Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 23-10-2017, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czerwień października Czerwień października

Ułatwienie czy utrudnienie

Często chwalimy elbląską pocztę, ale niestety przyszła kolej na wniesienie pretensji - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 8 grudnia 1961 roku.

Urząd Pocztowy w Tolkmicku sprzedaje do godz. 12 bilety na PKS. Normalnie jest przyjęte, że na pół godziny przed odejściem autobusu kasa powinna być czynna. Tymczasem w dniu 2 grudnia br. czynne było tylko jedno okienko i na 11 minut przed odejściem autobusu pracownik poczty przyjmował paczki i odmówił sprzedaży biletów w pierwszej kolejności.
     W rezultacie kilku pasażerów musiało w autobusie nr 1940 odchodzącym z Tolkmicka o godz. 12 dopłacić każdy po 1,80 zł. Winnych niby nie ma, bo była kolejka, a poczta kończy urzędowanie przed przerwą obiadową o godz. 12, ale pasażerowie klęli solidnie. Coś tu proszę Poczty, trzeba uregulować, lub komuś zwrócić uwagę.

j.r.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama