Niedziela 23-09-2018, imieniny Bogusława, Tekli. Pierwszy dzień jesieni
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Plaga mistrzów Plaga mistrzów

Zakupy

W wielu, niestety, sklepach elbląskich uprzejmość i kultura sprzedawców pozostawia wiele do życzenia, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 21 lutego 1955 r.

W życiu nie ma za dużo słodyczy. Nic dziwnego też, że w dziale cukierniczym sklepu MHD na rogu ul. 1 Maja i Krótkiej ruch panuje ogromny. Co i jak kupują tam ludzie? – Ano – posłuchajmy:
     - Paczkę fig.
     - Proszę bardzo.
     - Kilo ciasteczek.
     - Proszę bardzo.
     - Dziesięć deka cukierków.
     - Pro... – tęga, rumiana ekspedientka zacięła się. Krytycznym spojrzeniem zlustrowała klientkę.
     - To warto po dziesięć deka stać tak długo w ogonku?
     - Cóż, kiedy poza kolejką pani nie sprzedaje.
     - A, nie!
     ... Wobec tego doszedłem do wniosku, że w tym sklepie trzeba załatwiać sprawunki inaczej. Na przykład tak:
     Energiczne pchnięcie w lewo, potem w prawo i już lada.
     A wtedy ostro:
     - Daj mi panna cukierków za dwa złote!
     - To znaczy dziesięć deka?
     - Ile? Dziesięć? Myślałem, że kilo dostanę. No niech tam. Byle prędko!
     I obędzie się bez tzw. komentarzy niezbyt uprzejmej blondynki.
     A wniosek z tej historyjki logiczny: w wielu, niestety, sklepach elbląskich uprzejmość i kultura klienta potrzebna jest po to, aby prowokować niegrzeczność obsługi. Czy oby słusznie?
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Konto poczty elektronicznej
Czytnik kart kryptograficznych Mini
Hosting WWW START
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)