Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Inwestorzy zza oceanu

Istnieje szansa, że w Elblągu powstanie fabryka części elektronicznych. Nasze miasto odwiedzili amerykańscy biznesmeni zainteresowani inwestycją w tym rejonie.

Elbląg jest ostatnim miastem, które odwiedzili amerykańscy goście. Wcześniej oglądali tereny pod ewentualną inwestycję w sąsiadujących z nami miejscowościach oraz w miastach na południu kraju.
     - Istnieje szansa na to, że fabryka powstanie właśnie u nas - twierdzi Stanisław Wojtasiak z Centrum Informacji Europejskiej i Turystycznej. - Amerykanie przeprowadzą teraz dokładną analizę finansową. Pod uwage węzmą praktycznie wszystko: od potencjalnych rynków zbytu, przez zaplecze i możliwość zatrudnienia, aż po szczegóły np. czy do zakładu prowadzić będzie linia autobusowa, czy też trzeba ją będzie dopiero powołać. To potrwa od dwóch do trzech miesięcy.
     Stanisław Wojtasiak nie chce zdradzić nazwy firmy, której przedstawiciele gościli w Elblągu. Powiedział tylko, że znajduje się ona w pierwszej pięćsetce amerykańskich firm elektronicznych.
     Planowana fabryka ma być podobna do szybkiej hali produkcyjnej Polcotexu, którą również zwiedzili dzisiejsi goście. Ma zatrudniać ok. 300 osób. Jeżeli powstanie w Elblągu, to najprawdopodonbiej przy ul. Żuławskiej - naprzeciw zakładów Hanyang ZAS, gdyż tą dzialką goście zainteresowali się w szczególności.
     - Nie należy rozbudzać wielkich nadziei - mówi Mirosław Dymaczak z Wydziału Strategi i Rozwoju Urzędu Miejskiego w Elblągu. - Takich potencjalnych inwestorów jest wielu. Wszyscy mają szansę na ulgi uchwalone przez miejskich radnych. Jednak nie oznacza to, że zatrzymają się w Elblągu.
     Bardzo ważnym elementem, który inwestorzy biorą pod uwagę jest usytuowanie miasta. Dlatego Mirosław Dymczak zwraca uwagę na problem odbudowy "berlinki". Wtedy Elbląg mógłby stać się dla wielu firm bazą wypadową do działań w Obwodzie Kaliningradzkim.

PO
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • no wlasnie moglby!! zamiast gdybac trzeba ruszyc sprawe "berlinki" bo inaczej bedzie jeszcze gorzej niz jest a jak jest kazdy widzi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-06-28)
  • Wszystko owiane nimbem tajemnicy, jacyś bliżej niezidentyfikowani - Elblążanie, zaatakowało nas UFO, albo Ci , którzy nas kiedyś mówili ufojcie nam a bedzie wam odpuszczone. Widze, że jednym z prominetnych inwestorów na rynku elbląskim jest "nowa" postać Pan Dymczak. Sezon ogórkowy w pełni - stały scenariusz, kto te wybory wymiślił we wrześniu - spokojne byłyby wakacje, a tak ciągle jakieś nowe, porażajace inicjatywy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Aborygen Miejscowy(2001-06-28)
  • Kochany Aborygenie Miejscowy: pan Dymczak to już historia elbląskiej prasy... 100 lat w zawodzie dziennikarza. Kaczki też lubi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Andrzej(2001-06-30)
  • Czy sensowny biznesmen skladal na koncu wizyte w miejscu najbardziej atrakcyjnym? A moze Amerykanin jest tak naiwny, ze przyjedza do Polski bez planu?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-07-02)
Reklama