Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Zapomniana miejscowość

Środa, 30 maja 1951 r. Głos Wybrzeża nr 147

W Cieplicach I, gmina Nowakowo pracuje przy wycinaniu trzciny 118 robotników Przedsiębiorstwa Remontowo Budowlanego Przemysłu Lekkiego, z siedzibą w Sopocie. Warunki bytowe tych pracowników wskazują jednak na brak zainteresowania się nimi ze strony dyrekcji. Śpią na siennikach bez słomy, rozłożonych na pryczach. W izbach panuje brud. Apteczek brak, a rany obwiązują robotnicy brudnymi szmatami. Z braku stołów robotnicy spożywają posiłek na łące. Wiele do życzenia pozostawia również jakość wydawanych im posiłków.
     Do robotników nie dochodzi żadna prasa. Są odcięci od świata.
     Warunki pracy robotników w Cieplicach powinny obudzić zainteresowanie odpowiednnich czynników.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Zapomniana miejscowość Środa, 30 maja 2001r. 118 robotników w popegeerowskich Cieplicach I, gmina Nowakowo od 10 lat nie pracuje. Warunki bytowe tych byłych pracowników wskazują jednak na brak zainteresowania się nimi ze strony Solidarnościowego Rządu Rzeczpospolitej Polskiej. Śpią na siennikach bez słomy – bo ją zjedli. W izbach panuje brud – bo nawet na Dosię ich nie stać a woda też kosztuje. Apteczek brak – z powodu reformy służby zdrowia, a ran nie obwiązują szmatami bo poszyli sobie z nich portki. Nie z braku stołów robotnicy spożywają posiłek na łące – jedzą szczaw bezpośrednio z pola. Wiele do życzenia pozostawia również jakość szczawiu, bez nawozów i ten nie chce rosnąć na żyznych niegdyś madach Żuławskich. Do robotników nie dochodzi żadna kasa. Są odcięci od świata, prądu, i Sejmowych przepychanek. Warunki pracy robotników w Cieplicach powinny obudzić zainteresowanie odpowiednich czynników.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Andrzej(2001-05-30)
  • Olaf: czy Ty antydatujesz swoje teksty tak ca. o 50 lat?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Andrzej(2001-05-30)
  • Andrzeju jak nie możesz żeglować po port.Elu. Musisz!!! Twoja obecność jest wskazana, nie opuszczaj nas następnym razem na tak długo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Halina(2001-05-31)
  • Te artykuły z lat 50-ych są rewelacyjne- jak łatwo można dopasować ich treść do dzisiejszych realiów. Mineło tyle czasu, wielu u władzy, a kłopoty wciąż te same. Pozdrowionka dla Andrzeja...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dragon(2001-05-31)
Reklama