Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

W elbląskiej Stoczni Rzecznej

Bardzo dużo urządzeń w Stoczni Rzecznej ulega korozji i wiele z nich może już nadać się tylko na złom, informował Głos Wybrzeża z 13 września 1954 r.

Stocznia Rzeczna w Elblągu w początkach 1953 r. miała rozpocząć produkcję nowych holowników, przejmując części gotowych już elementów oraz materiały od wykonującej poprzednio te prace Stoczni Północnej w Gdańsku. Zwieziono do zakładów wręgi, ściany grodziowe, żelazo profilowe, blachy oraz materiały wyposażeniowe. Elementy te nie zostały zabezpieczone przed wpływami atmosferycznymi. Poskładano je w różnych miejscach na terenie stoczni.
     Produkcji jednak nie rozpoczęto Stocznia została powiadomiona przez Centralny Zarząd Żeglugi Śródlądowej i Stoczni w Warszawie – że nie będzie budowała tych obiektów. W efekcie część materiałów zużyto do bieżącej produkcji, natomiast gotowe już sekcje, przywiezione ze Stoczni Północnej, ulegają korozji i wiele z nich może już nadać się tylko na złom.
     Ani kierownictwo stoczni w Elblągu, ani władza nadrzędna Zarząd Przedsiębiorstwa Stoczni Rzecznych w Pleniewie oraz Centralny Zarząd Żeglugi Śródlądowej i Stoczni w Warszawie – nikt nie zainteresował się tą sprawą.
     A przecież czasu upłynęło już sporo i niejednokrotnie mówiło się o potrzebie walki z marnotrawstwem. Zmarnowano wiele pieniędzy i ciekawe, kto będzie za to odpowiadał.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama