Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Nie płacą

Do elbląskiej Solidarności zaczęły napływać informacje od pracowników, którzy nie dostają pensji za pracę. To odpowiedź na apel, jaki wystosował kilka tygodni temu do pracowników wszystkich zakładów w regionie przewodniczący elbląskiej Solidarności Mirosław Kozłowski.

Do Solidarności anonimowo zgłosili się już pracownicy trzech elbląskich zakładów zatrudniających do stu osób. Prezes jednej z firm na przykład nie wypłacił pracownikom ani złotówki od kilku miesięcy, natomiast w innym zakładzie zamiast pieniędzy, pracownicy dostali bony, które mogą zrealizować... tylko w swoim zakładzie. Mirosław Kozłowski zapowiedział, że wszelkie informacje o zaległościach płacowych pracodawców wobec pracowników będzie kierował do Państwowej Inspekcji Pracy, by zajęła się egzekwowaniem zaległych pensji.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Do Pana Mirosława Kozłowskiego! Życzę powodzenia w donosach do PIp-u. To jest to. Jest Pam dzielny jak Klos, czarni będą wychwalać Pana w każdą niedzielę. Ale czy to coś zmieni w sytuacji tych biednych, poszkodowanych pracowników? Mogę podpowiedzić, jako były pracodawca. Takie donosy to tylko szkoda dla pracowników! Wyjaśnienie jest bardzo proste. Panienka z PIP-y "dowali" pracodawcy mandat. Teraz może tylko do 500,- zł. Kiedyś za moich czasów mogła 5.000,- zł. Tak właściwie nie chodzi o wysokość mandatu. Przecież jest i tak kosztem pracowników. Przecież pracodawca "jedzie" na jednym wózku z załągą. Nie płaci załodze nie dlatego, że ich nie lubi, a poprostu nie zapłacił mu jego kontrahen, częsta zagraniczny, często wychwalany w mediach super market. Mandat tylko pogarsza płynność finansową pracodawcy. Moim skromnym zdaniem tym należy się zająć i to dla Pana dobre zajęcie, a nie donosy. Wprawdzie ustawodawca uchwalił ustawę w myśl której nie można stosować terminów płatności dłuższch niż 30 dni, ale tej ustawy nikt nie przestrzega, jadnym słowe jesy martwa. Ale jak tu walczyć z goliatem? Pozdrawiam i życzę suksesów! Tomasz Roney
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-12-13)
  • na tych co nie placa naslac dziennikarzy portelu, raz dwa zrobia porzadek z paniami z sandry:))))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mekeke(2002-12-14)
  • Winę za to, że pracodawcy nie płaca wynagrodzeń w dużej mierze ponoszą bydlaki solidaruchy. Ideami sierpnia wyścielili sobie drogę do stołków i posadek. Teraz tylko od czasu do czasu zorganizują jakąś akcyjkę i uważają, że mają czyste sumienia. Apeluję do parlamentu. Odbieżcie solidaruchom prawo do znakków i nazwy i złuzcie w muzeum. Szanujcie dobra osobiste Solidarności.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Molestowany przez solidaruchów(2002-12-16)
Reklama