Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty! 29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty!

Wszyscy budujemy Warszawę

Na plenarnym posiedzeniu Miejskiego Komitetu Odbudowy Warszawy przedstawiciel koła GPZB zgłosił projekt przyjmowania indywidualnych wpłat od tych mieszkańców Elbląga, którzy bardziej aktywnie chcą pomóc w budowie nowej Warszawy, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 11 września 1956 r.

Inicjatywa została przyjęta przez MKOW i w tych dniach uruchomiono punkty przyjmowania świadczeń. Jeden z nich mieści się w PKO przy ul. Łączności, drugi – w Domu Mody przy ul. Słonecznej 83.
     Pierwszym ofiarodawcą był sam inicjator, który natychmiast po uruchomieniu punktów wpłacił na odbudowę Warszawy kwotę 500 zł. Jest to o tyle przyjemne, że Gdańskie Przemysłowe Zjednoczenie Budowlane, w którym pracuje, nie dokonuje żadnych świadczeń w przeciwieństwie np. do Zakładów Mechanicznych czy EZNS, które należą do przodujących w tej dziedzinie.
     Jesteśmy przekonani, że pożyteczna inicjatywa oraz dokonana wpłata „zmobilizuje” przede wszystkim GPZB, nie mówiąc już o tym, że została zapoczątkowana nowa forma świadczeń – bezpośrednich wpłat za pokwitowaniem – która na pewno ma szanse przyjęcia się i gdzie indziej.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Proponuje, abysmy teraz zrobili akcje w Warszawie: Wszyscy budujemy elblaska starowke!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Daisy(2006-09-11)
  • No i wybudowano Warszawę na styl niby Irkucka, Nowosybirska, Kaliningradu, Mińska, czy chociażby naszej Nowej Huty. "Przepiękny" socrealistyczny styl dookoła, bunkry, szare elewacje, płaskie dachy itd.itp. A używano do tej odbudowy pięknej cegły m.in. z elbląskiej Starówki, z malborskiej, z braniewskiej, kwidzyńskiej, z Pieniężna, Piły, m. Zasieki (całkowicie rozebrano po polskiej stronie, a po niemieckiej stronie jest miasto Forst!). I nic dziwnego, że dzisiejsza Warszawa piastuje mało zaszczytne miano jednej z najbrzydszych (o ile nie najbrzydszej) ze stolic europejskich.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dragoński W.(2006-09-11)
  • Sz. P. Dragonski. A wolalby Pan zeby Polacy tak jak Czesi poddali sie bez walki i zachowali przepiekna Prage? My zachowalismy honor, stracilismy mury, ktore notabene w Warszawie sa nowe, moze i socrealistyczne, ale piekniejsze od gierkowskiej wielkiej plyty! Inna sprawa jest "branka" cegiel z miasta np. Elblaga. Na starych filmach widac, iz pomimo zniszczen Bulwar Elblaski mozna by odbudowac! Posune sie nawet w swoim twierdzeniu, ze wiecej znisczono powojenna rozbiorka niz samymi dzialaniami wojennymi. Ale coz zrobic. Powojenna nienawisc do Niemiec byla ogromna. Elblag byl niemieckim miastem (przynajmnije jego potega wyrosla za czasow pruskich) stad owe "macosze" traktowanie go przez wladze PRL.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Miłosnik_EB(2006-09-11)
  • Zgadza się - Czesi od klęski pod Białą Górą w 1620 r. "olewali" wszelkie konflikty i wojny, na ogół zawsze się poddawali ("Hitler wziął Hachę pod pachę" itp.). Dzisiaj mają Złotą Pragę i obszar państwa praktycznie w pierwotnych granicach. My natomiast mamy brzydką Warszawą, po wojnie nie mieliśmy prawie warstwy inteligencji (została w Katyniu, w powstaniu warszawskim, na Zachodzie itd.) i komuchy mieli wyjątkowo łatwe zadanie. My zawsze "pobrzękujemy szabelkami" (obecnie też) i m.in. z tego powodu powierzchnia dzisiejszej Polski jest mniejsza od tej sprzed 1939 r. o ok. 70.000 qkm. A przecież dostaliśmy rdzenne ziemie niemieckie, i gdyby nie one, to dzisiejsza Polska byłby mniejsza od d. Księstwa Warszawskiego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dragoński W.(2006-09-11)
  • Te dyskusje nie mają sensu - Warszawa musiała zostać odbudowana, państwo bez stolicy jest niemożliwe, gdyby nawet pomysł komuchów na nieodbudowywanie stolicy i budowę nowego miasta od gruntu wypalił, to i tak nie uratowało by to dziesiątków starych miast w kraju o nowych granicach, ludzie dzis by nas nie było na to stać z pomocą UE, a w 1945 pomagali nam Sowieci, jak mogli, mordując elitę i wywożąc wszystko co się da, nie dziwmy sie że rozwalano na budulec kulturowo obce miasta, tylko te rozpropagowanej polskiej histori miały szanse (Olsztyn, Gdańsk). Elbląg w tym sąsiedztwie przepadł i tak już zostanie na dłużej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-09-12)
  • KAKTUSPROWOKATOR bla, bla, bla, czasu sie nie cofnie, warszawa była pokazówką trzeba było zatrzeć ślady po powstaniu warszawskim które nie było chlubą nowych władz polski ludowej gdyby ludność naszych ziem była rdzennie polska to nie pozwoliła by na wywóz maszyn do ZSRR i materiałów budowlanych do Warszawy a tak pomagaliśmy jak mogliśmy ążeby stolica nam pięknie rozkwitła...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    KAKTUSPROWOKATOR(2006-09-13)
Reklama