Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

JESIENNE CHMURY JESIENNE CHMURY

Wyspa Spichrzów

Elbląg podobnie jak Gdańsk, miał swoją WYSPĘ SPICHRZÓW, położoną naprzeciw Starego Miasta, na lewym brzegu Elblążki, informował Dziennik Bałtycki z 10 lutego 1954 r.

Ulica Stary Rynek biegnie dokładnie wzdłuż dawnego „SZLAKU BURSZTYNOWEGO”, wiodącego przez ziemię polskie z południa do wybrzeży Bałtyku.
     Elbląg podobnie jak Gdańsk, miał swoją WYSPĘ SPICHRZÓW, położoną naprzeciw Starego Miasta, na lewym brzegu Elblążki. Pierwsza wzmianka źródłowa o znajdujących się tam magazynach, pochodzi z roku 1395. Śpichrze budowane były z drewna i kryte słomą lub trzciną, dzięki czemu nader często ulegały pożarom. Posiadały, wypisane na szczytach bardzo nieraz wyszukane nazwy.
     Np.: „HERKULES”, „NIEDŻWIEDŻ”, „JELEŃ”, „DĄB”, „WIEWIÓRKA”, „ZŁOTY ORZEŁ”, „BUK”, który – nawiasem mówiąc – był z nich wszystkich najpojemniejszy, mogąc pomieścić tysiąc łasztów ziarna.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • "Śpichrze budowane były", gdyż niższymi opłatami miasto skutecznie rywalizowało z Gdańskiem...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2004-02-10)
  • Rwel tym razem naprawdę nie wiesz o czym mówisz
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mool(2004-02-10)
  • Przynudzasz Rwel!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ol(2004-02-10)
  • Nie publikujcie artykułów o dawnej świetności elbląskiej zabudowy, bo mnie szlag trafia i nóż otwiera w kieszeni, na to co tutaj wyczyniali nasi ,,wyzwoliciele'' ze Wschodu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MARECKI(2004-02-10)
  • MARECKI : a jak ktoś szuka "korzenia" i jakiegoś odniesienia do dawnej świetności ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    amelka(2004-02-10)
  • Oczywiście, nie traktujmy tej sugestii dosłownie. Dałem upust mojej złości na działania Rosjan. Szukanie ,,korzeni'' jest bardzo pożądane i świadczy o wzrastającej świadomości elblążan - mieszkańców lokalnej Ojczyzny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MARECKI(2004-02-10)
  • przyjechali rosjanie, spalili....przyjechała warszawka, zburzyli...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    looker(2004-02-12)
  • artykulik jest znakiem czasów - oto, donosi nam prasa o czymś, o czym każdy winien dokładnie wiedzieć, bowiem wzrasta wśród przedmiotów i wiedzy o nich - od małego brzdąca...W 1954 roku, który ogłoszono jako jubileuszowy, bardzo poważny odsetek mieszkańców miasta czuł się w nim nieomal obco, czemu zresztą sprzyjała poliyka stalinowska. Wedle ich doktryny człowiek nie miał mieć przywoływanego wyżej "korzenia", prywatności, odczuć, uczuć rodzinnych...Całe jego dzienne i nocne życie winno być poświęcone socjalizmowi, walce o pokój, współzawodnictwu pracy,marszowi ku...wespół - zespół, żadnych indywidualizmów. Człowiek pozbawiony wiedzy o przeszłości, oderwany od tradycji, bez poczucia przynależności do kultury miejsca, daje sobą łatwiej manipulować na drodze do świetlanych celów. Jednakże ten sam człowiek - z czego ówczesna komuna zdawała sobie sprawę, także i niszczy z nieświadomości, nie remontuje, nie dba, nie planuje - zwyczajnie mu wisi. Takie artykuliki były próbą przciwdziałania - dzisiaj brzmią śmiesznie, bowiem podobne są do objawień iż dwa i dwa to cztery. Warto wiedzieć, iż w 1809 roku ulice Wyspy Spichrzów otrzymały swe nazwy od przezwisk spichrzów (potrzeba nazwy spichrza wynikala takze z tego, ze byla jego oficjalnym, gospodarczym adresem) lub funkcji handlowej czy położenia - i tak: Złoty Kluczyk, Orła, Śledziowa ( istnieje pod inną nazwą),Chmielna, Gdańska, Słoneczna ( od Słońca), Szwedzka ( od" Szweda"), Wałowa, Wełniana itd.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    warmiak(2004-02-13)
Reklama