Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 30-04-2017, imieniny Mariana, Donata
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Nabrzeże 2017-04-10 Nabrzeże 2017-04-10

Wędrowne magle

W pomieszczeniach, gdzie składano węgiel i wszelkiego rodzaju rupiecie, stały sobie spokojnie przez długie lata dwa duże magle ręczne, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 27 kwietnia 1955 r.

Na terenie ekspozytury PKS w Elblągu, w pomieszczeniach, gdzie składano węgiel i wszelkiego rodzaju rupiecie, stały sobie spokojnie przez długie lata dwa duże magle ręczne. Nie wesoły jednak wiodły tam żywot.
     Mijał rok za rokiem i coraz większa pokrywała je warstwa kurzu.
     - Dziwni są ci ludzie, tak obojętnie przechodzą koło nas, a przecież wiele moglibyśmy przynieść im jeszcze pożytku... – żalił się jeden z nich.
     - Cierpliwości, kolego – odparł drugi – słyszałem, jak mówiono o akcji upłynniania w PKS, niewątpliwie i o nas zapomną. Próżne były nadzieje. Pracownicy PKS dziwili się co prawda, dlaczego kierownictwo ekspozytury nie oddaje magli tam, gdzie spełniłyby swoje zadania, np. do szpitala, internatu itp., ale nikt się tą sprawą nie zajął.
     Aż wreszcie, o zgrozo!
     Magle znikły. Daremnie płyną pytania, nikt na nie od powiedzieć nie może. Niektórzy tylko twierdzą, że magle znudzone tyloletnim czekaniem opuściły gościnne pomieszczenia PKS, zmyliwszy czujność strażnika. Jeśli więc, czytelnicy spostrzeżecie gdzieś wędrujące magle, zawiadomcie kierownictwo i załogę ekspozytury PKS w Elblągu.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama