Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Inwestycje procentują

Elbląg, Inwestycje procentują

Dzięki pracy otwartej niedawno trójmiejskiej oczyszczalni Wschód, woda w Zatoce Gdańskiej jest czystsza niż w Zalewie Wiślanym.

Po serii wiosennych badań gdański sanepid uznał, że dopuści do użytku wszystkie kąpieliska, jakie czynne były na Mierzei w ubiegłym roku. Tak więc bez obaw można będzie pływać w Jantarze, Stegnie, Sztutowie i Skowronkach, Kątach Rybackich (tu dopuszczono odcinek plaży znajdujący się o 400 metrów bliżej przystani rybackiej, niż dotąd; zabiegały o to władze gminy – przyp. aut.), Krynicy Morskiej, Przebrnie i Piaskach.
     Podobnie jak w ubiegłym roku wyniki badań nie pozwoliły na otwarcie plaży w Mikoszewie, która czynna była dwa lata temu. Bakteriolodzy uważają, że przyczyną powstawania zanieczyszczeń jest bliskość ujścia Wisły oraz prądy przybrzeżne, które niosą zanieczyszczenia właśnie w rejon Mikoszewa.
     Zdaniem Małgorzaty Zielińskiej, szefowej działu higieny komunalnej wojewódzkiej stacji sanepidu w Gdańsku, otwarcie przed dwoma laty oczyszczalni Wschód sprawiło, że mimo zaostrzonych wymagań co do jakości wody znacznie poprawiła się czystość wód Zatoki i przez kolejne lata niemal wszystkie kąpieliska w regionie utrzymują się na liście sanepidu.
     Dużo gorzej - w opinii specjalistów od higieny - wypada woda w Zalewie.
     Przypomnijmy, w wydanym kilka dni temu komunikacie olsztyńskiego sanepidu, spośród wszystkich nadzalewowych kąpielisk dopuszczono dla turystów tylko Kadyny. Na plażach w Suchaczu, Tolkmicku, Nowej Pasłęce i we Fromborku staną tablice: "Kąpiel wzbroniona ze względów sanitarno-zdrowotnych".
     
     Zobacz także: "Zalew trzeba ratować"

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Sanepid gdański dla "swoich" jest bardzo przychylny,nawet na metry klasyfikuje czystość wody. Olsztyn ma tyle plaż nad jeziorami, że "jakiś zalew" koło Elbląga można traktować jak ścieki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zenek(2002-06-07)
Reklama