Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

O wpływie opozycji

Elbląg, O wpływie opozycji

Rozmowa z Jerzym Wcisłą, radnym Rady Miejskiej z ramienia Platformy Obywatelskiej.

Przy okazji uchwalania tegorocznego budżetu i debaty o nim, bardziej chyba medialnej niż na forum Rady, powróciła dyskusja o sposobie przygotowywania i przyjmowania budżetów w Elblągu. Opozycja nie od dziś uważa, że sporo powinno się w tej materii zmienić. Czy się zmienia?
     Uważamy, że mówienie o projekcie miejskich wydatków i jego przygotowywanie powinno rozpoczynać się od dyskusji, tymczasem w elbląskich warunkach cała rzecz wciąż jest, tak sądzimy, postawiona do góry nogami - najpierw tworzy się gotowy projekt, a radni mogą nanieść swoje poprawki w zasadzie tylko podczas pracy w komisjach Rady Miejskiej - i to jest wszystko, co mogą zrobić. Prawdę mówiąc, radni nie mają nawet możliwości sprawdzenia, czy ich wszystkie wnioski zostały w projekcie budżetu zapisane.
     
     Prezydent wiele razy, np. w czasie sesji, dawał do zrozumienia, że to on został wybrany przez mieszkańców i to on decyduje o tym, co znajdzie się w budżecie.
     Taki jest punkt widzenia prezydenta. My uważamy, że skoro my także zostaliśmy wybrani przez elblążan, mamy takie samo prawo do udziału w przygotowywaniu budżetu. Budżety powinny powstawać kolegialnie, z jednej strony - w pracach nad nim powinny brać udział służby prezydenta i sam prezydent, ale z drugiej - Rada, jako równoprawny partner, a nie jako element, który może tylko nanieść kosmetyczne poprawki. Walczymy o nasze prawa i w tym roku mamy już tego owoce - odbyła się debata budżetowa, wszyscy radni otrzymali projekt budżetu i mogli zwrócić uwagę na jego pewne braki. Debaty takie powinny się jednak odbywać przed przygotowaniem projektu, a nie być rozmową o gotowym już dokumencie.
     
     Dlaczego jest to, według Pana, ważne?
     Radni reprezentują poszczególne okręgi wyborcze i siłą rzeczy mają ściślejszy, bardziej żywy kontakt ze swoimi wyborcami, a problemy, o których od nich się dowiadują, przekazują m.in. Urzędowi Miejskiemu. Dobrze by było, gdyby te kontakty miały swoje odbicie także w budżecie. W końcu jest to budżet dla elblążan, a nie dla prezydenta, dla urzędników czy nawet radnych.
     
     Jak ocenia Pan tegoroczny plan wydatków?
     I w tym, i w poprzednich budżetach zbyt wiele moim zdaniem zależało od różnego rodzaju nieformalnych powiązań, np. tego, jak szybko poszczególni radni dotarli ze swoimi propozycjami do Urzędu Miejskiego lub czy udało im się przekonać do nich prezydenta. My mówimy, że tak być nie może. Chcemy, by zamiast nieformalnych, otwarta została ścieżka formalna, dająca wszystkim radnym taki sam wpływ na zawartość budżetu.
     
     
     Zobacz także: "Budżet... za przeproszeniem"

rozmawiała Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Według mnie wybór prezydenta w drugiej turze i w minimalnej wiekszości to nie powod do zaszczytu tylko do refleksji!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-02-24)
  • Za przeproszeniem .... a wszyscy radni to tak znają się na finansach publicznych? Tylko nieliczni. O zgrozo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    BUBA(2004-02-24)
  • Pan Wcisła ma rację! My wybralismy radnych,zeby mogli nas reprezentować i decydowac o sprawach dla nas najwazniejszych, a jak widac, tak nie jest. Mam jednak nadzieję,ze się to zmieni, a pieniądze będą wykorzystywane w odpowiedni sposób i wkoncu zmniejszy się bezrobocie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    g(2004-02-24)
  • No i owszem, ma to ręce i nogi, co pan Wcisło mówi - ale róbta w tym celu jakieś kroki, a nie ruchy pozorne, aby tego dokonać. A co Anonimki sadza w tej sprawie??? Macie coś do powiedzenia - czy będziemy znowu o mnie prawic. Też to lubię - ale to już nudne. To, co pisze także - no, bo ile razy można sie powtarzać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2004-02-24)
  • Najwidoczniej praktyki RZĄDOWE mają zastosowanie również na szczeblu SAMORZĄDOWYM... Czy to miał na myśli pomysłodawca decentralizacji władzy?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2004-02-24)
  • AM: Jak mozna lubic cos co jest nudne?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xyz(2004-02-25)
  • Radny ma rację, a widzę, że Prezydent się uparł jak muł i nic do niego nie dociera. Może jak w Szczecinie - trzeba Go zmienić ? .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-02-25)
  • Otóż to! Aborygenie. Gadać to radny potrafi. Mowa sprawia mu kłopoty. Działania brak. Tyle tej aktywności.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zen(2004-02-25)
  • Panie radny bezradny mówi Pan o żywym kontakcie z wyborcami. Może pamięta Pan swoje obietnice wyborcze? bo ja tak. Jak na razie nie zrealizował Pan żadnej z obietnic. Mieszkam w Pana okręgu wyborczym i widzę -a w zasadzie nie widzę - ten Pański "żywy kontakt". Poza tym "wywalczenie" prawa do otrzymywania projektu uchwały budżetowej to żadna zasługa. Skoro w tym roku otrzymaliście taki projekt po raz pierwszy to znaczy , że wcześniej głosowaliście w ciemno? Ps. Zen - zgadzam się z Tobą, to typowa polityczna paplanina.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wyborca(2004-02-25)
  • nie ma to jak Wciskanie kitu... wŚrodęPopielcową (nieuświadomionym - rocznica śmierci królaPopiela) proponuję ~ serwisy.gazeta.pl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2004-02-25)
  • Pominę fakt, że Pan JeW składał tu na portelu, co prawda niezobowiązujące, deklaracje zmiany stylu sprawowania władzy samorządowej :) No cóż? Może to jest taka walka, jak np. ... „Samotność Długodystansowca”? :) Mniejsza o to! To jak, opsy, oceniacie głosowanie za budżetem? Dla mnie, to szok! Czy np. opozycja przedstawiła kiedykolwiek propozycję założeń, chociażby w formie prowizorium, do alternatywnego budżetu?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    oset(2004-02-25)
  • ...a co nam powie opozycyjny (^_^) Wiceprzewodniczący Komisji Finansowo-Budżetowej - pTomczyński?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2004-02-25)
Reklama