Poniedziałek 23-07-2018, imieniny Brygidy, Apolinarego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wulgarna „zegarynka”

„Zegarynka” wyjaśnia że nie ma nic wspólnego z chuliganami i łobuzami, informował Dziennik Bałtycki z 29 sierpnia 1957 r.

Od pewnego czasu Rejonowy Urząd Telekomunikacyjny w Elblągu otrzymuje listy, domagające się ujawnienia nazwiska pani, która po nakręceniu numeru „06” – podaje dokładny czas, a niezależnie od tego obrzuca abonentów stekiem ordynarnych wyzwisk. Mowa tu o elbląskiej „Zegarynce”.
     Zainteresowani tą sprawą zwróciliśmy się do „Zegarynki” z prośbą o wyjaśnienie całej sprawy.
     Otóż „Zegarynka” nie jest kobietą. Jest natomiast bardzo skomplikowanym automatem o kobiecym głosie. Połączona równolegle z szeregiem linii, gdyż chodzi o to, żeby jednocześnie mogła się włączyć większa ilość abonentów, a nie tylko jeden.
     I tu mamy klucz do rozwiązania zagadki. Z równoległych połączeń korzysta łobuzeria i to zarówno płci pięknej jak i brzydkiej. Podnosi taki łobuz słuchawkę, nakręca „06” i czeka. Kiedy usłyszy w słuchawce trzask – (znak, że na linię włączył się ktoś inny) rozpoczyna ordynarną „litanię” nie licząc się zupełnie ze słowami.
     Przerażony abonent, odkłada wtedy słuchawkę, bierze do ręki pióro i pisze zażalenie do RUT, żądając podania nazwiska „Zegarynki” – jeśli wymyśla kobieta, lub „siedzącego” przy niej przyjaciela – jeśli słychać było głos męski.
     Podają wyjaśnienie „Zegarynka” równocześnie ostrzega przed podobnymi „żartami”. RUT jest w stanie uchwycić takiego łobuza i blokując mu aparat potrafi ujawnić numer, z którego odbywa się zabawa. A takich „wesołków” będziemy piętnować publicznie.
     Chcę tu szczególnie ostrzec różnego rodzaju dyżurnych nocnych, strażników itp., którzy nudząc się na służbie potrafią w opisany wyżej sposób wisieć przy słuchawce całymi godzinami.
     A więc jeszcze raz ostrzegamy. „Zegarynka” wyjaśniła sprawę i teraz wzięła się do pilnowania telefonicznych chuliganów.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Plecaki i tornistry
Pieczątki Firmowe
Wyprawka Szkolna
Pieczątki Trodat