Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Alstom na oceanach

Swoją pierwszą podróż odbywa największy na świecie statek wycieczkowy "Queen Mary 2". Części do napędu statku dostarczyła elbląska spółka Alstom Power.

Zamówienie to rezultat współpracy Alstomu ze szwedzką firmą Rolls-Royce. Wartość podpisanego w listopadzie 2001 roku kontraktu wynosi ponad pięć milionów zł.
     Działający w Elblągu Zakład Metalurgiczny rozpoczął wytwarzanie tzw. elementów pędników azymutalnych wykorzystanych w napędzie statku. Dla zakładu było to spore wyzwanie, gdyż łączna waga elementów dostarczonych do "Queen Mary 2" przez Alstom to 413 ton.
     Ostatnie odlewy zostały dostarczone przez Alstom w kwietniu ubiegłego roku. "Queen Mary 2" wyruszyła w swój pierwszy rejs 12 stycznia.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Czy pędniki azymutalne to popularna ,,grucha'' na dziobie statku? Media doniosły że właśnie ta część była zrobiona w Elblągu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ciekawski(2004-01-15)
  • Żeby jeszcze tylko ALSTOM się tak silnie nie restrukturyzował poprzez nagminne zwalnianie ludzi. Wszak widać jak koncern powoli przypomina Tytanica.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Celine Dion(2004-01-15)
  • Słuszna powyższa uwaga. Alstom zwalnia ludzi z ponad 30 letnim stażem, którym nie przysługuje jeszcze żadna tzw. pomostówka. A swego czasu pan minister Goryszewski na całą Polskę głosił, że elbląski Zamech to wzorcowa prywatyzacja. Żal gardło ściska. Ale za to kolejni menedżerowie tej firmy rosną na wielkich Polaków.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblążanin(2004-01-15)
  • PĘDNIKI AZYMUTALNE- to część napędu jak juz napisała redakcja. a grucha znajdująca się na dziobie statku to coś w rodzaju tarana (służy m. in. do kruszenia lodu). media istotnie pisały o polskim akcencie (gazeta wyborcza) ale nic nie wspominały o elblągu i o pednikach tylko o "gruszczce" z stoczni gdanskiej. no cóż widocznie elbląg nie moze się zaprezentować z tej dobrej strony na łamach prasy krajowej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    maRio(2004-01-15)
  • Do ciekawskiego: Niw eim chłopie jakie ty media czytasz,ale te,które ja czytam podały, że grucha robiona była w niewielkiej prywatnej stoczni w Gdyni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    grucha(2004-01-15)
  • dzięki za odpowiedź.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ciekawski(2004-01-15)
  • Gratuluję całej załodze, brawo, świetnie że w Elblągu można wytworzyć coś, co jest zbywalne na rynkach światowych. Życze kolejnych kontraktów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zenek(2004-01-16)
  • Pędniki (azymutalne), to poprostu śruby okrętowe, a grucha nie służy do kruszenia lodu tylko do zmniejszenia oporu falowego kadłuba (lodołamacze gruchy nie mają)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    okrętowiec(2004-01-16)
  • No cóż, a Alstom nie odpływa z Elblaga ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rym(2004-01-19)
  • Panie "okrętowiec" jest pan w technologii napędu statków trochę opuźniony, otóż pędnik azymutalny jest to ruchomy (srkętny) korpus silnika elektrycznego na wale którego osadzona jest śruba napędowa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Franek(2004-01-19)
  • Franek, pędniki azymutalne to nie są jakies b.nowe wynalazki. W końcu to jest tylko śruba (przyznaję, że dokłądniej opisałeś to rozwiązanie - ja nie chciałem wdawać się wszczegóły), dodatkowo powiem Ci, że niekoniecznie musi to być silnik elektryczny, ale stosuje się także rozwiązania z silnikami hydraulicznymi (głównie na obiektach oceanotechnicznych i holownikach), a nawet rozwiązania z przekładniami mechanicznymi (dla mniejszych jednostek jeśli jest potrzeba takiego napędu)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    okrętowiec(2004-01-19)
  • Franek, pisze się OPÓŹNIONY
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    okrętowięc(2004-01-19)
Reklama