Środa 14-11-2018, imieniny Emila, Wawrzyńca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Wypadek Wypadek

Wystawa czy rupieciarnia?

Wystawa w pierwszych dniach cieszyła się dużym zainteresowaniem, gdyż przy każdym brakowym eksponacie umieszczona była tabliczka z nazwiskiem tego, kto go wykonał, informował Dziennik Bałtycki z 29 grudnia 1954 r.

Około trzech miesięcy temu w wydziale O14 w Zakładach Mechanicznych w Elblągu zorganizowano wystawę, obrazująca brakowe odlanie pewnych detali z asortymentu morskiego i turbinowego, oraz brakową ich obróbkę ręczną.
     Na otwarcie wystawy przybyli ob. Strawiński z działu propagandy zakładowej. Popatrzyli, skrytykowali pewne szczegóły, inne pochwalili, poszli i... więcej losem wystawy nie zainteresowali się.
     A wystawa, jak wystawa. W pierwszych dniach cieszyła się dużym zainteresowaniem, gdyż przy każdym brakowym eksponacie umieszczona była tabliczka z nazwiskiem tego, kto go wykonał.
     Ale przez otwarte drzwi hali zaczął padać deszcz. Brakowe odlewy pordzewiały, tabliczki pospadały, zgniły w wodzie, a plansze wiatr pozrywał i podarł. Z wystawy pozostała tylko tablica z napisem „Wystawa braków” i sterta żelastwa.
     Nikt dotychczas nie pomyślał, by zlikwidować nieszczęsną wystawę, albo ją wznowić. Czekamy na decyzję.
     
oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy z Grawerem