcych kupcach. Podobne przywileje przysługiwały zresztą kupcom elbląskim w Anglii. Przy tak korzystnym porozumieniu i stosunkach, handel elbląski przeżywał okres niebywałego rozkwitu. Kasa miejska pęczniała od pieniędzy. Dobrobyt rósł. Bogacili się kupcy elbląscy, bogacili się kupcy angielscy.
     Miasto przybrało inny wygląd. Zamożne kupiectwo elbląskie buduje liczne domy, spichrze i sklepy. Zmienia się wygląd ulic. Są zamożne, świąteczne niemal.
     Anglicy urządzają wokół źródła wypływającego w pobliżu rzeki „ośrodek” wypoczynkowy. Tuż nad rzeką, w pobliżu miasta, budują gospodę tzw. „Pod siedmioma szczytami”, w której zatrzymują się marynarze z dużych statków, nie mogących wpłynąć do samego miasta. Rozwija się życie kulturalne. Gimnazjum elbląskie otrzymuje nowy, piękny gmach. Powstaje biblioteka miejska.
     Gdańsk nie może pogodzić się z rozwojem Elbląga. Pełen nienawiści obserwuje rozwój i bogactwo elblążan. Gdańszczanie nie zaniedbują też żadnej okazji, aby utrącić „konkurenta”.
     Ustawa sejmowa w roku 1628 likwiduje jednak Angielską Kompanię Handlową w Elblągu. Zniknęły obce domy towarowe. Pozostałe w mieście nieliczne rodziny angielskie stopniowo wymierają. Jedynie wspaniałe budynki na Elbląskiej Starówce, potężne spichrze, świadczyły o wielkim znaczeniu gospodarczym Elbląga w okresie jego sytych lat.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama