Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Pogoda nie ma znaczenia Pogoda nie ma znaczenia

Teraz ja - Czy to ta Krynica?

Elbląg, Teraz ja - Czy to ta Krynica? (fot. KM)
Rek

W niedzielę (28 lutego) wybrałem się do Krynicy Morskiej. Jako że z aparatem praktycznie się nie rozstaję, zrobiłem mini dokumentację fotograficzną przebudowy najbardziej obleganego przez wczasowiczów rejonu Krynicy. Zobacz.

Wydaje mi się, że elblążanie, którzy dawno w Krynicy nie byli, będą mocno zaskoczeni.
     Drewniane bary, smażalnie, budki z lodami i watą cukrową, ośrodki wczasowe jeszcze z czasów PRL – wszystko to w bardzo szybkim tempie przechodzi do historii.
„Zastaliśmy Krynicę betonową, a pamiętamy drewnianą” – tak można w skrócie opisać wielką metamorfozę budowlaną, jaką od kilku lat przechodzi Krynica Morska. To już nie te czasy, gdzie obok wejścia na plażę, przy dawnym budynku ośrodka „Cukropol”, można było zjeść rybkę, zapiekankę, wypić zimne piwo z kufla, a na deser kupić watę cukrową lub lody.
     Największe zmiany architektoniczne następują właśnie w tym miejscu, tuż przy zejściu na plażę nr 24. Wielki plac budowy, na którym jak grzyby po deszczu wyrastają kilkupiętrowe, betonowe budynki hotelowe. Na pewno łezka w oku zakręci się tym wszystkim, którzy kiedyś przyjeżdżali do Krynicy na letni wypoczynek i za niezbyt wygórowaną cenę mogli spędzić kilka dni lub tygodni w typowo swojskim, naturalnym klimacie.
     Owszem, znajdziemy jeszcze miejsca, gdzie czas zatrzymał się na latach 70-tych i 80-tych, ale patrząc na szybkie zmiany w architekturze tej miejscowości, i one za parę lat znikną bezpowrotnie.
     Tych kilkanaście zdjęć, jakie prezentujemy, były wykonane 28 lutego i przedstawiają między innymi teren w okolicy wejścia na plażę nr 24.
     
     

homzik Liczba publikacji: 18
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
4.8 17 34

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Brawo krótko i na temat :) już się biorę za oglądanie zdjęć :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-02)
  • Krótko i na temat :) jeden wielki plac budowy ale inwestorzy węszą sporą kasę i spokojnie do sezonu zdążą :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    okoniowaty(2010-03-02)
  • Smazalnie dziwnym trafem sie spalily dwa lata temu; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Tralalala(2010-03-02)
  • Całe szczęście, że istnieją takie miejsca jak Krynica, Sopot, Zakopane przyciągające koneserów MacDonalda, deptaków, Discopolo i czynnego (tz. tłumnego) uprawiania "wypoczynku". Dzięki takim miejscom pozbawieni jesteśmy towarzystwa w wielu zakątkach Polski i Świata. Oby nic nie zmieniło tej tendencji, miejmy nadzieję że to trynd stały
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2010-03-02)
  • .. .a bylo tak przytulnie. .. nno
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-02)
  • Krynica poza sezonem, nie ma co oglądać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    do powiedzenia(2010-03-02)
  • Co autor chciał przez to powiedzieć -pokazać? Że są ludzie z kasą i potrafią dobrze inwestować swoje pieniążki tak aby one szybciutko pracowały na swoje %?! Wiadomo, że jak człowiek nie ma miedzi to w domku siedzi i nie zwiedza takich dziur jaką jest Krynica Morska. W sezonie drożyzna i brak jakichkolwiek atrakcji. Ups zapomniałem główną atrakcja jest kąpanie się w największym ścieku miejskim zwanym dalej Morzem Bałtyckim; -) No i wszyscy z W-wa i śląska walą tępo w to cudowne miejsce wypoczynku. Ja od wielu lat zrezygnowałem z tego miejsca na poczet zapyziałych dziur w których jest spokój i niczym nie zmącona cisza. Poczuć się jak człowiek dziki to jest to.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zew natury(2010-03-02)
  • Trzeba było zrobić zdjęcia wszytkim hotelom/apartamentom/domom na sprzedaż, których jest w Krynicy masa. Chyba nie wszystkie inwestycje były trafione :P
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sista_(2010-03-02)
  • fajnie pojechać w lecie nad wodę ale nie do Krynicy w sezonie człowiek się bardzie umęczy niż odpocznie po pierwsze tłok po drugie mocno zawyżane ceny
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-02)
  • Inne województwo inny świat. U nas Frombork mógłby wyglądać podobnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    the generat(2010-03-02)
  • Po wybudowaniu Portu Morskiego w Elblągu "linia zeglugowa" Elbląg - Krynica Morska przestała istnieć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Hero(2010-03-02)
  • Ciężkie budownictwo w takim miejscu. .. aż się chce zapyta ć - co za idiota na to pozwolił ? Blokowisko niedługo będzie z kiedyś pięknego kurortu. Teraz to juz tytlko na Litwę na mierzeję Kurońską zostanie jeździć na wypoczynek z takim klimatem jak kiedyś w Krynicy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-03-02)
Reklama