Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Światełko do nieba Światełko do nieba

Finansowy kac po światłowodzie

 
Elbląg, Finansowy kac po światłowodzie Poprzednie pikieta przed urzędem odbyła się w marcu fot. Radio Olsztyn)
Rek

Pracownicy firm, które budowały sieć światłowodową w województwie, po raz kolejny pikietowali dzisiaj przed Urzędem Marszałkowskim w Olsztynie. Domagają się zapłaty za wykonane prace. - Nadal nasze firmy nie otrzymały 13 milionów złotych – mówi Józef Pomiećko, dyrektor Elbląskiego Przedsiębiorstwa Robót Telekomunikacyjnych.

O sprawie pisaliśmy już w marcu. Wówczas pod Urzędem Marszałkowskim odbyła się trzecia pikieta pracowników firm, budujących sieć światłowodową w naszym regionie. Inwestycja kosztowała 327 milionów złotych i została zakończona we wrześniu ubiegłego roku. Problem w tym, że główni wykonawcy umowy – m.in. firma HAWE, której podwykonawcą było Elbląskie Przedsiębiorstwo Robót Telekomunikacyjnych – mają problemy finansowe i grozi im upadłość. Dlatego Urząd Marszałkowski przekazał należne im pieniądze w depozyt sądowy do czasu wyjaśnienia sprawy. To rykoszetem uderzyło w podwykonawców, którzy do dzisiaj czekają na swoje wynagrodzenie, przez co wiele firm upadło.
     - Krok po kroku rozliczamy się ze wskazanymi w umowach podwykonawcami, połowa tych pieniędzy już jest uruchomiona – zapewniał nas w marcu Gustaw Brzezin, marszałek województwa. - Podpisujemy kolejne porozumienia, upominamy się o prawa podwykonawców, którzy byli zgłoszeni w umowach.
     Jak twierdzi Józef Pomiećko, dyrektor Elbląskiego Przedsiębiorstwa Robót Telekomunikacyjnych, elbląska firma do dzisiaj nie otrzymała jednak należnego wynagrodzenia. - Główny wykonawca próbował przekonać mojego wspólnika, że się dogadamy, ale musimy się zgodzić na zapłatę tylko 60-70 procent należności. Na to się nie zgadzamy – mówi Józef Pomiećko. - Przystępowaliśmy do prac wierząc, że skoro to są pieniądze unijne, a inwestycje realizuje samorząd, to nie będzie żadnych problemów z zapłatą. To Urząd Marszałkowski jako zleceniodawca powinien tę sprawę wyjaśnić. Nas w tej chwili nawet nie stać, by ciągać się po sądach. Prawnicy za przygotowanie pozwu chcą 30 tysięcy złotych, opłata sądowa od kwoty spornej to około 100 tysięcy złotych – dodaje dyrektor.
     Zdesperowani pracownicy zorganizowali dzisiaj kolejną pikietę przed Urzędem Marszałkowskim. W odpowiedzi Zarząd Województwa przygotował oświadczenie, w którym napisał, że przekazał należne pieniądze do depozytu zgodnie z postanowieniem sądu i że nie może zapłacić podwykonawcom ponownie z własnych funduszy.
„Mając na względzie kontekst społeczny sporu, Zarząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego podjął działania zmierzające do umożliwienia faktycznego przepływu środków pieniężnych na rachunki bankowe podwykonawców. W wyniku porozumienia poczynionego w dniu 19 kwietnia 2016 r. dzięki inicjatywie Zarządu Województwa Strony rozpoczęły i prowadziły negocjacje, w rezultacie których wypracowano prawną koncepcję wypłaty środków pieniężnych podwykonawcom” - czytamy w oświadczeniu. - „W dniu 9 maja 2016 r. podwykonawcy drogą mailową poinformowali zespół negocjacyjny Województwa Warmińsko-Mazurskiego, iż podpisanie porozumienia uznają za bezcelowe i zmuszeni są  do kontynuowania akcji protestacyjnej oraz uruchomienia innych dostępnych środków mających na  celu uzyskania należnego wynagrodzenia. Dlatego wszelkie informacje podawane przez firmy podwykonawców, iż Województwo Warmińsko-Mazurskie zatrzymało należne im wynagrodzenie, należy uznać za całkowicie bezpodstawne, a co więcej naruszające dobre imię Zarządu Województwa.
     Zarząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego pozostaje nadal w przekonaniu, iż spór można rozstrzygnąć na drodze polubownej, z zastosowaniem norm prawnych i z poszanowaniem prawomocnych orzeczeń sądowych”.
     Do sprawy wrócimy.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama