Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Mikroklimat i solanka

Na Mierzei Wiślanej rozpoczęła działalność Światowa Fundacja Zdrowie Rozum Serce. Jej celem jest pozyskanie terenów pod przyszłe Międzynarodowe Centrum Rehabilitacji i Wypoczynku. Miałaby się tam znajdować baza usług medycznych dla wczasowiczów. Najbardziej liczącą się lokalizacją jest Krynica Morska. Z burmistrzem Krynicy Morskiej Andrzejem Stępniem rozmawia Piotr Opaczewski.

Od dłuższego czasu Krynica Morska stara się o uzyskanie miana uzdrowiska. Co da miastu taka decyzja?
     Wiążą się z tym dwie sprawy. Po pierwsze - jest to oficjalne uznanie miejscowości jako uzdrowiska, co stwarza możliwość leczenia różnych dolegliwości. Po drugie - w Krynicy Morskiej posiadamy źródła wody solankowej. To są wody bromowo - jodkowe. Zostały one zbadane. Nie posiadają żadnych zanieczyszczeń organicznych. Woda ta może być zatem wykorzystywana do celów leczniczych, do kąpieli oraz - po rozcieńczeniu - do inhalacji i kuracji pitnych. Można będzie wtedy zorganizować na terenie naszej miejscowości kąpielisko termalne z prawdziwego zdarzenia, to znaczy kąpielisko, które by zapewniało kuracjuszom korzystanie z wody solankowej nie tylko latem w morzu, ale również wtedy, kiedy kąpiel w morzu jest niemożliwa.
     
     To by chyba znacznie wydłużyło sezon?
     Mamy nadzieję, że stworzenie takiego kąpieliska termalnego wydłużyłoby ten sezon praktycznie do całego roku. Nie byłoby żadnych ograniczeń pogodowych, a posiadanie kąpieliska, gdzie woda ma temperaturę od 28 do 36 stopni pozwalałoby na kąpiel o każdej porze roku.
     
     Czy zasobów solanki wystarczy na takie kompleksowe, masowe wykorzystanie?
     Zasoby solanki są bardzo duże. Złoże posiada bardzo dużą wydajność. Także tutaj żadna obawa nie istnieje. Wody na pewno nie zabraknie.
     
     Dzisiaj to źródło jest wykorzystywane?
     Nie, źródło w tej chwili jest niewykorzystane. Jest zbadane, ale odwiert jest zamknięty i czeka na inwestora. Może tym inwestorem będzie gmina. Jeżeli uzyskalibyśmy jakieś środki z któregoś z unijnych programów, to byłaby szansa na to, żeby gmina podjęła inwestycję i wykonała ją we własnym zakresie. Od lat staramy się o inwestora zewnętrznego. Na razie jednak nam się to nie udało.
     
     Czy uzyskanie przez Krynicę Morską miana uzdrowiska pociągnie za sobą jakieś dodatkowe korzyści w postaci dotacji, czy jakiś ekstra środków z budżetu państwa?
     Nie liczymy za bardzo na budżet państwa. Niewątpliwie ustawa o uzdrowiskach polskich, która została niedawno zawetowana przez Prezydenta RP, na pewno zapewniałaby gminom, które dopiero uzyskują status uzdrowiska, jakieś pieniądze. My jednak liczymy na inne korzyści. Uruchomienie źródeł solanki będzie skutkowało zwiększoną aktywnością inwestorów zarówno miejscowych, jak i krajowych i tych zagranicznych. Powinni oni stwierdzić, że wydłużony sezon oznacza, iż opłaca się inwestować w turystykę. Obecnie jest to nieopłacalne, gdyż okres eksploatacji obiektów wypoczynkowych jest bardzo krótki. Przy dobrej pogodzie jest to około trzech miesięcy. Gdyby działały one przez sześć, osiem miesięcy, to każda inwestycja w dziedzinie turystyki by się zwróciła. A to oznacza pieniądze dla gminy i jej prężny rozwój.
     
     Czy oprócz źródeł solanki także inne argumenty przemawiają za uznaniem Krynicy Morskiej za uzdrowisko?
     Posiadamy także inne walory. Pierwszym i najważniejszym jest to, że mamy doskonałe warunki klimatyczne. Około 90 procent terenu jest zalesione. A las sosnowy, którym są porośnięte wydmy, stwarza jeden i niepowtarzalny mikroklimat, którego w zasadzie w polskiej strefie nadmorskiej nigdzie indziej już nie ma, zaś w Europie drugie takie miejsce jest jedynie na Litwie.
     Myślę jednak, że nie same argumenty wystarczą. To co robiliśmy do tej pory, było związane z nagłośnieniem tej sprawy i z zainteresowaniem władz różnego szczebla - od powiatowych po centralne. To były swego rodzaju działania lobbingowe. Mam nadzieję, że nowa rada, która zostanie wyłoniona w wyborach, przyjmie uchwałę o rozpoczęciu oficjalnych starań w kierunku utworzenia uzdrowiska w Krynicy Morskiej. Wtedy powinniśmy wyasygnować w budżecie określoną kwotę na wykonanie dokumentacji uzdrowiskowej. Jest to koszt od 200 do 400 tysięcy zł. Są to niemałe pieniądze, więc chyba będzie konieczne rozłożenie tego na dwa lata. Tę dokumentację należy potem złożyć w Ministerstwie Zdrowia i to właśnie ono może nadać Krynicy status uzdrowiska.
     
     Jaką widzi pan szansę na uzyskanie miana uzdrowiska i kiedy mogłoby to nastąpić?
     Moim zdaniem jeżeli chodzi o procedury formalne, to jestem całkowicie pewien, że je spełnimy. Jest to realne w ciągu dwóch trzech lat, czyli jest to rok 2004-2005.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama