Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zielony Elbląg

W tym roku przybyło 7300 krzewów, 280 drzew, 90 ha parków i skwerów mimo to „zielony” Elbląg nie przedstawia się różowo, informował Dziennik Bałtycki z 16 sierpnia 1955 r.

Historycy piszą o Elblągu z uznaniem „Miasto Wytrwałe” zwykli zaś, przeciętni turyści i wczasowicze powiadają z zachwytem „Miasto Zieleni”. Czy mają rację?
     Naturalnie. Tylko, że...
     Jakby to było ładnie, gdyby tak dwa te określenia stopić w jedną całość i dopiero wtedy w jedną całość i dopiero wtedy wyciągnąć z niej kilka praktycznych wniosków na przyszłość. Bo zważmy:
     Problem tzw. architektury zielonej dla dużego ośrodka przemysłowego, jakim bez wątpienia jest Elbląg, wykrawa daleko poza ramy względnych i subiektywnych doznań estetycznych. Staje się natomiast zagadnieniem ogólnej higieny i zdrowotności. A więc rzeczą bezwzględnie i obiektywnie jak najbardziej ważną. Działalność zatem Zarządy Zieleni Miejskiej winna znajdować się stale w centrum uwagi i zainteresowania całego społeczeństwa. Czy znajdzie się?
     Raczej tak. Ale... Sięgnijmy najpierw do liczb i faktów.
     ZZM wykonał plan ostatniego kwartału w 108,8 proc. w ciągu bieżącego roku wysadził 7.300 krzewów, 280 drzew i tysiące o zdobnych roślin oraz kwiatów. Prace konserwacyjne objęły 40 ha parków i 50 ha skwerów.
     Ludność elbląska zaś w tym samym okresie... wyłamała bliżej nieustaloną liczbą drzewek i krzewów, zniszczyła kilkadziesiąt ślicznych róż na ul. ratuszowej, skradła ponad tysiąc sadzonek kwiatowych z Al. Świerczewskiego.
     Poza tym – mimo zakazu wydawanego przez Prezydium MRN stale i systematycznie wypasa trawniki i zieleńce krowami, owcami, kozami, końmi nawet.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama