Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Halex nadal walczy

Rozmowa z mecenasem Czesławem Marachem, reprezentem prawnym firmy Halex.

Czy Halex po tych kilku latach ma jeszcze szansę na uzyskanie odszkodowania od skarbu państwa za - zdaniem firmy - błędną decyzję wprowadzającą w 1999 roku kontyngent na dostawę węgla z Rosji?
     Odpowiem stanowczo: tak, pomimo tej całej biedy, która nas otacza, przewlekłości tego postępowania i pewnych wątpliwości, czy państwo będzie stać kiedykolwiek na wypłacenie tak olbrzymich kwot. Gdy formułowaliśmy podstawy dochodzenia roszczeń, wówczas spotykały się one z ironicznym uśmiechem. Jako podstawę prawną wskazywaliśmy artykuł 77 Konstytucji RP i po trzech latach doczekaliśmy się zmiany orzecznictwa Sądu Najwyższego, które wyraźnie i wprost akceptuje taką podstawę prawną, a więc przy stwierdzeniu prawidłowości podstawy prawnej, pozostaje tylko kwestia oceny wysokości odszkodowania. Byłbym bardzo powściągliwy w ferowaniu jakiegokolwiek wyroku, bo kwota istotnie jest szokująca. Gdy przesłałem do sądu pierwszą partię dokumentów i faktur, to z nich samych wynika, że wielkość obrotów sięga blisko 4 milionów zł, a to działo się na przestrzeni kilku lat.
     
     Czy sprawy, kiedy pozywa się do sądu skarb państwa czy ministerstwo gospodarki w ogóle się zdarzają?
     Takie sprawy zdarzają się coraz częściej. Jeszcze kilkanaście lat temu nie przeszłoby nam do głowy, aby pozywać skarb państwa, bo to byłoby wręcz obrazoburcze, ale takich procesów jest więcej i będzie coraz więcej. Przykładem jest nasza skarga w Trybunale w Strasburgu, gdzie wniosek opatrzony jest tytułem "Halex przeciwko Polsce". Precedensowy charakter polega przede wszystkim na tym, że przyzwyczailiśmy się do tego, że to państwo powinno być spolegliwe i przyjazne obywatelowi, a nie żeby się - powiem trywialnie - z państwem po sądach włóczyć. Ta sprawa również jest precedensowa również ze względu na wartość przedmiotu sporu.
     
     Tak to jest w procesach sądowych, że każda ze stron prezentuje swoje argumenty. Argumenty Halexu znamy, a jakie są argumenty ministra gospodarki?
     Skarb państwa prezentuje pogląd, że podawana przez nas podstawa prawna jest niewłaściwa, ale w zasadzie z tych pism nie wynika bardziej skonkretyzowany zarzut. Mówią nie, bo nie. Sąd po wymianie pism wyznaczył kolejny termin we wrześniu i zapowiedział, że wyda wstępne orzeczenie, co do zasady, a więc czy podawana przez nas podstawa prawna, czyli artykuł 77 Konstytucji, może być stosowana w naszej sprawie czy nie.
     
     Jak się wiedzie panu Niemyjskiemu? Z czego żyje, gdzie pracuje?
     Akurat nie zajmuję się tego typu historiami. Mam z nim kontakt tylko zawodowy. Mogę tylko powiedzieć, że żyje i zajmuje się nadal sprawami Halexu. Zamierza zrealizować to, co chciał: że Halex będzie reaktywowany.
     
     Reaktywowany w Elblągu?
     Spółka Halex zarejestrowana jest w Warszawie z różnych względów. Siedziba starego Halexu mieści się nadal na starówce w Elblągu, a spółka nie została wykreślona z rejestru działalności gospodarczej.
     
     ***
     
     Spółka Halex, które w latach dziewięćdziesiątych sprowadzało węgiel z Rosji, pozwała do sądu skarb państwa i ministra gospodarki. Firma chce w ten sposób uzyskać odszkodowanie za straty poniesione w wyniku wprowadzenia w 1999 roku tzw. kntyngentu na sprowadzanie węgla do kraju. Straty wyliczono na ponad 440 milionów zł. Zarząd firmy Halex uważa, że ówczesny minister gospodarki Janusz Steinhoff wprowadził kontyngent niezgodnie z Konstytucją RP - wydając decyzję, a nie rozporządzenie.
     Ograniczenie importu węgla doprowadziło praktycznie do zaprzestania działalności firmy i ogromnych długów wobec wielu wierzycieli. Pracę straciło w sumie około 500 osób oraz kilkadziesiąt firm, które kooperowały z Halexem.
     
     
     Zobacz także: "Oddamy długi i wyjeżdżamy"

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • panie marach..."optowal" pan za oddaniem dlugow i zamknieciem firmy.co...szkoda klienta ???,chociaz sorry..."klient nasz pan"... i tu sie zgadzam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bez(2003-07-09)
  • ok.,ok.,ok.,...przemyslalem j. raz (obiecalem sobie nigdy wiecej tego nie robic).ci gornicy...,hm.. .ok. !,k... mac! ich i tak nie da sie uratowac..(a teraz mnie zlinczujcie! tak..,prawda boli...)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bez(2003-07-09)
  • Halex reaktywacja... nie poddawajcie się państwo w odzyskaniu odszkodowania, a pieniążki skarb państwa weźmie z puli przeznaczonej na restrukturyzację górnictwa. I wszystko będzie jak być powinno.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ruda małpa(2003-07-10)
  • A pro po, jak zakończyła się sprawa zabójstwa drogowego dwóch osób przez właściciela HALEX-u
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    X(2003-07-18)
Reklama