Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Zgaduj, zgadula

Ostatnio tramwaje elbląskie stosują konspirację wozów. Rzadko który wóz ma oświetlony numer naprzodzie wozu, informował Dziennik Elbląski z 6 kwietnia 1955 r.

Deszcz leje, jak z przysłowiowego cebra. Na przystanku czekają ludzie. Nareszcie tramwaj.
     Tylko jedno pytanie nurtuje czekających. Dwójka czy jedynka? – Odważni nie zastanawiają się – skok do wozu i jadą... w nieznane.
     Okazało się, że ci, którzy czekali na dwójkę, znaleźli się w jedynce i odwrotnie.
     A wiecie dlaczego?
     Bo ostatnio tramwaje elbląskie stosują konspirację wozów. Rzadko który wóz ma oświetlony numer naprzodzie wozu. O umieszczeniu bocznych numerów, względnie na tylnej części wozu, jak również ich oświetleniu wieczorem – nikt nawet nie pomyślał.
     Przynajmniej pasażerowie mają jakąś rozrywkę, zgadnij, zgadula.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • hehe racja...zwlaszcza jak tramwaj zajezdza i trzeba biec do przodu tudziez do tylu i sprawdzac czy to na pewno ten numer :/
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ........................(2005-04-09)
  • I w takich momentach wiem ze E-g to niezwykle szalone miasto:D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Również szalona(2005-04-10)
  • to oczywista hipokryzja. W owym czasie wiekszosc wozow byla prod. niemieckiej, czesciowo wozy silnikowe i przyczepy sciagnieto z Olsztyna i Grudziądza ( w olsztynie nie uruchomiono w zasadzie calej sieci tramwajowej a z czasem zlikwidowano ja w ogole), dlatego ze nasz rozstaw torow roznil sie od tego rozstawu,ktory stosowano w miastach tzw. centralnej polski.stosowano takze inne napiecia trakcyjne i do obslugi sygnalizacji, oswietlenia niz w Polsce. I - jak to w komunie - zabraklo specjalnych zarowek. Zwyczajnie i po prostu. Pan dziennikarz, przejety sprawa, nie mogl napisac o prawdziwych przyczynach - niezdolnosci gospodarki socjalistycznej do szybkich ruchow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    warmiak(2005-04-12)
Reklama