Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Szpital Miejski ul.Komeńskiego Szpital Miejski ul.Komeńskiego

Piekielne dymy nad Różaną

Elbląg, Piekielne dymy nad Różaną Na zdjęciach dzienne (bez dymów) i nocne widoki z okien pani Gabrieli.

Od trzech lat obserwuję nocne emisje zanieczyszczeń do atmosfery z odlewni „Elzamech” - mówi pani Gabriela zamieszkała przy ul. Różanej w Elblągu. - Proceder odbywa się nocą, gdy miasto i służby ekologiczne śpią. W ubiegłym roku interweniowałam w tej sprawie, ale pomimo urzędowej zapowiedzi o wydaniu pokontrolnych zarządzeń, nic się nie zmieniło.

- W maju ubiegłego roku udałam się do elbląskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z prośbą o zainteresowanie się dokuczliwym dla okolicznych mieszkańców problemem emisji dymów z odlewni „Elzamechu” - opowiada pani Gabriela. - Efektem mojej interwencji była kontrola w tej firmie. Otrzymałam pismo z inspektoratu, z datą 17 maja 2007 r., w którym napisano, cytuję: „Kontrola wykazała nieprawidłową pracę urządzeń służących do redukcji emisji zanieczyszczeń emitora rekuperatora oraz żeliwiaka nr 1 i nr 2, które były skorodowane. W wyniku powyższej kontroli wydano zarządzenie pokontrolne zobowiązujące podmiot w terminie natychmiastowym do zapewnienia prawidłowej eksploatacji emitora rekuperatora oraz żeliwiaka nr 1 i nr 2.”. Od tamtej interwencji minął rok, a czarno-żółte dymy nadal unoszą się w nocy nad odlewnią. Zamykam okna, bo dym jest gryzący, o nieprzyjemnej woni. Znajomi z innych dzielnic miasta mówią, że mam na szybach i parapetach prawdziwą tablicę Mendelejewa. Zimą, gdy spadnie śnieg, w nocy zmienia on kolor. Przed kilkoma dniami ponownie udałam się do inspektoratu z informacją, że nie ma zmian na lepsze. Urzędnicy odpowiedzieli, że sprawa trafiła do Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie i czekają na odpowiedź. A truciciel „Elzamech” nadal emituje nocą dymy z odlewni. Odnoszę wrażenie, że czyni to pod osłoną parasola inspektorów - podsumowuje Pani Gabriela.
     

 

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Jak nie wiadomo o co chodzi Pani Gabrielo, to wiadomo, ze chodzi o pieniadze. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-06-18)
  • nie ma nic za darmo, gdyby nie elzamech i jego produkty to nie miala by panie wielu rzeczy ktore napewno sprawiaja pani przyjemnosc. .. to zamkniete kolo, gdyby tak wszystko kazdy pilnowal to nie mieli bysmy co jesc itp itd niestety tak marnie ulozony jest ten swiat i 1 kobieta nic tu nie zmieni. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-06-18)
  • donieść to obywatelski obowiązek
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    król(2008-06-19)
  • nie dla tego ze służby śpią lecz dla tego ze jak ostatnio wylewali duży detal to elektrownia prąd na zawadzie musiała wyłączyć bo za duży pobór był dla tego najczęściej leja w nocy w weekend co by najmniej innych firm pracowało
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    DaReCzEk(2008-06-19)
  • Gdyby ta pani miała okna na elbląską elektrociepłownie to dopiero zobaczyłaby jak można kopcić i zanieczyszczać srodowisko. Nie jest to oczywiście ciągle, ale po południu lub wiczorkiem często się tak dzieje. Zwykle w zimę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-06-19)
  • oj prosze teraz nie zwalać na inspektorów robia co mogą, znam ich prace i wiem ze nie przepuszczają
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-06-19)
  • zgadzam sie z panią Gabrielą. odlewnia truje nas systematycznie. za dnia nie widać tak dymu, ale czasami smród jest nie do wytrzymania. w nocy juz widać smuge dymu i jego zrodło. smród potrafi byc taki gryzący że potrafi wybudzic ze snu i trzeba zamykac okna na noc. fakt, że ostatnio coraz rzadziej sie to zdarza ale rok temu nie było tygodnia bez smrodu. najgorsze jest to, że najlepiej ten proceder jest widoczny w nocy, gdy juz odpowiednie służby nie pracują. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    fx_el(2008-06-19)
  • Swego czasu tematem zajmował się nasz radny Rady Miejskiej Pan RYSZARD KLIM. I co ? Nic. Do wyborów jak najbardziej a po wyborach już mu piórka opadły i nawet nie myśli już o tym.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    swó_człowiek(2008-06-19)
  • Te opady z kominów wżerają sie w lakier samochodów niszcząc go, kto trzyma w okolicy samochód napewno przekonał się. A jak się mają ludzkie płuca i drogi oddechowe???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Francik(2008-06-19)
  • Pani Gabrielo! niech se Pani tę odlewnię na plecach na Modrzewinę przeniesie :P. .. co mają powiedzieć ludzie, którzy żyją w okolicy fabryki papieru? Ochłoń
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    .,.,.erg(2008-06-19)
  • erg aleś ty poje. .. , a co kogo fabryka papieru obchodzi my żyjemu tu i tu dbamy o nasze srodowisko bo to nasze zdrowie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-06-19)
  • niech fabryke papieru na plecy i na modrzewine. Ale ten erg to pustak
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-06-19)
Reklama