Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 17-11-2017, imieniny Elżbiety, Samueli
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Park Dolinka Park Dolinka

W Krynicy

Sezon oficjalnie otwarty, tylko Krynica Morska nieprzygotowana na przyjęcie turystów i wczasowiczów, informował Dziennik Bałtycki z 25 czerwca 1958 r.

Krynica Morska – urocza miejscowość wczasowa – dzięki swemu korzystnemu położeniu i dużemu urokowi stanowi nie lada przynętę dla turystów i wczasowiczów z całego kraju.
     Już 1 czerwca br. dokonano tu oficjalnego otwarcia sezonu. Domy wczasowe zapełniły się mieszkańcami z różnych zakątków kraju. Dzień w dzień statki Gdańskiej Żeglugi przywiozą liczne rzesze turystów, niemal codziennie zajeżdżają autobusy z wycieczkami. W piękne sobotnie popołudnie plaża roi się dosłownie od elblążan i mieszkańców pobliskich miejscowości.
     Cały urok pięknej Krynicy pryska jednak z chwilą, gdy przyjezdni pomyślą o sprawie czysto ziemskiej, a mianowicie o jedzeniu. Pomimo że zbliża się już koniec czerwca, w Krynicy Morskiej czynna jest tylko jedna restauracja (prywatna) „Pod rybką”. Zajmuje się ona zresztą przede wszystkim żywieniem wycieczek i z tej prostej przyczyny osoby indywidualne często nie mogą tam otrzymać obiadu.
     Dwie pozostałe restauracje są jeszcze w remoncie. Zaimprowizowano wprawdzie restaurację zastępczą w budynku baru mlecznego, ale sala znajduje się w takim stanie, że z chwilą wejścia do niej mija apetyt. Proste, niczym nie nakryte stoły, lepią się dosłownie od pozostałości piwa, wódki i jedzenia. W popielniczkach, nie wysypywanych od chwili uruchomienia punktu, popiół i inne nieczystości. Nie zastąpiony rekwizyt stanowią grupy dobrze już podchmielonych mężczyzn, rozgrzewających się tu w chłodne dni odpowiednim płynem wysokoprocentowym. Jak więc widać i w tym roku WZGS, który zajmuje się prowadzeniem zakładów zbiorowego żywienia, nie zdążył przygotować placówek na sezon.
     A przecież najwyższy już czas, aby tę sprawę uregulować.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama