Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Fałszywe Biedronki

Prokuratura Rejonowa prowadzi śledztwo w sprawie fałszowania ewidencji pracy w jednym z elbląskich sklepów sieci Biedronka.

Wniosek o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyła w prokuraturze inspekcja pracy pod koniec maja br. Prokuratorzy przesłuchują byłych i obecnych pracowników sklepu. Zdaniem inspektorów, kierownictwo sklepu fałszowało ewidencję czasu pracy w latach 2001 - 2004.
     - W dokumentach nie wpisywano rzeczywistego czasu, jaki pracownikom zajmowało wypełnianie nałożonych na nich obowiązków - wyjaśnia kierownik delegatury Państwowej Inspekcji Pracy w Elblągu, Eugeniusz Dąbrowski.
     - Sprawa jest bardzo trudna - mówi rzeczniczka Prokuratury Rejonowej, Jolanta Rudzińska. - Część osób, które w Biedronce wciąż pracuje, nie chce składać zeznań. Boją się, że stracą zajęcie. Tym bardziej doceniamy odwagę tych, którzy zeznają - w tym byłych kierowników.
     Na pytanie, czy i komu zostaną postawione zarzuty, Jolanta Rudzińska odpowiada:
     - Decyzje podejmiemy po przesłuchaniu wszystkich świadków, już dziś jednak wiadomo, że mogło być tak, iż kierowników zmuszano do fałszowania dokumentów - mówi rzeczniczka. Jest szansa, że śledztwo zakończy się w grudniu br.

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • JA TEŻ PRACUJĘ CODZIENNIE O GODZ. DŁUŻEJ NIŻ MÓWI KODEKS PRACOWNICZY I PODPISUJĘ LISTĘ OBECNOŚCI PO ZAKOŃCZONYM MIESIĄCU PRACY.DOPIERO WTEDY DOWIADUJĘ SIĘ ,KIEDY BYŁY DNI WOLNE WZGL.WOLNE SOBOTY.KIEDYŚ TEGO NIE BYŁO,ALE TERAZ JEST TAK PRAKTYKOWANE I NIE WIEDZIEĆ CZEMU WSZYSCY PRZYJELI TĄ ZMIANĘ BEZ SZEMRANIA.FIRMA W KTÓREJ PRACUJĘ ZATRUDNIA OK.50 OSÓB.NA WSZELKI WYPADEK LICZĘ SOBIE TE NADGODZINY DO KUPY,ŻEBY W RAZIE CZEGO WYSTĄPIĆ DO SĄDU PRACY O WYPŁATĘ PRZEZ PRACODAWCĘ ZA NADGODZINY,TAK JAK W BIEDRONCE.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    TCHÓRZ(2004-11-03)
Reklama