Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 20-08-2017, imieniny Bernarda, Sobiesława
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

W poszukiwaniu cienia W poszukiwaniu cienia

Czy Elmeat zarośnie pokrzywami?

Zakłady mięsne „Elmeat” nadal nie mają właściciela. Do kolejnych przetargów nikt nie przystępował, aż wreszcie znalazł się kupiec, Janusz Nowak, szef zakładów mięsnych w Gdańsku. Chciał nabyć elbląskie przedsiębiorstwo, a raczej to, co z niego zostało, jednak nie za cenę podaną w ofercie przetargowej.

- No przecież można się dogadać, tylko potrzeba trochę dobrej woli - przekonywał Mirosław Kozłowski, przewodniczący Zarządu Regionu Elbląskiego NSZZ „Solidarność” na dzisiejszej konferencji prasowej.
     Upadłość zakładów mięsnych „Elmeat” ogłoszono trzy lata temu. Przez ten czas nie udało się sprzedać przedsiębiorstwa, mimo ogłoszenia czterech przetargów, a ostatnio sprzedaży z wolnej ręki.
     - To już lekka przesada - mówi Mirosław Kozłowski. - Jest jeden chętny na zakup „Elmeatu”. To Janusz Nowak, szef zakładów mięsnych w Gdańsku. Poczynił już różne starania, by do transakcji doszło jednak z zerowym skutkiem. Ostatnia sprzedaż z tzw. wolnej ręki też się nie powiodła. Cena wynosiła 3 mln 900 zł, a Janusz Nowak oferował 3 mln zł. Przecież można się dogadać - przekonuje Kozłowski. - Może by prezydent Henryk Słonina podjął rozmowy z Nowakiem, sędzią komisarz i syndykiem. Czy ten zakład ma zarosnąć pokrzywami? Przecież na tym nikt nie skorzysta. Janusz Nowak oczekuje rozmów, wiem, bo jestem z nim w ciągłym kontakcie. Przecież przy stole cena mogłaby ulec zmianie. Może Nowak dałby na przykład 3,5 mln zł? Tylko trzeba rozmawiać.
     - Słyszę zarzuty pod moim adresem, że skoro pcham się do sfinalizowania tej transakcji z Januszem Nowakiem, to pewnie mam w tym jakiś interes - mówi Kozłowski. - Tak, ale tylko społeczny. Reprezentuję związek, który podejmował już różne interwencje w tej sprawie. Przecież tu chodzi o załogę, o ludzi, którzy nie mają pieniędzy, nie mają pracy. „Solidarność” zajęła się sprawą zakładów mięsnych, gdy załoga od pół roku nie otrzymywała wynagrodzenia. Jakaś grupa doprowadziła do tej sytuacji, nie ja. Prezydent Elbląga też zapewniał, gdy „Elmeat” przenosił się z ul. Żeromskiego na ul. Mazurską, że to zakład z prawdziwego zdarzenia, że będzie spełniał unijne standardy, i co?
     Elbląska „Solidarność” zabiegała o kontrolę NIK w sprawie zakładów mięsnych „Elmeat”.
     - Z ustaleń NIK wynikających z protokołu pokontrolnego wynika, że władze miasta Elbląga nie wyrażały zgody na udzielenie potencjalnym nabywcom gwarancji zawarcia umowy dzierżawy, a zgoda na sprzedaż gruntu została wydana dopiero po upływie 2 lat - mówi Mirosław Kozłowski. - Zdaniem NIK to właśnie wstrzymywało sprzedaż obiektów byłych zakładów mięsnych. No, bo kto kupiłby budynek bez gruntu? Dlaczego przez 2 lata syndyk nie dysponował i obiektem, i gruntem? To trzeba wyjaśnić.
     I dalej nie wiadomo, co będzie z „Elmeatem”. Gdy nie uda się sprzedaż, może dojść do umorzenia postępowania upadłościowego. Oznaczać to będzie w praktyce powrót majątku do właściciela. Wierzyciele, mając tytuły wykonawcze z sądu, mogą je odzyskać za pośrednictwem komornika.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • uuu Kozłowski znów się miesza, to będziemy mieli ściernisko na miejscu zakładów mięsnych. .. zamieszanie trochę na Malborskiej przy wyprowadzce Logstor, ciekawe jak tam zawsze doskonałe samopoczucie Jaśnie Przewodniczącego. .. żal mi tych ludzi co temu pieniaczowi wierzą. .. na przykładzie Logstoru widzac dobitnie że nie warto, i to bardzo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-12-01)
  • Kozłowski, za ten zamknięty Logstor, zrehabilituj się trochę i dorzuć te marne pół miliona Nowakowi!! No dalej chłopie, bądź mężczyzną!! Jak to się prosto rządzi cudzymi pieniędzmi. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-12-01)
  • trzeba oddać zakłady panu Kozłowskiemu on njlepie wie jak nimi zarządzac
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    gorzała(2008-12-01)
  • Mozna sie dogadac. .. Tylko czemu nigdy z Kozlowskim?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kingdom(2008-12-01)
  • sprywatyzowac wszystko i po klopocie. .. jakos w prywatnych firmach o zwiazkach nie slychac a w panstwowych chca tylko wywalczyc od nas - zwyklych podatnikow jak najwiecej kasy na swoje przywileje. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-12-01)
  • O ile dobrze pamiętam, to ElMeat padło po procesie sądowym, jaki Jaśnie Przewodniczący wytoczył w imieniu pracowników tegoż zakładu. Co prawda wszystko odbyło się zgodnie z prawem i w dobrej wierze (chodziło o zwrot zaległych pensji załodze) jednakże było do przewidzenia, że takiego ciężaru firma nie udźwignie i zbankrutuje, a pracownicy stracą pracę, co też się stało. Proponuję, żeby wywalić Pana Przewodniczącego z tego miasta, bo jak tak dalej pójdzie, to rozwali nam jeszcze kilka innych zakładów i rzeczywiście nie będzie gdzie pracować. .. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Brat_Albert(2008-12-01)
  • Wiele idiotycznych komentarzy, w tej i w innych sprawach, w ktorych interweniowal przewodniczacy zwiazkow, potwierdza tylko złośliwość przeciwników Kozłowskiego, tak jakby on był winien temu, że cwaniacy wykorzystuja ludzi, wchodzą w rożne układy i kombinują na wszelkie sposoby. Strefa ekonomiczna / czyli korzyści podatkowe / sama sie nie uruchomiła a zakłady mięsne dostały wsparcie miasta, więc skąd się wzieły straty i upadłość? Jacyś inni samozwańczy prezesi i rzekomi inwestorzy z Warszawki współpracujacy z poprzednim wlaścicielem, który wykiwał swoich kolegów współakcjonariuszy, naobiecywali w mediach, później przeciągali sprawę i łudzili mieszkańców a teraz czekają, przy bierności syndyka i miasta, że ponownie przejma zaklady. Ta sprawa wymaga prokuratorskiego śledztwa, a jedyną osobą, ktora próbuje ten temat nagłasniać i bronić bylych pracownikow jest szkalowana. Czy ktoś tak naprawde sprawdził dlaczego Logstor wyniósł sie z Elblaga. Nawet prezydent miasta tego nie wyjasnił, bo i po co, lepiej było zwalić wszystko na Kozlowskiego i związki zawodowe. To jest bardzo chwytliwe, tylko sie pytam, do kogo pójdziecie, gdy związków zabraknie? Czy wynagrodzenia u pracodawcow i niepewność pracy i zatrudnienia Was zadawalają?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    powazny(2008-12-01)
  • Panie "Poważny". Chciałbym zauważyć, że ludzie, którzy co nieco potrafią i znają swoją wartość potrafią ją wykorzystać i pracują za trochę inne pieniądze. Mnie osobiście żaden związek zawodowy nie jest potrzebny, a tym bardziej jakikolwiek kierowany przez szanownego pana Kozłowskiego, a o swoje prawa każdy pracownik może, i nawet powinien, walczyć SAM, a przykład pani Łopackiej pokazuje, że moża wygrać z pracodawcą-wyzyskiwaczem. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Brat_Albert(2008-12-01)
  • Trzy miliony za ten zakład to całkiem niezła kasa. Jak ratuszowe kombinatorki nie sprzedadzą tego zakładu teraz to po nowym roku nikt go nie kupi za pół ceny. Czy w sprawie nie chodzi o " spuszczenie " firmy za grosze kolesiom?.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    seniorek(2008-12-01)
  • ależ Braciszku Albercie nie wiesz co z Tobą będzie za powiedzmy kilka czy kilkanaście lat. Dziś jesteś Kimś i świetnie sobie radzisz ale nie wiesz co przyniesie Ci los. Oby wszystkie nieszczęścia tego ziemskiego padołu omijały Cię z daleka. I żebyś nie musiał kiedyś zatęsknić za związkami zawodowymi. To prawda, że Kozłowski nie zawsze spełnia się w swojej roli. Zdarza się, że coś spapra. To prawda, że ogólnie rzecz biorąc związki zawodowe (począwszy od NSZZ Solidarność skończywszy na OPZZ) bywają zbyt awanturnicze. Co nie znaczy, że są niepotrzebne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Miś Colargol(2008-12-01)
  • Albercie! Sam sobie zaprzeczasz, a jednocześnie wprowadzasz ludzi w błąd, gdy piszesz " Co prawda wszystko odbyło się zgodnie z prawem i w dobrej wierze (chodziło o zwrot zaległych pensji załodze) jednakże było do przewidzenia, że takiego ciężaru firma nie udźwignie i zbankrutuje, a pracownicy stracą pracę, co też się stało". Czyli wg Ciebie pracownicy nie powinni walczyc o swoje zaległe wynagrodzenia a powinni przewidywac, ze firma ich nie udzwignie, więc powinni pracować i cieszyć sie, ze maja zajecie?! Skad Ty jesteś? Nie zapominaj także, iz ludzie sa różni i dlatego nie jesteśmy są cyborgami. Chwala tym co sobie radzą sami, ale wielu trzeba pomagać i wspierać. Szczególnie gdy inni / cwaniacy /chcą się na nich pilnie dorabiać. Ci slabsi czesto nawet nie wiedzą, czym jest kapitalistyczna gospodarka i globalizm. Pomysl czasami i o tych słabszych, ktorzy maja tylko zwiazek zawodowy na swoja obronę. Faktem jest, że slaby, w przeciwieństwie do innych mocnych, ale to juz ich wina, że sie nie mobilizuja i nie zrzeszaja.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    poważniejszy(2008-12-01)
  • Do Powaznego. Prowadze maly biznes i nie wyobrazam sobie aby Pan K. czy tez Jego kolesie decydowali o podziale zysku czy o podwyzszkach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-12-01)
Reklama