Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Chłodnym wzrokiem

Elbląscy radni chcą, by powstał rzetelny raport na temat zapotrzebowania na ciepło.

Gorące emocje temat wzbudza od października ubiegłego roku, kiedy okazało się, że władze miasta prowadzą rozmowy o budowie nowej ciepłowni na biomasę. Przeciwko budowie zakładu protestuje m.in. załoga Elektrociepłowni Elbląg, której siedziba mieści się w sąsiedztwie planowanej ciepłowni.
     Po rozmowach ze stronami konfliktu radni doszli do wniosku, że o tym, czy potrzebna jest kolejna ciepłownia, rozstrzygnąć mogą tylko niezależni specjaliści. Po miesiącach kuluarowych i medialnych dyskusji szefowie komisji infrastruktury komunalnej, komisji rewizyjnej oraz przewodniczący Rady Miejskiej spotkali się z wiceprezydentem Witoldem Wróblewskim i naczelnikiem wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska.
     - Uważamy, że Elbląg posiada dziś duże rezerwy ciepła, a jego producenci są w stanie pokryć bieżące i przyszłe potrzeby - informuje przewodniczący Rady Miejskiej Janusz Nowak. - Z danych, jakie udało nam się zebrać wynika jednak, że te rezerwy mocy mają charakter chwilowy, bo główny dostawca - Elektrociepłownia Elbląg - jest w bardzo zaawansowanym wieku.
     Radni zwrócili się do prezydenta o aktualizację powstałej kilka lat temu prognozy potrzeb miasta w zakresie ciepła, prądu i gazu.
     - Chcemy, aby znalazły się w nim wskazania, jakie rozwiązania zagwarantują bezpieczeństwo energetyczne Elbląga - argumentują radni.
     Termin kolejnego spotkania nie został wyznaczony. Jak powiedział nam przewodniczący komisji infrastruktury komunalnej Ryszard Klim, Rada Miejska liczy na szybką odpowiedź prezydenta.
     Przypomnijmy, pomysł budowy ciepłowni opalanej malwą pensylwańską budzi wiele kontrowersji. Ciepłownicy przypominają, że stosowanie biomasy to na całym świecie dopiero eksperyment. Liczą też, że prezydenta przekonają argumenty, iż produkowane przez elbląski zakład ciepło jest jednym z najtańszych w Polsce oraz że jeśli u boku firmy pojawi się konkurencja, pracę i utrzymanie straci 300 elbląskich rodzin.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Elektrociepłownia jest zmodernizowana a pan Janusz Nowak chyba nigdy nie był w Elektrociepłowni. Ciekawe skąd czerpie dane o elektrociepłowni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pracownik EC(2004-05-27)
  • Pracowniku EC przestań opowiadać pierdoły, że jesteście zmodernizowani. Zaczęło się wam koło tyłka palić to próbujecie ludziom kit wciskać. A jeżeli jest tak jak mówisz i jesteście tacy tani to nie musicie obawiać się konkurencji, która klientom wyjdzie tylko na dobre.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zorientowany(2004-05-27)
  • - mają roztrzygnąć specjaliści- to dlaczego sz.P. Nowak już teraz feruje wyroki, co to znaczy nadmiar chwilowy mocy cieplnej. Czy panowie wiedzą o czym mówią?Jakoś nikomu, a juz najmniej prezydentowi nie przeszkadzało ściągnięcie do ęlbląga starych tramwajów. Browary Tyskie szczycą sie 375 letnią tradycją, a może szanowni radni odważą się zawitać do EC i na własne oczy zobaczyć jaka to firma i jakie urządzenia pracują i co zrobiono w ciągu kilku ostatnich lat , a nie deliberować po akademicku ile diabłów mieści sie na główce od szpilki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bar(2004-05-27)
  • zorientowany zamów sobie energię elektryczną i cieplną w cieplowni ekologicznej i jak zapłacisz 3 krotnie drożej to zmienisz zdanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    j1(2004-05-27)
  • Krążą słuchy, że chłopaki, którzy mieli zamiar budować spalarnię malwy w Elblągu, teraz kombinują w Nowym Dworze Gdańskim. Z taką tylko różnicą, że tam zapewne na mniejszą skalę. Wtopili kilkaset tysięcy w sadzonki tej krzyżówki i teraz muszą jakoś to sobie odbić. A duże hektary zasadzone w okolicach Nowego Dw. ledwo coś rosną, chyba je trawa zagłusza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jon(2004-05-28)
  • j1, rozumując "po twojemu" chleb można jeść tylko tam gdzie się go piecze, a samochodem jeżdzi tylko po ulicach miasta w którym go wyprodukowano. Tymczasem energię elektryczną pochodzącą ze żródeł odnawialnych można sprzedać za cenę dwa razy wyższą niż aktualnie uzyskuje elbląska EC, na rynkach UE. Ciepło produkowane z biomasy jest zobowiązany kupić lokalny dystrybutor, w ilości jaka jest potrzebna dla pokrycia potrzeb odbiorców, po cenie nie wyższej niż obowiązująca w systemie. Tyle mówi Prawo Energetyczne. Nie ma zatem zależności którą straszy się elblążan, że po wybudowaniu nowej EC, opalanej malwą, wzrosną ceny ciepła i en. el. A tak na marginesie jeżeli to taki zły pomysł to dlaczego ogłasza się pierwsze przetargi na budowę takich obiektów ( Wielkopolska i Zamość ) a takrze czemu Stara Elektrociepłownia prowadzi prace nad spalaniem biomasy ? Czy nie chodzi przypadkiem o utrącenie dobrego pomysłu z powodu partykularnych interesów grupy ludzi związanych z EC ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zenek(2004-05-28)
  • Zenek masz racje.Jezeli ktoś chce zainwestować pieniądze w Elblągu to jego sprawa.Jezeli ta inwestycja ruszy to napewno da zatrudnienie wielu elblązanom.Natomiast czy EC bedzi potrafilo znaleść się wtych nowych warunkach to oczywiście ich sprawa a wlaściwie umiejętności kadry zarzadzajacej która dotychczas bedac w komfortowej sytuacji musiala walczyc tylko z EPECem o cieplownie na Dojazdowej.Jezeli obecny prezes EC i jego elita z P.J. nie maja pomyslu na znalezienie swojego miejsca w nowym ukladzi to zawsze moga poszukac nowj pracy.Trzy zrodla w elblagu to napewno nadmiar mocy ale prawo rynku - wygrywa najleprzy tu moze tez miec zastosowanie.Taka sytacja spowoduje ze cieplo w Elblagu moze staniec istac sie towarem dostepnym dla mieszkanca naszego miasta. Pracownicy EC nie musicie sie martwic jezeli jestescie dobrzy znajdziecie prace w nowyn zrodle.Panie Prezydeńcie niech przestana tym sie zajmowac Panowie Nowak i Klim bo zaden z nich nie ma otym pojecia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-05-29)
  • polecam,, www.ec.elblag.pl ,, dla wszystkich pseudospecjalistow
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    j1(2004-05-31)
  • do j1.rozumiem ze pracujesz w EC i nazywasz się specjalistą.Pan Andrzej Aumiller to zaden autorytet w tej sprawie i zarzuty tez nieciekawe. Po co martwić się o tych ktorzy chca wydać pieniądze ,poco zaglądać im do kieszeni ,moim zdanie lepiej zając sie swoimi sprawami , a wiec restrukturyzacją abby sprostać nowym wyzwaniom i produkować ciepło taniej ,aby był to towar dostępny dla kazdego mieszkańca miasta elblaga.Moze juz koniec zycia na koszt mieszkańcow.Czy az 380 osob musi pracowac w EC w skandynawi cieplownie nie potrzebuja az takie ilosci ludzi a praeciez wasz fundusz plac nie jest taki maly.EC zawsze coś nieodpowiada , Dojazdowa - zle , nowe zrodlo -zle.Panowie te czasy juz minely pozwolcie mieszkancom elblaga wybierac skad i gdzie chca kupowac cielo .Nazywa sie to wolny rynek.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-05-31)
  • mówienie o wolnym rynku w sytuacji gdy istnieje obowiazek zakupu ciepła i energii elektrycznej jest nieporozumieniem. Argument dotyczacy zatrudnienia też uważam za nietrafiony, odbiorcę interesuje cena ciepła , a nie ilu ludzi pracuje w EC, zresztą koronnym argumentem za produkcją z biomasy jest właśnie większe zatrudnienie niż przy technologiach węglowych. Jestem przeciwny lansowaniu tezy o przerostach zatrudnienia, i restrukturyzacjii jako leku na wszelkie zło. Zatrudnienie jest sciśle zależne od technologii a technologia od zainwestowanego kapitału. Nowoczesne technologie kosztują i dlatego nie każdy jeździ volvo :). Biomasa jako paliwo jest obecnie bardzo modna szczególnie ze wzgledu na uwarunkowania prawne. I dlatego wiele firm próbuje zrobić na niej interes. Koszty pokryje klient, i to rodzimy , bo nie słyszałem o przykładach eksportu "zielonej energii", co przy cenach ok. 280 zł/MWh jest mało realne. Oczywiście, że EC obawia sie konkurencji tym bardziej że jej dzialalność nie odbywa się w próżni i jest zależna od stosunków z władzami miasta. Te niestety nie są najlepsze. I to budzi obawy, że o przyszłych losach firmy nie zadecydują klienci (właściwie jeden - EPEC) lecz polityka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pion(2004-05-31)
  • Panowie Radni jeżeli ktoś chce Wam wmówić, że Elektrociepłownia ma rezerwy mocy ale tylko chwilowo to zdrowo się myli. Przez ostatnich kilka lat obserwowany jest spadek zapotrzebowania na ciepło i to nie tylko w Elblągu. Powodów jest kilka cieplejsze zimy ubytek dużych odbiorców przemysłowych i oczywiście bardziej racjonalna gospodarka ciepłem. W/g prognoz trend taki może się jeszcze utrzymać przez kolejne lata, a co za tym idzie rezerwy produkcji ciepła jeszcze wzrosną. Nowych odbiorców nie przybywa a jeżeli przybywa to w minimalnej ilości. Co do chwilowości rezerw z uwagi na zaawansowany wiek EC to warto było by żeby Pan wiceprezydent z Panami Radnymi odbyli chociaż jedną wizytę w Elektrociepłowni i wyrobili sobie własne zdanie na temat stanu firmy. EC powstała rzeczywiście prawie 80 lat temu ale z tamtych czasów nie ma już urządzeń albo od dawna nie pracują. W energetyce proces modernizacji jest ciągły tak się też dzieje w EC Elbląg.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    4mac(2004-05-31)
  • Jeżeli chodzi o konkurencję i wolny rynek to trzeba sobie uzmysłowić, że praca większości elektrociepłowni w Polsce ma charakter sezonowy. 7-8 miesięcy w roku zarabia a przez pozostałą część roku pracuje poniżej kosztów. Jeżeli tak mały rynek ciepła jaki jest w Elblągu podzieli się na kilku dostawców to mimo redukcji zatrudnienia (bo nie są to jedyne koszty) cena energii cieplnej z EC musiałaby wzrosnąć. Gdyby nie wzrosła to w krótkim czasie zakład ogłosiłby upadłość. Niezrozumiały jest dla mnie brak polityki władz miejskich i EPEC w pozyskiwaniu nowych odbiorców ciepła w obliczu zmniejszającej się sprzedaży ciepła. Nowo budowane budynki ogrzewa się gazem, są całe dzielnice gdzie ludzie jeszcze palą w piecach. Można przecież stworzyć program zachęt i promocji dla nowo przyłączanych odbiorców, a może pójść w ślady Wrocławia gdzie stworzono program "Rewitalizacji miasta"- odnawiane budynki będą przyłączane do miejskiej sieci ciepłowniczej. Tamtejszy producent ciepła podpisał umowę trójstronną z Gminą Wrocław i MPEC. EC Elbląg na pewno w takim programie by uczestniczyła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    4mac(2004-05-31)
Reklama