Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Garbarnia spółka z o.o.

Braniewska Garbarnia, pod nową nazwą "Mastex" i rządami nowych właścicieli powraca do produkcji. - Do kwietnia potrwa rozruch firmy - mówi prezes spółki Mastex Kazimierz Klepaczewski. - Później chcielibyśmy rozpocząć właściwą produkcję.

Braniewska Garbarnia od 1996 roku była w poważnych kłopotach finansowych. Prawie 5 lat temu łódzki Chemiskór wykupił część zakładu. Przejął obiekty przy ul. Przemysłowej (pozostała część przy ul. Kościuszki została przekazana skarbowi państwa). Niestety, nowy właściciel nie podołał zadaniu i wpędził firmę w poważne długi. Gwoździem do trumny dla garbarni była niestabilna sytuacja giełdowa Chemiskóru. W końcu 18 października 1999 r. sąd ogłosił upadłość garbarni, skazując tym prawie 140 osób na bezrobocie.
     We wrześniu 2000 r. garbarnię kupili przedsiębiorcy z Radomia. Niestety stan, w jakim zastali zarówno maszyny, jak i budynki zakładu, nie pozwolił na rozpoczęcie na szeroką skalę produkcji.
     - Właściciele musieli przede wszystkim bardzo dużo zainwestować - mówi Kazimierz Klepaczewski. - Maszyny trzeba było sprowadzić z Włoch, a to niestety kosztuje.
     W tej chwili garbarnia jest w fazie rozruchu. Zatrudnienie znalazły w niej 22 osoby. Docelowo, przy maksymalnej przewidywanej ilości zamówień, firma będzie chciała zatrudnić 80 osób.
     W ubiegłym roku w sprawę ratowania garbarni włączył się poseł Wiesław Walendziak. Według niego garbarnia mogłaby pracować na potrzeby wojska np. szyć mundury, pokrowce samochodowe itp. Niestety na obietnicach się skończyło.
     - Nigdy nie mieliśmy do czynienia z panem Waledziakiem i mam nadzieję, że mieć nie będziemy - mówi wzburzony prezes Mastexu. - Docierały do nas plotki, że Waledziak ma w spółce jakieś udziały, ale pragnę zaopewnić, że to bzdura. Nikt z nas nawet go nie zna.

IG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • W garbarni szyć mundury? W pralni produkować kisiel? Mleczarnia wyprodukuje farbę emulsyjną? To może kolej zajmie się kolejkami a kolejki lejkami? Za Braniewem jest wioska Żelazna Góra, może by tam Hutę Sędzimir a (vel Lenina) przenieść... i jakoś do następnych wyborów pampersom zleci. Poseł z importu to jak tenis w porcie!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Garabarz(2001-03-12)
Reklama