Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Co się wykluje w tym inkubatorze?

 
Elbląg, Co się wykluje w tym inkubatorze? fot. Witold Sadowski
Rek

Nie mówię, że inkubator jest panaceum na całe zło, ale chcemy stworzyć narzędzie – deklaruje Paweł Lulewicz. Całe zło to bezrobocie i regres w elbląskiej gospodarce. Paweł Lulewicz i prezydent Elbląga Jerzy Wilk zaprezentowali dziś (27 listopada) dziennikarzom inkubator przedsiębiorczości w Elbląskim Parku Technologicznym na Modrzewinie. Zobacz zdjęcia z EPT.

Inkubatory przedsiębiorczości powstają na ogół w miejscach dotkniętych wysokim bezrobociem i na ogół nie spełniają pokładanych w nich nadziei. Może dlatego, że tak duże są oczekiwania. Jak będzie tym razem w Elblągu?
     
     Jednak Modrzewina
     
– Dwa miesiące temu prezydent Jerzy Wilk zobligował nas do tego, abyśmy w Parku uruchomili inkubator przedsiębiorczości – mówi Paweł Lulewicz, dyrektor Elbląskiego Parku Technologicznego. – Wcześniej planowano przebudować na potrzeby inkubatora przedsiębiorczości budynek po dawnej firmie „Plastyk” przy ul. Królewieckiej 195, co wiązało się z dużymi nakładami ze strony miasta. Wspólnie z panem prezydentem doszliśmy do wniosku, że musimy zmienić w Elblągu myślenie na temat inkubatora przedsiębiorczości. Inkubator to nie są mury, to nie jest powierzchnia pod dzierżawę. Oczywiście, taka usługa również będzie. Ale inkubator to ma być przestrzeń, w której ludzie chcący spróbować swoich sił we własnym biznesie będą mieli szanse uzyskania pomocy w bardzo różnym, szerokim zakresie.
– Decyzja o inkubatorze w EPT wynikła z kosztów, których chcieliśmy uniknąć – dodaje prezydent Jerzy Wilk. – Przypominam, że inkubator miał powstać przy ul. Królewieckiej 195. Ten budynek ma skomplikowane prawa własności, bo funkcjonujące tam firmy powykupywały częściowo ten obiekt i trudno nim zarządzać. A przede wszystkim, miasto musiałoby wydać około 4 milionów zł na prace adaptacyjne. A tutaj zaadaptowaliśmy pomieszczenia wykorzystywane do tej pory na pomieszczenia techniczne, własnym sumptem.
     Co prawda, pomieszczeń jest tylko pięć i to niewielkich – pięć boksów o powierzchni od 13 do 18 metrów kwadratowych na poziomie -1 budynku EPT. Ale zmienia się trochę idea inkubatora.
– Za państwa pośrednictwem chcieliśmy zaprosić wszystkich tych, którzy myślą o własnej działalności, ale, co istotne, inkubator nie wymaga, żeby od razu zakładać działalność gospodarzą, płacić ZUS, czynsz itp. – wyjaśnia Paweł Lulewicz. – Odchodzimy od tego myślenia. Nie każdy chce od razu ponosić to ryzyko związane z własną działalnością gospodarczą, dlatego proponujemy tym, którzy przyjdą do inkubatora, dostęp do bazy danych konkretnych projektów, ale też konkretnych ofert pracy.
     
     Inkubator, ale inny
     
– Na chwilę obecną mamy w inkubatorze dwie firmy, które lada dzień podpiszą z nami umowę. Jedna prowadzi działalność projekrowo-handlową w zakresie niszowych zamówień związanych z meblarstwem, druga prowadzi usługi księgowo-rachunkowe, będzie też świadczyła takie usługi dla firm w Parku i w inkubatorze – opowiada Paweł Lulewicz. – Ale osoby działające w inkubatorze nie muszą być fizycznie tutaj obecne, mogą wykonywać te zlecenie w domu, wystarczy komputer i internet.
     Jakiego rodzaju są to zlecenia? Firmy działające w Elbląskim Parku Technologicznym (jest ich 21) poszukują specjalistów w bardzo konkretnych zakresach, np. do wykonania wizualizacji 3 D istniejącego projektu hali. Firmy zgłaszają też konkretne oferty pracy. Trudno jednak w tej chwili prognozować, czy taki pomysł na inkubator przedsiębiorczości powiedzie się lepiej niż poprzedni.

  Jerzy Wilk i Paweł Lulewicz (fot. WS) Jerzy Wilk i Paweł Lulewicz (fot. WS)

– Wiem, że w ciągu pięciu minut trudno zmienić nastawienie, bo gdy mówimy inkubator, widzimy boks, widzimy ściany. Ale boks to ma być narzędzie, dodatkowa usługa. Generalnie koncentrujemy się na tym, żeby stwarzać ludziom, którzy przyjdą do inkubatora, szanse na znalezienie pracy w ten czy inny sposób. Czy to w formie jednorazowego zlecenia, czy rozpoczęcia działalności już konkretnie w boksie, czy w formie znalezienia miejsca pracy w którejś z firm zgłaszających do nas swoje propozycje. Postarajcie się, państwo, spojrzeć na inkubator szerzej – przekonuje Paweł Lulewicz. – Nawet w tym krytykowanym często przez opinię publiczną inkubatorze przy ul. Grunwaldzkiej rozwinęły się firmy, które dzisiaj świetnie sobie radzą na rynku, jedną z nich mamy dzisiaj w Elbląskim Parku Technologicznym. Jesteśmy z nich bardzo dumni.
     

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama