Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ? Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ?

Tak dalej nie można pracować

Pracownicy Politechniki Gdańskiej, nie przeprowadzili dokładnego sondowania terenu pod budowę nowego budynku, ponieważ teren tam był zagruzowany i pracownikom, dokonującym badania gruntu, nie chciało się przebijać gruzu, informował Dziennik Bałtycki z 15 czerwca 1954 r.

Decyzja komisji składającej się z przedstawicieli projektanta, inwestora i wykonawcy wstrzymano roboty budowlane na budowie E-060 przy ul. Trybunalskiej w Elblągu.
     Winni wstrzymania robót są przede wszystkim pracownicy Politechniki Gdańskiej, którzy, badając teren, nie przeprowadzili dokładnego sondowania w oznaczonym miejscu. I tak sondą (2b) przeprowadzono w odległości kilku metrów od wskazanego w projekcie miejsca, ponieważ teren sam był zagruzowany i pracownikom, dokonującym badania gruntu, nie chciało się przebijać gruzu.
     Nic więc dziwnego, że ekspertyza, która mówi, że sondy wykazały silną spoistość gruntu, jest nieprawdziwa. W trakcie robót okazało się, że właśnie w miejscu sondy 2b grunt jest tak słaby, że drąg stalowy wpychany ręcznie zagłębia się od 70 do 80 cm. Kontynuowanie robót w tych warunkach okazało się niemożliwe i zachodzi konieczność ponownego badania gruntu oraz zmiany projekt budynku.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama