Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 28-07-2017, imieniny Wiktora, Innocentego
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Chwila grozy na ul.Traugutta Chwila grozy na ul.Traugutta

Dwie strony Biedronki

Właściciel sieci sklepów Biedronka firma Jeronimo Martins złożyła apelację od wyroku w sprawie odszkodowania dla Bożeny Łopackiej, byłej kierowniczki jednego ze sklepów w Elblągu.

Pismo w tej sprawie wpłynęło do elbląskiego Sądu Pracy w minioną środę - w ostatnim możliwym terminie. Przypomnijmy, pod koniec września elbląski Okręgowy Sąd Pracy przyznał kobiecie 35 tysięcy złotych odszkodowania za 2 tysiące 600 nadgodzin.
     - Jestem zawiedziona i rozczarowana, że firma nie uznała decyzji sądu - mówi Bożena Łopacka. - Liczyłam, że wszystko szybko zakończy się i dzięki odszkodowaniu będę mogła rozpocząć działalność na własny rachunek.
     Z biurem prasowym Biedronki nie udało nam się skontaktować. Pod podanym w internecie numerem telefonu można było jedynie usłyszeć automatyczną sekretarkę. W oświadczeniu, które znaleźć można na internetowych stronach sieci Biedronka, przedstawicielka Jeronimo Martins, Anna Sierpińska informuje, że firma nie zgadza się z decyzją elbląskiego sądu: „Obowiązki pracodawcy były i są przez nas wypełniane należycie i z poszanowaniem prawa. Uważamy, że wyrok został wydany pod presją opinii publicznej i nie zgadzamy się na rozstrzyganie spraw tak istotnych dla firmy w atmosferze krzywdzących publikacji". Anna Sierpińska napisała też, że "zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, kontynuując inwestycje na rynku polskim - których dotychczasowa wartość wynosi 1,5 miliarda złotych - firma wprowadziła szereg zmian mających na celu poprawę warunków pracy. (...) Modernizacje te obejmują m.in. zakup niemal 700 wózków elektrycznych o wartości 8 milionów złotych oraz przeszkolenie 6 tysięcy pracowników w zakresie obsługi tych urządzeń. Wprowadzono także elektroniczną ewidencję czasu pracy w systemie dziennym. W rezultacie dane na temat czasu pracy poszczególnych pracowników są codziennie wprowadzane do sytemu komputerowego, a następnie wysyłane do centrali firmy. W Biedronce funkcjonuje także linia telefoniczna dla pracowników, na którą można zgłaszać sugestie dotyczące funkcjonowania sieci" - czytamy w oświadczeniu".

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Przykro mi Pani Bożeno, ale nie dostanie Pani ani grosza od Biedronki, nie dlatego żebym źle Pani życzył, wręcz przeciwnie, ale nasze sądy i przestrzeganie prawa w tym kraju oraz to że właściel Biedronki ma sporo pieniędzy i dobrych prawników nie rokują w moich oczach rychłego wypłacenia należnych pieniędzy. Bedziemy mówili o cudzie jeżeli te pieniądze zostaną wogóle Pani wypłacone. Co prawda prawnikiem to ja nie jestem, ale znajomy miał podobno sprawe, która zakończyła się wyrokiem sądu około 3 lat temu i pieniędzy do tej pory nie zobaczył. Ale jak to się zwykło mówić, nie odpuszczać i powodzenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Krzaczak(2004-11-15)
  • Cieszę się z inwestycji ostatnio przeprowadzonych przez BIEDRONKĘ, ale nasuwa mi się pytanie: dlaczego dopiero tearaz? Wyrok Sądu dotyczy czsu przesłego i wówczs nastapiło naruszenie praw pracowniczych. Za to też Sąd orzekł zadośuczynienie w formie pienoężnej. Widocznie Biedronka ma jednak słabych prawników, którzy nie potrafią tego jej kierownictwu wyjaśnić. Pracownicy nie są niewolnikami i należy ich jednak traktować po ludzku, wszak mamy wiek XXI. Twierdzenia pewnych guru ekonomii "przede wszystkim gospodarka głupcze" nasuwa inne pytanie dla kokgo gospodarka - chyba dla ludzi i tu zachodzić winna pewna symbioza pomiędzy gospodarką a pracownikami, gospodarka nie może bezwzględnie podporządkowywać pracowników i ich bezwzględnie eksploatować. Mam nadzieję, że odwołanie się BIEDRONKI narazi ją tylko na dodatkowe koszty procesowe i oprocentowanie za zwłokę w wypłacie zasądzonego odszkodowania.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Smętek Elbląski(2004-11-15)
  • Spotyka Jasio stara nauczycielke z liceum po latach - No co u ciebie slychac Jasiu, co porabiasz? - A wie Pani... chemie wykladam. - Niemozliwe, a gdzie Jasiu? - W "Biedronce".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    BiG(2004-11-16)
  • Szkoda słów!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    j.(2004-11-16)
  • Muszę trzymać kciuki za Biedronkę. Mamy socjalistyczny (przeregulowany) kodeks pracy i jak pracownicy zaczną zarabiać w sądach a nie w pracy będzie nie dobrze. Kto zatrudni pracownika, jeżeli będzie ryzykował wypłatę dużego odszkodowania. Praca trafi do firm zewnetrznych, które za majatek będą miały faks, biurko i komputer. Trudno kochać Biedronkę za wyzysk pracowników, ale lepiej żeby nie zapłaciła tego odszkodowania.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Arek(2004-11-16)
  • Dziwy opowiadasz, facet. Po to ludzie stworzyli prawo pracy, żeby go przestrzegano. Bo jak każde prawo również prawo pracy jest zbiorem norm współżycia społecznego i regulatorem stosunków międzyludzkich. Jak myślisz, po co je w ogóle wymyślono? Dla ozdoby? Jakie jest, takie jest, ale jest potrzebne. To, co się teraz dzieje to nie jest normalna gospodarka rynkowa, ale mix kapitalizmu rodem z XIX w. i polityki typu "po nas choćby potop". Tylko "absolutyzm oświecony" może tu jeszcze cokolwiek pomóc. Jestem za MĄDRĄ dyktaturą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Panzerzug(2004-11-17)
  • A mi się podoba ta linia telefoniczna, gdzie można zglaszać sugestie (skargi i zażalenia ? )... Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes Biedronki ;-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Argonauta(2004-11-25)
Reklama