Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

TOMITA CUP 2016 TOMITA CUP 2016

Linia promowa za rok

Elbląg, Linia promowa za rok Julian Kołtoński

Rozmowa z Julianem Kołtońskim, dyrektorem zarządu portu Elbląg.

Wrócił pan z Kaliningradu, gdzie rozmawiał pan z dyrektorami portów w Kaliningradzie i Bałtijsku o pomyśle uruchomienia linii promowej.
     Rozmawialiśmy na ten temat ze stroną rosyjską. Jest to w każdym razie zadanie dla konkretnych armatorów, którzy będą organizować tę żeglugę. My natomiast ustaliliśmy warunki organizacyjne między portem w Bałtijsku i portem w Elblągu.
     
     A skąd pomysł na realizację tego przedsięwzięcia?
     Pomysł powstał zupełnie niedawno. Jesteśmy w stałym kontakcie z kolegami w Bałtijsku i tam na spotkaniu dowiedzieliśmy się o organizacji transportu między Rosją a Unią Europejską, konkretnie między Petersburgiem a portami polskimi. Idea jest taka, żeby towary przewożone dużymi promami z Petersburga do Bałtijska przerzucić następnie dalej małymi promami do Elbląga. Rosjanom ten pomysł się bardzo spodobał.
     
     Jakiego typu miałby to być prom?
     Miałby to być prom samochodowo-pasażerski, nieduży, ze względu na warunki, jakie panują na Zalewie Wiślanym. Głównym problemem jest zanurzenie. Naszym celem jest teraz znalezienie miejsca, gdzie taka jednostka mogłaby do Elbląga przypływać.
     
     Na ile strona rosyjska jest przygotowana do realizacji tego przedsięwzięcia, a na ile my?
     Rosjanie maja prace już dość zaawansowane, warunki mają doskonałe, bo tory wodne i głębokość basenów portowych jest znaczna. Mają problem tak zwany "lądowy", a więc muszą przygotować miejsce pod składy, utwardzić powierzchnię i zrobić dojazdy. Natomiast u nas podstawowym problemem jest głębokość toru wodnego, która jest nieduża. Właściwie od przyjazdu ze spotkania zaczęliśmy rozważać kilka wariantów miejsc, gdzie taki prom mógłby cumować. U nas są przecież duże wahania poziomu wody i to dodatkowa trudność.
     
     Ale wydaje się, że to ogromne przedsięwzięcia dla Elbląga...
     Wiadomo, że w Elblągu powstanie duży terminal przeładunkowy, ale to stanie się za kilka lat, ten pomysł jednak powstał bardzo szybko i dość szybko należy go zrealizować. Musimy sprostać temu zadaniu, jeżeli chcemy wpisać się w ten ciąg transportowy. Rozwiązanie musimy znaleźć szybko, ale jednocześnie musi to być tanie.
     
     Czy uruchomienie takiej linii to jest dobry interes dla Elbląga? Czy jest zapotrzebowanie na tego typu transport?
     Z całą pewnością jest potrzeba zorganizowania takiej żeglugi. Partnerzy rosyjscy mają już rozeznanie co do wielkości masy towarowej i prom z pewnością nie będzie pływał pusty. Myślę, że włączymy do tego również samochody osobowe, odciążając w ten sposób przejścia z obwodem kaliningradzkim. Tak podróż trwałaby około 4 godzin. Zdajemy sobie sprawę też, że prom jako sama jednostka to przecież miejsca pracy.
     
     Pomysł jest bardzo ciekawy, natomiast proszę o bardzo realną ocenę, na ile uda się to zrealizować, przecież wszystko zależy od pieniędzy...
     To jest sprawa bardzo świeża, ja widzę duże szanse i możliwości w załatwieniu tej sprawy. Jest tu firma El Port, która będzie się tym zajmować. Nawiązałem już kontakty z firmami, które są zainteresowane przewozami.
     
     Więc kiedy ta linia ruszy?
     Chcielibyśmy uruchomić tę linię przynajmniej w drugiej połowie przyszłego roku.
     
     
     Zobacz także: "Z Elbląga do Bałtijska promem"

przyg. J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • To zapóźno linię należy uruchomić w II br.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    C:/(2002-11-19)
  • Panie Dyrektorze , niech pan się śpieszy póki nie są zatwierdzone w Polsce międzynarodzowe obszary ochrony przyrody wchodzące do europejskiego systemu ochrony przyrody Natura 2000. Zalew Wiślany w całości jest zaproponowany do tego programu (p. wstępna lista w.w obszarów na stronie Instytutu Ochrony Przyrody Kraków). Czy Pan wyrażał swoja opinię w tej sprawie? Na razie jest to tylko wstępna lista , którą można weryfikować. Proszę sie pośpieszyć! To można zmienić!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-11-23)
  • Linia promowa w Elblągu! Chyba że w kierunku księżyca.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Benek(2002-12-03)
  • Zabawa w port to niezły interes. Niech ktoś mi pokaże gdzie on się w Elblągu znajduje. Najważniejsze że paru panów udaje że bicie piany jest tym samym co pieczenie ciasta. Przecież brzeki rzeki o umocnionych brzegach są prywatną własnością Firm które nic wspólnego z żeglugą nie mają. Czas firmy " Schichau " minął bezpowrotnie.My mamy "morze" od jez. Drużno po granicę a rosjanie wody śródlądowe- bardzo ciekawe zjawisko!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kokosz(2003-01-17)
  • Kokosz: W tym roku rusza budowa nowego terminalu, która będzie trwać dwa lata. I będzie miasto miało swój port:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Klon(2003-01-17)
  • Czy pan dyrektor Kołtoński ( utrzymywany z jakich funduszy?) zrobił badania dotyczące ewentualnego zainteresowania i oblożenia na ewentualnych promach. Przecież nawet szybkie wodoloty do Królewca - gdyby nie turyści z Niemiec - także pływały przy niklym wykorzystaniu miejsc. Port funkcjonuje wtedy, gdy sa potencjalni klienci gotowi skorzystać z morskiego transportu. Jeżeli sa takowi, do portu zawijają jednostki. Wtedy wszystko jest w porządku. Do portu morskiego w Elblagu jednak jednostki z towarami zawijają sporadycznie. Czy ktoś wyliczył ile kosztuje utrzymywanie portu i jego Zarządu i kto pokrywa wydatki na pensje tegoż Zarządu?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    LBor(2003-01-17)
  • Całe lato Bosmani "portu" zgłaszają obecność tzw "jednostek" wporcie Elbląg do Urzędu Morskiego w Gdyni. Mianem tym nazywa się stateczki pływające do Ostródy,na Zalew.Nie słyszałem natomiast by bosman portu np w Gdyni widział jednostki w pływadłach które stoją przy Skwerze Kościuszki w tym mieście.Wynika to z tego, że tam jest morze rzeczywiste, a u nas na papierze przepchnięte swego czasu Ustawą w Sejmie przez "pewne siły które nieźle bezstresowo żyją z tego do dziś z naszych podatków.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jarząbek-z "misia"(2003-01-22)
Reklama