Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Elmeat: Oblicza upadłości

Elbląg, Elmeat: Oblicza upadłości Upadłości Elmeatu chcą wierzyciele, pracownicy i zarząd firmy. Zdjęcie z wtorkowej pikiety pod zakładami przy ul. Mazurskiej

Wciąż nie ma spokoju w zakładach mięsnych Elmeat. W sądzie gospodarczym toczy się sprawa o ogłoszenie upadłości potężnej niegdyś firmy. Chce jej nie tylko wierzyciel, ale też prezes firmy i sami pracownicy. Każdy z innych powodów.

Elbląski sąd nieraz już zajmował się problemami zakładów mięsnych, tym razem jednak zarówno on, jak i prokuratura mają pełne ręce roboty. Ta ostatnia bada bowiem doniesienia inspekcji pracy i Solidarności dotyczące podejrzeń, że nie wypłacając pracownikom pensji i nie regulując składek od wynagrodzeń poprzednie władze firmy popełniły przestępstwo.
     - Nie postawiliśmy zarzutów konkretnym osobom, bo właściwie nie wiedzieliśmy, komu można by je postawić - mówi szef elbląskiej delegatury inspekcji pracy, Eugeniusz Dąbrowski. - To powinna ustalić prokuratura. Wszystko wskazuje jednak na to, że odpowiedzialność ponoszą właściciele spółki i rada nadzorcza.
     
     Dwa wnioski
     Tymczasem w sądzie gospodarczym trwa postępowanie o ogłoszenie upadłości Elmeatu. Domaga się tego firma windykacyjna ze Słupska. Sprawa jest w toku. Sąd postanowił wyznaczyć nadzorcę sądowego, który będzie czuwał m.in. nad przepływem pieniędzy w zakładach mięsnych.
     To jednak nie jedyny wniosek o upadłość. Drugi niedawno złożyli należący do związków zawodowych pracownicy.
     - Chcemy dowiedzieć się tego, czego dziś nie wiemy, przede wszystkim tego, jaka jest sytuacja finansowa – wyjaśniają związkowcy. - Jeśli zaś, w najgorszym przypadku, sąd ogłosi upadłość, to może znajdzie się ktoś, kto lepiej poprowadzi produkcję.
     Urzędujący od kilku miesięcy prezes, Krystian Kryczyński przyznaje, że dobrze się stało, iż to wierzyciel złożył wniosek o upadłość, bo dla Elmeatu oznacza to mniej formalności, niż gdyby zakład sam o to wystąpił.
     
     Układ a nie likwidacja
     - Po ewentualnym ogłoszeniu przez sąd upadłości proponuję układ z wierzycielami, jestem już po rozmowach z większością z nich i mam ich zgodę na taki scenariusz – tłumaczy prezes. – Proponuję zamianę wierzytelności na akcje firmy. Specjalizuję się we wprowadzaniu firm na giełdę. Intensywnie pracuję nad uzdrowieniem zakładów mięsnych, a kiedy sytuacja się poprawi i uda się je wprowadzić na giełdę, wierzyciele mogą liczyć na zwrot co najmniej 80 procent należności. Jeśli jednak cały plan się nie powiedzie, jeżeli zostanie ogłoszona upadłość z likwidacją, szanse wierzycieli na odzyskanie pieniędzy są minimalne.
     Prezes nie ukrywa, że dziwi go, iż wniosek o upadłość złożyli pracownicy.
     - Z tego, co mi wiadomo, kościół uważa samobójstwo za grzech – mówi. - Nie rozumiem motywów, jakie kierowały pracownikami. Jeśli przyłączają się do wniosku w takiej formie, w jakiej złożył go wierzyciel (a więc upadłość i likwidacja Elmeatu – przyp. autorki), to znaczy, że dobrowolnie rezygnują z miejsc pracy, które mamy szansę uratować. Gdyby sąd się na takie rozwiązanie zgodził, skorzystają tylko tzw. wierzyciele hipoteczni, którzy są zabezpieczeni na nieruchomościach należących do zakładu, a cała reszta wierzycieli nie będzie miała najmniejszych szans na odzyskanie pieniędzy.
     
     Brzydkie słowo na „s”
     Jakby tego było mało, kilka dni temu do sądu wpłynął jeszcze jeden wniosek dotyczący Elmeatu, a dokładnie prezesa Kryczyńskiego. Szef Solidarności w Elblągu, Mirosław Kozłowski uważa, że prezes go znieważył, bo publicznie określił go wulgarnym słowem na "s".
     - Uważam, że naraził na szwank nie tylko dobre imię szefa związku, ale także pracowników, którzy się do niego zapisali – tłumaczy Kozłowski.
     Prezes się nie wypiera, ale mówi, że zmusiły go do tego okoliczności.
     - Być może mnie poniosło, ale powiem szczerze: wyraziłem uzasadniony pogląd na temat sposobu działania pana Kozłowskiego w stosunku do naszego zakładu i zarządu spółki – mówi. - Przewodniczący Solidarności od początku otrzymywał informacje o sytuacji zakładu oraz o działaniach naprawczych, ale wykorzystywał je w ten sposób, że postawił firmę i obecny zarząd w co najmniej złym świetle.
     
     Stan wojenny
     W samym zakładzie pracuje dziś cząstka starej załogi, która - jak zapewnia prezes - co tydzień otrzymuje wypłatę. Trwa też spór zbiorowy, w który z prezesem weszła Solidarność.
     - W spadku po poprzednim zarządzie dostałem zakład, w którym nie było wody i prądu, a działalność ograniczała się do sklepu firmowego – mówi Krystian Kryczyński. - Jak tylko się pojawiłem, ruszyła produkcja i zaczęliśmy płacić pensje. Uważam więc, że nie do mnie należy kierować oskarżenia o zapaść w zakładach mięsnych. Proszę o to pytać moich poprzedników.
     Czy na walkę z pracodawcą nie jest za późno?
     - O tym, żeby zrobić coś z problemami, które są przecież od dawna, myślałam już wcześniej, ale załoga mnie nie poparła – mówi jedna z członkiń związku. - Ale teraz być może rzeczywiście jest już na to za późno...
     
     

* * *

     
     Prezes Kryczyński mówi o obecnej kondycji Elmeatu: Spółka wciąż jest zadłużona i ma zajęte przez komorników konta, ale prowadzimy produkcję i mamy dużo zamówień. Od samego początku, mimo że miesięcznie kosztuje to kilka tysięcy złotych, utrzymujemy zezwolenia na eksport, bo w razie utraty koszt ich ponownego przywrócenia byłby bardzo wysoki. Poza tym szukamy odbiorców w kraju i za granicą, głównie takich, którzy są w stanie sfinansować produkcję - zapłacą za surowiec, media i pracę, bo w tej chwili nie mamy tzw. środków obrotowych. Zamówienia może nie opiewają na tak gigantyczne ilości towaru, które z dnia na dzień postawiłyby zakład na nogi, są to jednak ilości, które uzasadniają optymizm, że ten zakład może wyjść na prostą. Potrzeba tylko współpracy wszystkich zainteresowanych.

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • to p.kozlowski tego nie wie ,ze o nim tak mówia ludzie,co za bufon..........
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obserwatorr(2005-06-30)
  • I ZNOWU KOZŁOWSKI ROBI SOBIE REKLAMĘ....NIC NIE ROBIĄC TYLKO POJAWIJĄC SIE MEDIALNIE.!!! ON TYLKO NA TYM BAZUJE.!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MATTI(2005-06-30)
  • Ten Kozłowski to powinien przestac już działać. bo nic dobrego nie robi tylko puszy się w mediach jak już problem dawno jest znany. a jak samotna matka wychowująca dziecko niepełnosprawne poszła do niego po poradę to zażądał 20 złotych za poradę mimo że jeszcze nie wiedział jaki to problem i czy jest w stanie pomóc. To naprawdę autentyczny przypadek mojej znajomej. taki jest Kozłowski.!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    polal(2005-06-30)
  • A dlaczego ta Kia ma otwarty kufer? Chyba Kozłowskiemu ładują wałówkę, bo to przecież jego samochód.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xyz(2005-06-30)
  • Jak można strajkować, ja od razu bym ich wywalił na bruk
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pracodawca(2005-06-30)
  • Ale glupa rznie ten medialny inspektor, to on nie wie, ze w spolce jest zarzad i prezes /ten byly /ktory odpowiada za okres swojich rzadow/ a takze stara rada nadzorcza ktora rzadzil pan W. i jego wybrancy w tym prawnicy.Dzis jest nowa osoba podajaca sie za prezesa,a przeciez nie mozna byc prezesem i czlonkiem rady nadzorczej, w ktorej dalej sa osoby powiazane z panem W. Kto tu z kim sobie roba jaja z ludzi! Tez uwazam ze im szybciej upadnie ta spolka tym szybciej pojawi sie inwestor, ktory przejmie spolke bez dlugow i zatrudni ludzi od nowa, a prokurator postawi zarzutu odpowiedzialnym za doprowadzenie do stanu upadlosci. Bajerowanie o wprowadzeniu spolki na gielde, to iluzja,bo aby wejsc na gielde trzeba dlugie lata dobrze prosperowac i posiadac stabilnosc, a ludzie z warszawki przejeli spolke i teraz wymuszaja od wierzycieli aby odstapili od swoich naleznosci,bo chca spolke dobrze sprzedac,wtedy gdy ona pozbedzie sie dlugow. Nie z mnami takie numery BRUNER!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    J 23(2005-06-30)
  • Ja myślę, że im wcześniej zakład upadnie, tym szybciej byli pracownicy odzyskają pracę. Ludziom przecież nie robi różnicy u kogo pracują. Dalsze podtrzymywanie życia Elmeatu na pewno czasu bezrobocia nie skróci, a pod wodzą tego prezesa i zarządu zgon i tak jest nieunikniony. (PS. Panie prezesie w takim przypadku nawet kościół poparłby eutanazję).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bezrobotny(2005-07-01)
  • A od kiedy to p.Kryczyński i jego kolega p.Kłyk przejmuja sie zasadami Koścoiła-jeśli by tak było to napewno nie było by dzisiejszej sytuacj ELMEATU i ciężkięj sytuacji rodzin jej[byłych] pracowników! I wszyscy bylibyśmy szczęśliwi.Szkoda że nie ma tam menadżera z prawdziwego zdarzenia...Gdyby był..-to ten zakład stanowiłby konkurencję dla wielu masarni w regionie...Wielka szkoda...i nic więcej. Czy wyjazdy na Zachód są tak opłacalne...-przecież jesyteśmy POLAKAMI i chcemy pracować we własnym kraju... Pozdrowienia dla Marzenki!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zainteresowany(2005-07-01)
  • w obecnej sytuacji najlepszym wyjsciem dla pracowników spóllk jest jej upadlosc, poniewaz gwarantuje im wyplate zaleglych wynagrodzen. Uwazam, ze w krotkim czasie syndyk sprzeda zaklad wlascicielowi z prawdziwego zdarzenia i dopiero wtedy pracownicy znajda normalne zatrudnienie. Pan Kryczynsk, ktory wykonuje polecenia i pomysly A.Klyka opowiada bajki o wirtualnym inwestorze i gieldzie, a tak naprawde ma na uwadze wylacznie wlasne interesy, jest to typowy golas z Warszawy o wybujalej wyobrazni. Brawa dla P. Kozlowskiego, tak trzymac inie odpuszczac draniom.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bezrobotny(2005-07-03)
  • KOZŁOWSKI WEŻ SIĘ DO NORMALNEJ PRACY BO DO TEJ JESTEŚ ZA G......
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    OBSERWATOR(2005-07-08)
  • Popieram obserwatora ten człowiek powinien wypaść z rynku..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    poprawny(2005-07-08)
  • Wreszcie doczekaliśmy ogłoszenia upadłości-może wreszcie od syndyka odzyskamy zalegle pieniażki-ileż mozna czekać... Kiedyś życzyłem temu zakladowi jak najlepiej...,ale to już przeszłość. A śmieszny prezesik niech sie nieodgraża że najpierw weżmie swoje-bo on na żadną kasę niezasługuje-niezrobił nic aby podniesć ''Elmeat'' z upadłości-tylko obiecywał...że za miesiąc,za dwa bedzie lepiej...i przenosił posiedzenie rady nadzorczej na coraz odleglejsze terminy...Czas by go chyba za to rozliczyc,jak i reszte prezesów tej firmy...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ANDRE(2005-09-17)
Reklama