Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Wypowiadamy walkę

Z obowiązku dziennikarskiego bywam na wielu posiedzeniach, konferencjach i naradach, organizowanych w Elblągu, informował Dziennik Bałtycki z 12 marca 1959 r.

Nie przypominam sobie, aby posiedzenie, konferencję czy naradę – na jakimkolwiek tzw. „szczeblu” – rozpoczęto kiedykolwiek punktualnie.
     Rozmawiając na temat wysoce szkodliwej i mało poważnej – jeśli nie wprost aspołecznej – niepunktualności z organizatorami różnych posiedzeń, dowiedziałem się, że w wielu przypadkach wyznaczają oni w zaproszeniach godzinę wcześniejszą od rzeczywiście zamierzonego rozpoczęcia, gdyż z góry zakładają, że zaproszeni się spóźnią.
     Zaproszeni natomiast, wiedząc z doświadczenia, że w Elblągu nic się nie rozpoczyna punktualnie – nawet posiedzenia – nie chcąc tracić cennego często dla nich czasu, przychodzą umyślnie później. Przeważnie o kwadrans, określany z nonszalancją kwadransem „akademickim”.
     Cała ta zabawa przypomina anegdotkę z notorycznym śpiochem, który co wieczór posuwał budzik o kwadrans naprzód – a rano ten kwadrans odliczał. Dlatego też czas najwyższy powiedzieć: dość tej kompromitującej i kosztownej zabawy! Czas to pieniądz! Jesteśmy za biedni, aby go tak trwonić.
     Tu, na tych łamach, będziemy w przyszłości bezlitośnie piętnowali zarówno spóźnialskich jak i niedołężnych organizatorów. Aż do skutku.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • O. k. - ponieważ oni znali rzymską maksymę - później zaczniemy - wcześniej skończymy ! I wszystko jasne !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Termpus (non) fugit!(2009-03-12)
Reklama