Poniedziałek 22-10-2018, imieniny Filipa, Salomei
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Bursztynowa afera (korespondencja z Kaliningradu)

 
Elbląg, Bursztynowa afera (korespondencja z Kaliningradu) Zdjęcie jest jedynie ilustracją tekstu (fot. Jan Piotrowski)
Rek

Media w Polsce często piszą o bursztynie, który kojarzy się jednoznacznie z Gdańskiem i Bałtykiem. Nie wszyscy jednak wiedzą, że duża część bursztynów, które możemy kupić nad naszym morzem, pochodzi z obwodu kaliningradzkiego. I właśnie tam ma miejsce afera, w której tle pojawia się rosyjska milicja, ogromne pieniądze i biznesmen polskiego pochodzenia.

Co jakiś czas w Polsce możemy usłyszeć o przemycie bursztynu przez rosyjsko-polską granicę. W ostatnich tygodniach celnicy wykryli przemyt 350 kilogramów tego cennego kruszcu na jachcie, który płynął z Kaliningradu do Fromborka. O wiele głośniejsza jest jednak sprawa z samego obwodu kaliningradzkiego, a dotyczy kradzieży bursztynu na kwotę... 96 milionów euro!
     Sprawa ma swój początek w 2013 r., kiedy to jeden z biznesmenów polskiego pochodzenia, szef firmy Amber plus, został oskarżony w sprawie wyłudzenia podatku VAT na kwotę prawie 85 milionów rubli. Sąd zezwolił na jego areszt, wysłano za nim list gończy, przedsiębiorca w tym czasie przebywał w Polsce. Sąd w Gdańsku zgodził się na jego ekstradycję, ale do niej jeszcze nie doszło. Biznesmen do dzisiaj przebywa Polsce.
     Rosjanie zabezpieczyli jednak bursztyn, którym handlowała firma biznesmena, jako dowód rzeczowy w sprawie. Na przełomie 2013 i 2014 roku z siedziby spółki Amber plus pracownicy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych obwodu kaliningradzkiego wywieźli 69 ton bursztynu do magazynu jednej ze spółek Kaliningradzkiego Kombinatu Bursztynowego. (OAO "Bursztynowy Juwelirprom"). Towarzyszył temu spory rozgłos w mediach kaliningradzkich i federalnych. Jedną partię skonfiskowanego bursztynu osobiście zbadał nawet gubernator obwodu Nikołaj Cukanow, który stwierdził wówczas, że część skonfiskowanego kamienia "to drogi, nawet mleczny bursztyn, który jest uważany za bardzo dobry. Takie ilości bursztynu mogły być zakupione tylko w Bursztynowym Kombinacie” (to państwowe przedsiębiorstwo położone w miasteczku Jantarnyj – red.).
     - Jeśli zostanie potwierdzony jego zakup, będzie przekazany do budżetu państwa i już państwo podejmie decyzję, co zrobić z nim dalej. Jeśli okaże się, że był on wydobyty nielegalnie, chciałbym, aby został przekazany naszym miejscowym jubilerom, bo bursztyn jest wspaniały — powiedział wówczas Nikołaj Cukanow. — Ale zaznaczam, za wcześnie o tym mówić, bo toczy się postępowanie karne, żmudna praca pracowników MSW w celu przywrócenia porządku... Najważniejsze, żeby skonfiskowany bursztyn nigdzie nie wyparował.
     Ostatnio okazało się jednak, że niestety wyparował. A konkretnie – został skradziony z magazynów w tajemniczych okolicznościach. Jak twierdzi adwokat Siergiej Fiodorow, najpierw duży i drogi bursztyn w magazynach był zamieniony na mały i drobny, a następnie zastąpiony bursztynowym pyłem. Mecenas uważa także, że konfiskata części majątku polskiego biznesmena odbyła się niezgodnie z rosyjskim prawem, bo w sprawie o wyłudzenie podatku taka decyzja nie może być podjęta. - Konfiskatę zastosowano po to, by stworzyć warunki do kradzieży bursztynu – twierdzi adwokat.
     Niedawno rosyjska milicja zatrzymała cztery osoby pod zarzutem kradzieży 146 kilogramów bursztynu z tego samego magazynu. Surowca jednak nie odzyskano, a straty spowodowane kradzieżą przedstawiciel spółki Amber plus oszacował na... 96 milionów euro!
     - Do tej pory nie zakończono inwentaryzacji całego majątku. Fakt podmiany 22 ton frakcji dużego bursztynu na bursztynowy pył również pozostaje niezbadany – uważa inny adwokat Oleg Wyszyński.
     Kierownictwo firmy Amber plus wystosowało skargę do szefa Komitetu Śledczego Rosji Aleksandra Bastrykina w sprawie przeciągającego się śledztwa.
     


     Tomasz Omański, Polskie Centrum Kultury w Kaliningradzie
     

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety do łazienki
Obraz na alupanelu 300x60 - Panorama
Fototapety z dmuchawcami
Fototapeta lateksowa 150x260 cm - Paryż