Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Chcą latać na Zachód

Już w niedługim czasie będzie można dolecieć samolotem z Kaliningradu do Gdańska. Rosyjska państwowa linia lotnicza "Rossija" bierze pod uwagę możliwość uruchomienia kilku nowych połączeń pomiędzy stolicą nadbałtyckiego obwodu a innymi sąsiednimi miastami - Gdańskiem, Warszawą , Rygą, Tallinem i Wilnem.

Jednakże dla wielu polityków najważniejszymi kierunkiem pozostają Niemcy. Od kilku dni mieszkańcy Kaliningradu ponownie mogą latać na Zachód. We wtorek na lotnisku Chrabrowo wylądował (z ponad półtoragodzinnym opóźnieniem) niewielki samolot linii lotniczej Northern Air Charters, który na swym pokładzie miał ośmiu pasażerów - biznesmenów i przedstawicieli niemieckiego kraju związkowego Szlezwig-Holsztyn. Przyleciał z Lubeki.
     Strona niemiecka zapowiedziała, że przez najbliższe kilka miesięcy (do marca przyszłego roku) będzie obserwować kaliningradzki rynek. Póki co lotnicze połączenie pomiędzy Kaliningradem a Lubeką będzie czarterowe. Samoloty mają latać dwa razy w miesiącu. Brana jest pod uwagę większa częstotliwość lotów, ale jest to uzależnione od ilości chętnych pasażerów.
     Władze Kaliningradu od chwili rezygnacji linii lotniczej SAS, której samoloty ze względu na nikłą opłacalność przestały latać z Kopenhagi nad Pregołę, zabiegały nieustannie o uruchomienie ponownego stałego połączenie z którymś z europejskich portów lotniczych.
     Co prawda od maja br. polski LOT utrzymuje regularne połączenie pomiędzy Warszawą i Kaliningradem, ale dla kaliningradzkich polityków najważniejsza jest właśnie Europa Zachodnia i Niemcy. Widocznie dla nich Warszawa nie jest ważnym przystankiem, gdzie można przesiąść się na samoloty lecące do innych, nie tylko europejskich portów lotniczych.
     W tym przeświadczeniu starają się przekonać mieszkańców także kaliningradzkie media. Najstarszy dziennik obwodu - "Kaliningradzka Prawda" (obecnie mieniący się niezależną gazetą, który przez kilkadziesiąt lat był organem obwodowej partii komunistycznej) - napisał pompatycznie, że to dzięki połączeniu z Lubeką "mieszkańcy obwodu otrzymają połączenie lotnicze z Europą".
     Trzeba jednak przyznać, że samoloty LOT-u latają regularnie i połączenie to cieszy się sporym zainteresowaniem nie tylko u polskich podróżnych. W ciągu pół roku polskimi samolotami na trasie Warszawa-Kaliningrad Warszawa przeleciało 2700 pasażerów.
     Linia Lotnicza "Rossija", której samoloty obecnie 3 razy w tygodniu latają na trasie Moskwa-Kaliningrad-Moskwa w pierwszej kolejności zamierza uruchomić stałe połączenia z Hannowerem, Hamburgiem i Lubeką. Na tych połączeniach mają być wykorzystywane nieduże samoloty średniego zasięgu Jak-40.

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama