Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Teraz ja - Czy naprawdę tego potrzebujemy?

Od paru miesięcy elblążanie są informowani o przebiegu prac nad „Strategią Promocji Miasta Elbląg na lata 2012-2015”. Pytanie zasadnicze jednak brzmi: czy miasto naprawdę potrzebuje takiego dokumentu w takim kształcie?

Najpierw unieważniono przetarg z powodu braku ofert, później brakowało pomysłu, co dalej z tym tematem, aż w końcu zlecono to zadanie dwóm firmom: 2BA Agnieszka Nowak z Nysy i IPC Consulting Agnieszka Kotlińska z Wrocławia. Od czasu do czasu pojawiają się informacje o przebiegu badań i analiz dokonywanych na potrzeby tej strategii, np. co o Elblągu sądzą mieszkańcy samego miasta, mieszkańcy Polski oraz przedsiębiorcy.
     Czy jednak miasto naprawdę potrzebuje takiego dokumentu w takim kształcie?
     Po pierwsze, cena moim zdaniem jest za duża jak na tak krótki okres czasu. Strategia ma kosztować nas wszystkich 130 tysięcy zł, co jest kwotą dość sporą, jak na elbląskie warunki. Ponadto cena nie gwarantuje w żaden sposób, że dokument ów okaże się przydatny w pozyskiwaniu turystów (jeżeli strategia będzie w ogóle skierowana do turystów). Musimy również zwrócić uwagę, że jest ona tylko na cztery lata, a co po 2015 roku? Znowu wydamy 130 tysięcy na kolejne trzy lata? Dlaczego nie możemy stworzyć strategii długofalowej na lat siedem, dziesięć albo piętnaście?
     Po drugie, sposób przeprowadzenia strategii. Dlaczego w ogóle jest to zewnętrzna firma? Czy nie ma możliwości zlecenia badań ankietowych na ulicach Elbląga? Nie wiem, iloma pracownikami dysponuje Departament Komunikacji Społecznej UM, ale na pewno trzech do pięciu pracowników mogłoby na umowę zlecenie, poza godzinami pracy, przeprowadzić ankietę na ulicach Elbląga, ankietę telefoniczną oraz zamieścić ankietę internetową na portalach internetowych związanych z Elblągiem. Ponadto Urząd Miasta mógłby zorganizować kilka spotkań otwartych dla mieszkańców Elbląga, które mógłby prowadzić dyrektor tego departamentu. Jeżeli odbyłoby się pięć-sześć takich spotkań w najważniejszych dzielnicach miasta, a nie w Urzędzie, np. na Zatorzu, Starym Mieście, Zawadzie, Nad Jarem, Śródmieściu i Grunwaldzkiej, to wzięłoby w nich udział więcej osób niż w tych organizowanych u UM. Takie zbadanie opinii mieszkańców Elbląga poprzez ankiety uliczne, telefoniczne, internetowe oraz bezpośrednie rozmowy z mieszkańcami dostarczyłyby wiele więcej informacji niż zgromadzi zewnętrzna firma.
     Po trzecie, nie rozumiem, dla kogo strategia jest przeprowadzana. Jeżeli dla osób decyzyjnych w UM, to przeraża mnie fakt, że do tej pory nie znały one swojego miasta. Jeżeli dla mieszkańców, to jest ona zupełnie zbędna, bowiem Ci doskonale znają swoje miasto, jego atuty turystyczne i inwestycyjne. Żaden, nawet najlepszy produkt marketingowy, skierowany do nie właściwej grupy docelowej, nie odniesie oczekiwanego rezultatu, zatem najpierw określmy, do kogo kierujemy nasze działania. Czy strategia ma dawać odpowiedź urzędnikom, jak ściągnąć tu inwestorów (jeżeli, tak to z jakiego segmentu rynku oraz polskich czy zagranicznych, jeżeli zagranicznych, to z jakiego kraju?)? Czy też może turystów (znowu kluczowe jest pytanie, czy turystów z Polski, czy z zagranicy, jeżeli tak, to z jakich państw: Niemcy, Rosja, Szwecja)?
     Według mnie strategia powinna jasno określać, że akcja promocyjna powinna być skierowana do turysty zagranicznego tylko w Niemczech (i to też nie we wszystkich landach) oraz w Rosji (tylko obwód kaliningradzki). Nie sądzę, żeby turysta z Wrocławia celowo jechał do Elbląga, żeby zobaczyć katedrę św. Mikołaja, skoro po drodze będzie mieć tysiące innych, równie atrakcyjnych zabytków. Sądzę, że promocja skierowana do grupy docelowej, która jest emocjonalnie związana z tymi ziemiami, przyniosłaby większy sukces, aniżeli kierowanie jej do mieszkańców Elbląga. Poza tym powinna ona być skierowana głównie do emerytów w przypadku Niemców oraz klasy średniej w przypadku Rosjan.
     W przypadku biznesu i potencjalnych inwestorów należałoby zwrócić ich uwagę na wykształcone kadry, które są w Elblągu, czyli siłę elbląskich uczelni (szkoda, że magisterskie studia można rozbić tylko na EUHE – to osłabia potencjał miasta). Ponadto stworzyć dogodne warunki do inwestowania (odpowiednia polityka podatkowa, profesjonalna obsługa prawna w UM i przestrzeń do inwestycji, niekoniecznie Modrzewina, ale np. ul. Żuławska).
     Żaden produkt marketingowy się nie sprzeda, jeżeli nie będzie przedstawiał czegoś, co jest rzeczywiście ciekawe, dlatego najpierw miasto powinno wspierać odbudowę starówki, wzmocnić elbląskie uczelnie (studia magisterskie), przygotować swój dział prawny (obecnie nie zajmują się tym urzędnicy, ale zewnętrzna kancelaria) i przygotować bazę hotelową (powoli sytuacja się poprawia) wraz z terenami pod inwestycje (tu również następuje zmiana przestrzennego planu zagospodarowania rejonu ul. Żuławskiej, szkoda tylko, że tak późno.
     Podsumowując, uważam, że strategia opracowana przez firmy zewnętrzne jest za droga i nie odda w pełni pomysłów elblążan co do przyszłości miasta. Zbyt wygórowana cena, za mały okres czasu jej obowiązywania, niejasność co do grupy docelowej sprawia, że może to być dokument nieprzydatny, który prowadził będzie do kolejnych nietrafionych akcji promocyjnych typu: „Elbląg kierunkiem Twoich studiów” bądź „Malowniczy Elbląg Zaprasza” (ciekawy jestem kosztu tych reklam i ich skuteczności).
     Temat jest bardzo szeroki i wiem, że ten artykuł nie odda w pełni jego złożoności, ale mam nadzieję, że zwróci uwagę na błąd UM co do wyboru firmy zewnętrznej.
     P.S. Strategia miała być gotowa po czterech miesiącach, czyli w styczniu. Mamy luty i dalej trwają konsultacje z różnymi środowiskami. Mamy zatem kolejny argument przeciw takiej formie opracowania strategii.
     

Michał Kułyk
Liczba publikacji: 1
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
3.5 2 24

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Panie Michale, tak się złożył, że własnie wróciłem z Elbląga do Wawy. I odruchowo jako rdzenny Elblążanin włączyłem PoRtel, który zawsze śledzę. Wypowiadam się, dlatego, że widzę, że ma Pan podejście analityczne, ale niestety elblągocentryczne. Ja też czuję się Elblążaninem, i mam możliwość spojrzenia z zewnątrz na nasze sprawy. Przeczytałem wnikliwie wyciąg z analizy do przygotowywanej strategii w mediach, ale pokusiłem się o więcej i dopytałem w UM o wersję oryginalną - nie było z tym problemów, żeby takie informacje uzyskać. Profesjonalnie związany jestem z tym obszarem, dlatego tutaj pisze. Po pierwsze własnie zewnętrzne spojrzenie jest najważniejsze /proszę zorientować jak grupa była brana pod uwagę, jak była dopierana próba itd. bo badania marketingowe mają swoją metodologie niezależnie od miejsca/, po drugie włączono społeczność lokalną /i nie oznacza to że każdy Elblążanin musiał odpowiedzieć na pytanie/, po trzecie z materiału przedstawionego, nie wynika, że turystyka jest najważniejsza itd. Dzisiejsze społeczeństwo jest medialne i czyta media elektroniczne. Niestety jak przeglądam większość elbląskich portali, to stałe wpisy robią tzw. hejterzy, którzy niezależnie od treści zawsze będą przeciwko. .. Elbląg ma bardzo duży potencjał i w mojej opinie prężnie działające władze /o elbląskiej zmianie mówi się w Warszawie/ i jako urodzony w Elblągu trzymam kciuki za to, żeby poprostu się udało. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    z oddali ale blisko(2012-02-05)
  • Kolego Kułyk, Wiceprezesie, w Świetym Gaju znajdziesz wyciszenie i tak potrzebna cisze. Jeśli chcesz blagowac na portelu to sie najpierw dwa razy zastanow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pan Piotr(2012-02-05)
  • Ozywic starówkę poprzez zakazy lub drogie postoje, jednokierunkowa ul. Wieżowa, strefa kibica na Jagielonczyka to przykłady na totalny brak zrozumienia na czym owe ozywienie ma polegać. Do nowo otwartego hotelu Elblag tak naprawdę nie ma jak dojechać / nie łamiac przepisów/ Wyznaczono dziwne zakazy postoju, a platny parking nawet w błocie po kolana obowiazuje, wten sposób z mandatów i biltów postoju kasy do budzetu miasta sie nie zarabia, biznes na płacic podatki, zatrudniac ludzi itd.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sorry(2012-02-05)
  • Artykuł jak artykuł, coś tam jest napisane, ale właśnie co ? Pisząc taki "esej" wypadałoby mieć choć trochę wiedzy odnośnie takich programów, promocji o których to autor pisze w swoim artykule. .. .. zero wiedzy i stąd tak durny artykuł
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ploterek(2012-02-05)
  • Ja bym sie wstydził pisac trzy po trzy i podpisywac sie swoim nazwiskiem. Ale ludzie maja ciagoty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    liko(2012-02-05)
  • Ja Wam powiem czego Elblązanie potrzebują -pracy i godziwych zarobków. Bez tego miasto będzie się "zwijać".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Gonzo na rowerze(2012-02-06)
  • Kolega mówiący o parkingach płatnych w błocie ma całkowitą rację. Totalne złodziejstwo Rady Miejskiej. Atrkacją Elbląga jest zapyziała strówka, gdzie nie ma co obejrzeć i po co przyjechąć, chyba tylko po to by nałapać mandatów i na zawsze olać to miasto. W biały dzień właśnie teraz nie ma gdzie zaparkować a jeśli już to na obrzeżach i dalej z buta, by cokowiek załatwić co wymaga 3 minut. Jeśli nie to Starasz Miejska już czeka przy monituringu i zaciera rączki na kolejny haracz. Już wiedzę te tłumy turystów, że nie ma gdzie palca wcisnąć, jak zostawią swoje setki samochodów przy zamku i pójda z buta, nad kanałem podziwać kaczki i z prawej czy lewej, trawnik osrany przez psy i rozkopy za płotem archeologów. Po takiej wycieczce, podzielą się plikiem mandatów i wrażeniami z pobyty w Elblągu i Polsce. Kompletna głupota, żenada i paranoja, ludzi, którzy nie mają pojęcia o rządzeniu miastem a pchają dupy na stołki radnych. Wyszystko za dramo !!!, widowiska, kulinaria i przejazdy promocujne po zalewie i do Ostródy, wtedy może ktos przyjedzie. Co tu oglądać, co tu robić ??? Mieszkam tu 50 lat i nie bardzo wiem co szukać na Starówce chyba, chyba że miałbym z 18 lat kasę od taty i napruć sie piwa po pubach. Też mi atrakcja !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ziemowit(2012-02-06)
  • Zebrać kilku mądrych ludzi i aktywnych z Elbląga / nie polityków w każdym razie/, dać im ewentualnie na te rozważania pieniądze/ jeśli jeszcze są /które ciągle do tej pory "na coś"wypływają z miasta, ale do obcych i już mamy strategię, sensowny zarys przynajmniej "co robić", bo to co robią zewnętrzne firmy do tej pory, to nie zaspakaja myślę oczekiwań elblążan!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-06)
  • 13 lutego o 17:00 w budynku UM na II piętrze odbędzie się prezentacja roboczej wersji tej strategii więc każdy może przyjść i posłuchać jak się zaproszeni dobiorą do skóry autorom bo jest więcej niż pewne że nie zostawią suchej nitki na tym dokumencie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-06)
  • nie wiem czy taka kosztowna strategia na tak krótki okres jest elblągowi potrzebna. z jednej strony, elbląg to nie Los Angeles i nigdy takim nie będzie. z drugiej strony mówienie, że cos jest tu niepotrzebne to zaniżanie rangi miasta we własnych oczach. no. .. coś musi się stać. .. tylko co?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-06)
  • Strategia jest po to aby osoba która ją stworzyła zainkas owała extra pieniądze. jak obecny Prezydent wygrał wybory nie mając planu i wizji miasta, niech spojrzy w TV, kandydat na Prezydenta USA mówi do swoich zwolenników, że ma plan na ratowanie kraju w głowie, a jaki plan ma Prezydent Nowaczyk, że sięga po strategie zrobione przez innych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-06)
  • Kandydat na prezydenta miasta miał na plakatach-Głosuj na nową strategię rozwoju- jak dobrze pamiętam. To ja głosowałem, mając nadzieję, że taką strategię i wizję wybrany prezydent już dawno ma i tylko potrzeba społecznego mandatu by ją wdrożyć. A tu się okazuje, że jak ktoś ją za 130 tysięcy napisze to ona będzie. Zgadzam się z przedmówcami że to mieszkańcy Elbląga powinni nad taką strategię debatować a nie firma, która o specyfice tego miasta wie niewiele. Tak czy inaczej nie głosował bym, gdybym wiedział że kandydat zamierza ją kupić po wyborach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    @wczerwonym(2012-02-06)
Reklama