Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Biedronka: Każdy odpowiada za siebie

W marcu Prokuratura Rejonowa w Elblągu powinna zakończyć dochodzenie w sprawie fałszowania ewidencji czasu pracy przez Bożenę Łopacką, byłą kierowniczkę jednego ze sklepów sieci Biedronka.

Bożenie Łopackiej postawiono zarzut fałszowania ewidencji czasu pracy. Wszystko wskazuje na to, że dochodzenie zakończy się aktem oskarżenia, choć podejrzana tłumaczyła, że dokumenty fałszowała pod przymusem pracodawcy.
     - Nic nie usprawiedliwia łamania prawa - podkreśla prokurator Jolanta Rudzińska. - Nie można godzić się na to, że pod wpływem nacisków istniejących w danej firmie popełniamy przestępstwo. Przecież sami na siebie bierzemy ryzyko odpowiedzialności jeśli popełnimy przestępstwo, bez względu na to, jakie są naciski czy okoliczności.
     Bożena Łopacka jako pierwsza w Polsce nagłośniła sprawę wyzyskiwania pracowników przez właściciela sieci sklepów Biedronka - firmę Jeronimo Martins. Wystąpiła do sądu o zapłatę za przepracowane godziny nadliczbowe. W okręgowym sądzie pracy w Elblągu Łopacka wygrała, ale po odwołaniu sąd apelacyjny w Gdańsku skierował sprawę do ponownego rozpoznania. Gdańska Temida uznała, że elbląski sąd nie określił dokładnie wysokości należnego odszkodowania. Akta sprawy jeszcze nie wróciły do Elbląga.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Pani prokurator Jola, prawa karnego materialnego uczyła się chyba na kursach korespondencyjnych u Hiszpańskiej Inkwizycji... smutne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Praktyk(2005-03-01)
  • przeciez babka pewnie si ebala stracic prace , gdyby nie oszukiwala na pewno by ja stracila , wiec co sie jej dziwicie , przzeciez fakt ze w papierkach bylo inaczej niz w rzeczywistosci nic nie zmiiena
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    a.(2005-03-01)
  • Więc wszyscy mamy fałszować, bo się boimy? I tak kończy się mit drugiego wałęsy. Wiedziałem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mitolog(2005-03-01)
  • He , fałszowała czyli popełniła przestępstwo. Dac jej w zawiasach 3 lata i koniec...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-03-01)
  • Pani Łopacka dopuściła się czynu nagannego do czego sama się przyznała, i sąd powinien sprawiedliwie to ocenić.Państwowa Inspekcja Pracy dostała "gotowca" od samej sprawczyni i odtrąbiła wielki sukces. Tego typu praktyki pracodawcy stosują na codzień i gdzie jest PIP. Nie ma sensu utrzymywać tej instytucji tylko po to żeby zgłaszała fakt naruszenia prawa do prokuratury po otrzymaniu informacji od popełniającego wykroczenie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    BOB(2005-03-01)
  • A co mają zrobic pracownicy hipermarketów w Elblągu, zakładów szyjących odzież, oraz innych zakładów prywatnych.Przecież prawie wszyscy moi znajomi pracujący właśnie w tych "zakładach pracy", albo inaczej obozach pracują od rana do późnych godzin wieczornych. Pensje mają marne , a do podpisu dostaja listy porobione na 8 godz. czasu pracy. I co Ci biedni ludzie maja zrobić. Zgłosić? che, che, ..... zaraz pójdzie cynk ze będzie kontrola.A po drugie jeden prywaciarz drugiemu powie o "kablu" i nikt go w branży nie zatrudni. To jakas paranoja. Najlepiej tych wszystkich pracowników OSKARŻYĆ. Biedni pracodawcy....tacy uczciwi.!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    m_k(2005-03-01)
  • m_k, masz rację, potwierdzam. To wielkie społeczne udawanie, ze jest nieźle w tym temacie i to tylko przez PIP i pracodawców. Naprawdę to tragedia. A brak pracy powoduje, że nikt się nie poskarży, bo straci pracę. Nie tylko pracują do wieczora, uwierzcie mi, biorą jeszcze pracę do domu (kaletnictwo) i smrodzą butaprenem. Prywaciarze wręcz wytworzyli klimat fałszywego współzawodnictwa wśród pracowników i budują kolejne domy. A umowa zlecenie podpisywana co jakis czas, to fikcja nie mająca nic wspólnego z prawdą, taka dupokrytka. Aż sie dziwię, że PIP się daje na to nabierać, oczywiscie według nich wszystko OK. Więc już ktoś wcześniej pytał: po co ten PIP. A na umowie zlecenie zawsze podobna kwota około 840 zł i to ich nie dziwi? Też się boję napisać szczegółów, bo stracę pracę. Ot i Polska cała. Pisać by na ten temat wiele, ale cóż odnosi się wrażenie, że wszyscy o tym wiedzą, ale aktualne jest powiedzenie "psy szczekają, a karawana jedzie dalej". Bezsilność wielka i tyle. Smutne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jurek(2005-03-01)
  • Ty słuchaj ,,PRAKTYK", chciałbyś miec chociaz malutką część mózgu Pani Joli, lepiej sie juz nie wypowiadaj bo wzbudzasz.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Beata(2005-03-01)
  • Biedna Pani Bożenka:- fałszowałam bo musiałam, kłamałam, bo musiałam...... jesteś kobieto bardzo prosta i nie myśl sobie ze oszukasz prokuraturę..., nie mogę sie doczekać kiedy wkońcu za swoje występki poniesiesz karę i wiesz co ciesze sie jak większość ludzi która Cie zna, ze jak narazie nie dostaniesz tego odszkodowania, bo ono Ci sie nie nalezy...a czemu to Ty chyba wiesz , nie sadze aby władze Biedronki były Ci coś winne, juz TY sobie krzywdy nie robiłaś................
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jolka(2005-03-01)
  • Ile godzin utajnila? za to niech jej i pracodawcy dadza prace spoleczne do wykonania. O, niech np. wypoleruja tory tramwajowe w calym Elblagu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Motorniczy(2005-03-02)
  • @ Beata... Biedne dziecko, nie chcę kawałka mózgu pani Joli bo w ogóle to podrobów nie lubię. Pani prokurator smali publicznie androny o tym jaką to się bierze odpowiedzialność na siebie... i lu akcikiem oskarżenia kogoś kto się przyznał. Sprawa zamknięta, przestępca ukarany. Numerek odhaczony. A może jednak pani prokurator powinna wziąć się do roboty i przeprowadzić porządne postępowanie przygotowawcze? Jeżeli Ł. przyznała, iż dopuściła się fałszerstwa ze strachu, to warto pewnie byłoby sprawdzić kto ją straszył i jak... czyż nie? Czy koleżanka słyszała o sprawstwie kierowniczym albo o działaniu noszącym znamiona przestępstwa pod wpływem groźby bezprawnej... itd itp. Problem w tym, że porządne poprowadzenie przygotowawczego wymaga trochę czasu i wysiłku... a tu, jak widzę, to tylko na palenie czarownic się zanosi...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Praktyk(2005-03-02)
  • Prawo PRAKTYK masz rację
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    aDAM(2005-03-02)
Reklama