Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Nie stracić na kredycie

Mimo wzrostu stawki VAT na materiały budowlane, popyt na rynku nieruchomości zdaje się nie słabnąć. Nadal najpopularniejszym sposobem na zakup własnego lokum są kredyty mieszkaniowe. Tymczasem coraz głośniej o nieuczciwych umowach kredytowych. Czy na kredycie można stracić?

Niedawno Rzecznik Praw Obywatelskich zakwestionował postanowienia umów podpisywanych przez banki. Zwrócił się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta o rozważenie wszczęcia postępowania przeciwko PKO BP. Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową w jednym ze swoich raportów udowadnia, że umowy nie są podpisywane przez równorzędnych partnerów. Często spotykany zwrot "bank zastrzega sobie prawo" krępuje prawa klientów, pozostawiając jednocześnie szerokie pole możliwości pracownikom banków.
     
     Kredyt na długie lata
     Decydując się na wybraną ofertę kredytową, należy przygotować się na ewentualne konsekwencje tej decyzji, nawet w perspektywie kilkudziesięciu lat. Niektóre zapisy z umów kredytowych mogą bowiem narazić nas na dodatkowe koszty. Niewielu kredytobiorców zdaje sobie sprawę, że np. MultiBank może w dowolnym momencie zażądać aktualnej wyceny nieruchomości. Za jej sporządzenie zapłacimy z własnej kieszeni. W przypadku, gdyby wartość zabezpieczenia znacznie się obniżyła, bank może zażądać dodatkowego zabezpieczenia. Istotna jest również wielkość naszych dochodów. W dowolnym momencie spłaty kredytu, bank może wymagać od nas udokumentowania dochodów (MultiBank, BPH) lub poinformowania o rachunkach i wszelkich kredytach w innych bankach (Bank Zachodni WBK). Może też nie wyrazić zgody na spłacanie przez nas kolejnego zobowiązania lub jako alternatywę zaproponować swój produkt. Kolejna miesięczna rata obniża bowiem naszą zdolność kredytową.
     Niektóre zapisy w regulaminach umożliwiają nawet wypowiedzenie umowy przez bank, gdyby nasza zdolność kredytowa pogorszyła się w trakcie tego okresu.
     Oprocentowanie kredytu decyduje o wielkości odsetek, które przyjdzie nam spłacać.
     - Większość kredytów mieszkaniowych zaciągana jest po oprocentowaniu zmiennym - przypomina Dorota Kossowska z Open Finance. - Bank może więc w dowolnym momencie zmienić stopę procentową. Warto zatem sprawdzić, czy w umowie znalazł się zapis o pisemnym obowiązku informowania kredytobiorcy o tego typu zmianach. W przeciwnym wypadku może się okazać, że na naszym koncie pojawią się niedopłaty. Podpisując umowę, sprawdźmy też co decyduje o ewentualnej zmianie oprocentowania.
     - Stawka ustalana w oparciu o LIBOR, WIBOR czy EURIBOR zagwarantuje nam utrzymanie oprocentowania kredytu na stabilnym poziomie - mówi Dorota Kossowska. - Niektóre banki, jak mBank, ustalają jednak oprocentowanie na podstawie decyzji zarządu, który przy ustalaniu stawek nie musi kierować się ogólną sytuacją ekonomiczną.
     
     Spłacanie w szczegółach
     Podpisując harmonogram spłaty rat kredytowych, powinniśmy sprawdzić którego dnia każdego miesiąca powinny być one regulowane. Przykładowo, jeżeli termin został wyznaczony na pierwszego, tego dnia środki powinny być już na koncie. Banki najczęściej nie godzą się, aby o terminowości spłat decydowała data księgowania operacji. Jest to szczególnie istotne dla osób, które dokonują spłat z rachunków w innych bankach. Gdybyśmy traktowali termin dokonania przelewu jako termin spłaty, a bank brałby pod uwagę wyłącznie dzień wpływu środków na rachunek, spóźnialibyśmy się w płatami. Dopisywano by nam karne odsetki, które prędzej czy później musielibyśmy uregulować.
     Jeżeli kredyt zaciągnęliśmy w walucie obcej, raty będziemy spłacać w złotówkach. Przy umowie kredytowej warto zatem zwrócić uwagę na zapis określający sposób przeliczania wpłacanej kwoty na walutę. Czy bank będzie ją rozliczał po kursie z dnia wpłaty czy też po średnim miesięcznym kursie.
     - Sprawdźmy, czy w przypadku nadpłat wynikających z różnicy kursów, nasze pieniądze zostaną rozliczone na spłatę kredytu i co się stanie, jeżeli w tej samej sytuacji dojdzie do niedopłaty - radzi Karol Prozner, doradca finansowy Open Finance. - W umowie kredytowej powinien znaleźć się zapis, który reguluje kwestię informowania kredytobiorcy o powstałych problemach i o konsekwencjach, jakie się z tym wiążą.
     Umowa kredytowa powinna precyzować także możliwość wcześniejszej spłaty kredytu oraz zawierać informacje o jej ewentualnych kosztach. Chcąc nadplanowo oddać pieniądze pożyczone w Banku BPH, powinniśmy wiedzieć o obowiązującej prowizji w wysokości 150 zł za sporządzenie aneksu do umowy. O opłacie tej dowiemy się po przestudiowaniu cennika.
     - Banki najczęściej odsyłają do tabeli opłat i prowizji - wyjaśnia Karol Prozner. - Zwróćmy uwagę, że nawet jeżeli w momencie podpisywania umowy możliwość wcześniejszej spłaty jest bezpłatna, bank może to w każdej chwili zmienić - dodaje. Pamiętajmy, że bank nie ma obowiązku wysyłać pocztą zaktualizowanego cennika.
     
     Dokumenty bankowe
     Sposób informowania klientów o prowizjach bankowych kwestionuje Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. W raporcie "Zagrożenia dla konsumentów na rynku bankowości detalicznej w Polsce" zwraca też uwagę na graficzną formę przekazywania informacji.
     "Nagminnym zjawiskiem jest ujmowanie najistotniejszych informacji w odnośnikach napisanych jeszcze drobniejszym drukiem niż całość cennika" - czytamy.
     Zastrzeżenia budzi również masowość w polityce obsługi klienta. Banki każdemu kredytobiorcy przedstawiają standardowe wzory umów. Oznacza to, że klient nie ma prawa do wniesienia zmian do umowy w sytuacji, gdy nie akceptuje bądź nie zgadza się z jakimś zapisem lub życzy sobie odrębnego rozwiązania.
     Na kredycie możemy stracić tylko wtedy, jeżeli przed podpisaniem dokumentów nie przeanalizujemy warunków umowy, a przede wszystkim, nie porównamy innych dostępnych ofert.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama