Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Mamy nowe narzędzia

Elbląg, Mamy nowe narzędzia Eugeniusz Dąbrowski

Rozmowa z Eugeniuszem Dąbrowskim, kierownikiem elbląskiej delegatury Państwowej Inspekcji Pracy.

Kontrola w odzieżowej firmie "Hetman" potwierdziła zarzuty pracowników i Solidarności.
     Do sądu grodzkiego skierowaliśmy wniosek o ukaranie pracodawcy za nie wypłacenie pensji w okresie od listopada do 8 stycznia, kiedy rozpoczęła się kontrola. Jest to wykroczenie przeciwko łamiące prawa pracownika. Wystąpiliśmy też o ukaranie za zaniedbanie w ciągu trzech ostatnich lat utworzenia funduszu socjalnego. Trzecia sprawa to zwolnienie z pracy członków tymczasowej komisji zakładowej związku z rażącym naruszeniem przepisów prawa pracy tj. bez uzyskania zgody komisji zakładowej. Dodatkowo, do prokuratury trafił wniosek w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa złośliwego naruszenia praw pracowniczych.
     
     Inspekcja wiedziała o problemach pracowników Hetmana.
     Skargi otrzymaliśmy na przełomie lat 2001 i 2002. Były to skargi anonimowe. Później, oprócz jednej, dotyczącej drobnej sprawy, innych nie było. Z tego, co wiem, tak duże zaległości w wypłacaniu pensji powstały dopiero niedawno.
     
     Czy w międzyczasie inspekcja kontrolowała sytuację w zakładzie?
     Nie, oprócz tej jednej wspomnianej sprawy, która nie była zresztą związana z wynagrodzeniami.
     
     Czy - według pana - konfliktowi w "Hetmanie" można było zapobiec np. przez częstsze kontrole?
     Raczej nie, bo chodzi o trudności finansowe. Sytuacja gospodarcza w kraju jest taka, że wielu pracodawców ma kłopoty finansowe. Sama kontrola nie stworzy pieniędzy. Z naszego rocznego sprawozdania wynika, że ponad 20 procent pracodawców miało kłopoty z terminowym wypłacaniem wynagrodzenia.
     
     Jak ocenia pan możliwości inspekcji w zakresie skutecznego egzekwowania prawa przez pracodawców?
     Z początkiem roku otrzymaliśmy nowe uprawnienia. Możemy wydawać tzw. decyzje nakazowe - czyli nakazy natychmiastowego wypłacania wynagrodzenia. To z kolei wiąże się z postępowaniem egzekucyjnym, a ono z kolei z wysoką karą za nie wywiązanie się z nakazu. Dotąd kary nie były duże - do 500 złotych, a w przypadku kar nakładanych przez sąd grodzki - do 5000 złotych. Tu grozi grzywna do 25 tysięcy. To jest dużo bardziej dolegliwe dla pracownika.
     
     Mam sygnały z Elbląga i Pasłęka, że zdarzyło się, iż inspektor PIP zdradził pracodawcy nazwiska osób, które odważyły się zadzwonić do Państwowej Inspekcji Pracy i opowiedzieć o kłopotach w zakładzie. Tak przynajmniej podejrzewają te osoby.
     Tak nie powinno być i uważam, że takie sytuacje nie mają miejsca. Być może pracodawca sam domyślił się, że to dana osoba złożyła skargę.
     
     Jak chronicie pracowników, którzy informują inspekcję o występujących - ich zdaniem – nieprawidłowościach.
     Nigdy nie informujemy, że kontrola jest przeprowadzana w związku ze skargą. Chyba, że pracownik sobie tego życzy.
     
     Co zatem radzi pan pracownikom?
     Nieprawidłowości trzeba zgłaszać. My zapewniamy anonimowość.

rozmawiała: Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Pani Joanna Torsh m. in. pisze: 1. "Jak ocenia pan mozliwosci inspekcji w zakresie skutecznego egzekwowania prawa przez pracodawców?" Powinno raczej byc "... w zakresie przestrzegania prawa przez pracodawcow" 2. "Tu grozi grzywna do 25 tysiecy. To jest duzo bardziej dolegliwe dla pracownika." Powinno raczej byc "... dla pracodawcy"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Czytelnik(2003-01-14)
  • Jeżeli zachowujecie anonimowość to sprawdzajcie przynajmniej co drugi anonim a nie dopytujcie sie o wszystko do czwartego pokolenia. Inie kablujcie do pracodawców
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Z(2003-01-14)
  • Lobbing elbląskich pracodawców już od dawna ma [...]. Zamieszczenie wypowiedzi zawierającej poważne zarzuty pod adresem innych osób wymaga uprzedniego przesłania jej na adres redakcji wraz z nazwiskiem oraz telefonem autora [red.]
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    doświadczony(2003-01-14)
  • do doświadczonego:nie wydaje mi sie bys był az tak doświadczony,Rozmowa ta była z moim tatą i jestem pewna ze "w kieszeniach" nic nie przynosi! NIGDY.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    lu(2003-01-14)
  • to gdzie zostawił?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-01-14)
  • Dziecino "lu", a czy Twoj Tata wie co Ty nosisz w kieszeniach. Czyzby to teraz dzieci sprawdzaly zawartosc kieszeni doroslych. Pogratulowac latorosli P. Inspektorze /jesli w kontroli bierze ponadto udzial Pana malzonka to raczej "Pantoflarzu"/ Prezerwatywy radze przechowywac w zsypie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    doswiadczony(2003-01-15)
  • doswiadczony: ja też coś wiem na temat inspektorów i jak nie znasz ich pracy to sie nie udzielaj dupku, moze sam bys chciał tam pracowac? jak wiesz ze wychodza z wypchanymi kieszeniami to rzuć nazwisko! bez dowodu mozesz sobie pogadac durniu, łapówki nie wszyscy biorą, a czarna owca znajdzie sie w każdym środowisku
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wtajemniczony(2003-01-15)
  • Cyt. z tekstu. „Trzecia sprawa to zwolnienie z pracy członków tymczasowej komisji zakładowej związku z rażącym naruszeniem przepisów prawa pracy tj. bez uzyskania zgody komisji zakładowej.” O zgodę, jakiej komisji tu chodzi? O przetargową, likwidacyjną, czy inwentaryzacyjną? Przecież związkowej już nie mógł pytać?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    oset(2003-01-15)
  • do DOświadcconego-prezerwatywy to ty se do d..y swojej wsadż.A co do małżonki,skąd wziąłes takie debilne informacje? Moja mamana kontrole z nim nie chodzi,jezeli juz to jakas inna inspektor pracy!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    lu(2003-01-15)
  • Jak słyszę PIP to wiem, że trzeba będzie płacić grzywne. I to zawsze za idiotyzmy. Brak pomiaru oświetlenia na miejscu pracy, apteczka, umowa z lekarzem na badanie pracowników, teczki osobowe dla każdego pracownika itd. Im mniej PIP kontroluje, tym więcej miejsc pracy powstaje. Nie słyszałem, aby jakiś pracodawca wyszedł bez strat finansowych po spotkaniu z PIPem. Czasami taka kontrola odbiera chęć do prowadzenia firmy i zatrudniania pracowników.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Arek(2003-01-15)
  • do Arka. a pomysl sobie jakty bys miał np. pracowac w nieogrzewanym pomieszczeniu w zime , albo tobie by nie wyplacali wyplaty
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-01-15)
  • Pan inspektor stwierdza że 20% pracodawców ma kłopoty z terminowym płaceniem wynagrodzeń. Jeżeli PIP ma takie informacje to szczególnej kontroli powinni poddawać takie firmy, bo póżniej to się okazuje że w "Hetmanie" od 2000r nie tworzono funduszu socjalnego. Kto z pracowników PIP dokonywał kontroli w tych latach w "Hetmanie" i jak szefowie oceniają jego pracę ? Prawda jest taka że inspektorzy PIP siedzą za nasze podatki na państwowym garnuszku i jest im ciepło i wygodnie, nie chcą mieć kłopotów. Kierownik PIP w swoim wywiadzie nie kaja się że jego ludzie dali ciała, to opluwany przez niektórych Przewodniczący Zarządu Regionu pokazał im palcem gdzie jest robota. Czas przewietrzyć tą instytucję to wykażą się większą inicjatywą i ruszą się za biurek. Szczególnie polecam firmy gdzie nie działają związki zawodowe.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    BOB(2003-01-15)
Reklama