Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 24-10-2017, imieniny Antoniego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czerwień października Czerwień października

Teraz ja - Piękny, wielki, zapomniany akwen

Właśnie wróciłem z jednego z bardzo wielu, cotygodniowych (wtorkowych) rejsów po Zalewie Wiślanym grupy naukowców. Rejs taki w zależności od potrzeb odbywa się łodzią Morskiego Instytutu Rybackiego lub rybacką, trwa średnio około 10 godzin i polega na „odwiedzeniu” od pięciu do 15 punktów ściśle określonych w celu poboru próbek wody i osadów dennych.

Nie będę się mądrzył nad naukowymi wywodami i analizami pobranych próbek. Ale, hmm, za każdym razem podczas rejsów podświadomie powraca pamięć obejrzany wieki temu film „Brutti, sporchi e cattivi”(„Odrażający, brudni, źli) z 1974 r., gdzie grają Nino Manfredi, Stefania Sandrelli i Vittorio Gassman. Ci, którzy widzieli ten film, na pewno rozumieją, o czym myślę. Ta cała otoczka dotycząca czystości wód tego akwenu, stosunek do tego samorządowców, dyskusje o przekopaniu Mierzei, podejmowanie wyłącznie decyzji politycznych bez ekonomicznego uzasadnienia, a zwłaszcza butność i krótkowzroczność. Informacje o zamykaniu kąpielisk z powodu wykrycia bakterii coli tylko to wrażenie potęguje.
     Wielokrotnie podczas rejsów zastanawiałem się, jak to jest, że akwen o wielkości zbliżonej do wielkości wszystkich jezior mazurskich, po których pływa, według różnych źródeł, około 60 tys. jachtów i żaglówek, jest tak słabo spopularyzowany. Dlaczego podczas jednego z wielu rejsów naliczyłem zaledwie 19 żaglówek, dwa skutery, kajak i trzy statki pasażerskie, a przecież mamy środek wakacji?
     Dla mnie odpowiedź jest prosta - akwen ten jest mało atrakcyjny z powodu jakości wody, jej małej przejrzystości (około 35 cm), występowania bakterii coli, toksycznych sinic, a zwłaszcza braku możliwości podpłynięcia do brzegu z powodu płytkości Zalewu i „tysiąca” mielizn. Do tego dochodzi nienajlepsza infrastruktura w porcikach nadzalewowych.
     Zalew Wiślany mimo to zaskakuje pod każdym względem. Największy obszar lagunowy w Polsce ma jeszcze jeden swój rekord. Prawdopodobnie ma jedną z najwyższych, nie notowaną do tej pory w literaturze naukowej resuspensję. Ci, którzy korzystają z Zalewu, na co dzień obserwują efekty tego zjawiska: bardzo mała przezroczystość wody i nieciekawie brunatny jej kolor. Zjawisko to polega mieszaniu wód zbiornika z osadem, np. podczas silnych wiatrów, które na Zalewie goszczą bardzo często. Wynikiem tego jest podnoszenie osadu z dna do toni wodnej.
     Dlaczego jest, jak jest? dlaczego akwen ten jak i cała wysoczyzna są niewykorzystywane? Dlaczego politycy nie robią nic dla poprawienia atrakcyjności i czystości wód Zalewu Wiślanego? Jak można zaufać ich pomysłom - od przekopania Mierzei po puszczenie kolejek linowych przez Zalew - jeśli dopiero teraz, niedawno, pierwszy raz widzieli brzegi Zalewu, a zwłaszcza Wysoczyzny Elbląskiej ze środka zalewu? Pytań jest dużo więcej, np. co jest ze „statkiem” Nowa Hanza? Dlaczego nikt nie propaguje i nie pomaga w stworzeniu połączenia promowego Tolkmicko-Krynica Morska? Dlaczego samorządowcy nie widzą potrzeby i celu zrealizowania maratonu pływackiego Tolkmicko-Krynica Morska, który mógłby byś imprezą cykliczną, ogólnopolską, europejską czy światową? Dlaczego nikt z samorządowców nie widzi potrzeby i sensu przywrócenia budowania i używania do żeglowania słynnych barkasów, jedynych jednostek świetnie nadających się do żeglowania na tym akwenie? Co z koleją nadzalewową?
     Pytań jest mnóstwo, odpowiedzi żadnej, bo e polityce liczy się sukces (nawet iluzoryczny) i wypowiedzi w mediach o wizjach i fantastycznych pomysłach, a nie ciężka praca poparta logicznymi rozważaniami i konsultacjami społecznymi. I tak aż do następnych wyborów… Jak długo jeszcze?

 


***
     
     Zalew Wiślany jest jednym z najbardziej atrakcyjnych wewnętrznych akwenów Morza Bałtyckiego, posiadającym status wód morskich. Zbiornik ten oddzielony jest od Zatoki Gdańskiej Mierzeją Wiślaną. Łączność z wodami morskimi umożliwia Cieśnina Pilawska lub rzeka Szkarpawa. Powierzchnia Zalewu wynosi 838 km2, z tego około 40 proc. znajduje się w Polsce i 60 proc. w Obwodzie Kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej.
     Obszar ten stanowi jedyny w swoim rodzaju kompleks przyrodniczo-krajobrazowy, o wybitnych zasobach przyrodniczych w skali europejskiej, bardzo wrażliwy na antropopresję. Cały obszar podlega ochronie określonej w programie Natura 2000. Do polskiej części Zalewu uchodzi szereg rzek, od strony zachodniej jest to parę ramion Wisły, z największym Nogatem, od wschodniej i południowej - rzeki Elbląg, Bauda i Pasłęka, płynące z obszarów wysoczyznowych. Zalew charakteryzuje się bardzo szybkimi zmianami poziomu wody, dochodzącymi w ciągu dnia do 1,5 m, następującymi pod wpływem wiatru. Przy brzegach Zalewu ciągną się rozległe pasy szuwarów, osiągające szerokość setek metrów.
     

Wowka Liczba publikacji: 66
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
5.5 30 12

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Tez kocham niepowtarzalny urok i klimat Wysoczyzny Elbląskiej z Zalewem. Także rozlewiska, kanały i bezkresne równiny Wyspy Nowakowskiej i smuci mnie to, że te tereny są niewykorzystane turystycznie. I żal tej kolejki nadzalewowej. To przeciez wspaniała atrakcja taki przejazd kolejka wzdłuż Zalewu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-07-24)
  • Szanowni Państwo jest to chyba pierwszy artykuł stawiający celne pytania. Jestem praktykiem i teoretykiem w sprawie zalewu. „Bez poprawy jakości osadów -usunięcia sztucznego lub naturalnego biogenów z warstwy aktywnej osadów nie będzie możliwa poprawa jakości środowiska Zalewu” doc dr Rajmund Dubrawski .Zjawiska przyrodnicze i niemiecki inwestycje hydrotechniczne wspomagają proces samooczyszczania osadów, ale człowiek musi to wspomagać. Jak to robią inni. Kliknij tu www.watermaster.fi . Jak to robi się u nas. To co robią inni u nas jest karalne w najlepszym przypadku umarzane jest przez prokuraturę. Dowód doniesienie do prokuratury na polecenie Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody Marię Mellin. Usuwanie osadów nazwano niszczenie chronionej roślinności. Prokurator nie zjawił się na miejsce domniemanego przestępstwa. Podkreślam, istnieje potężne lobby wszystkich opcji politycznych w Elblągu, aby ukryć fakty ograniczające rozwój. Przez kogo oni są finansowani. kliknij tu pl.wikipedia.org Dopóki społeczeństwo Elbląga i biznes nie uwierzy, że na czystym Zalewie można zarobić to nic się nie zmieni. Z poważaniem mgr inż. Jerzy Kulas
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jerzy Kulas(2009-07-24)
  • Szanowni Państwo, politycy tworzą prawo, a jak znają temat kliknij tu www.youtube.com oraz kliknij tu www.rafzen.pl Z poważaniem Jerzy Kulas
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jerzy Kulas(2009-07-24)
  • Szanowny Panie KULAS gdyby było wiecej takich ludzi jak Pan napewno zmienilo by to oblicze naszego miasta iregionu iwyrwaloby naszych wlodaży zletargu w jakim sie znajdują odwielu lat to zwykle pierdzistolki ktorzy nic nie zrobili i nie zrobją zasluguje Pan na miano pełnomocnika do spraw rozwoju miasta oraz przekopu jest Pan jedynym kompetentnym czlowiekiem w tym uśpionym miescie bo ci co sa juz przy wladzy to snuja tylko koleine plany jak wygrać koleine wybory i nie stracić stołka niech pan trzyma tak dalej z calym szacunkiem i powazaniem mieszkaniec miasta
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-07-24)
  • Kilka, a nawet kilkanaście lat temu słyszałam, ze sa przygotawane projekty rozwoju Ziemi Elbląskiej, na które wydano dużo pieniędzy, ale nie mogą wydostać sie z szuflad zarządzających miastem. Nie powtarzam plotek i nie wyznaję spiskowej teorii dziejów. To co piszę jest pewne. Nie wiem kto skazuje mieszkańców tego regionu na trwanie w maraźmie i poczuciu beznadziei. .. Nie ucieknę stąd mimo wszystko.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-07-24)
  • Artykuł napisany rewelacyjnie, porusza wszystkie najważniejsze pytania związane z ożywieniem regionu. Ale co z tego, skoro nasi politycy, zarówno lokalni jak i z ław sejmowych mają to wszystko w d. .. Dla nich liczą się tylko hasła, slogany które są potrzebne na czas kampanii. LUDZIE !!! Zacznijmy w końcu rozliczać ich z pracy jaką wykonują na naszą rzecz, w szczególności Radnych, kierowników wydziałów w UM. Może w końcu ktoś powinien się zająć tą całą kliką zajmującą posady w UM. Młodzi ludzie, z pomysłami, energią, chcący cokolwiek zrobić dla regionu co przyniesie wymierne efekty UCIEKAJĄ !!! Bo dla nich nie ma przyszłości, nie ma szans na realizację swoich pomysłów, są tłumieni i ucuszani przez kolesiostwo zasiadające w strukturach UM, począwszy od prezydenta. Myślę że zmiany nastąpią dopiero po pewnym etapie, jak za czasów dinozaurów. Kiedy wszystkie "dinozaury" urzędu miejskiego wyginą, wtedy nastąpią zmiany na lepsze. .. miejmy nadzieję że to już niedługo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    spidi(2009-07-24)
  • Szanowni Państwo jest prosty sposób na rozwój Elbląga. Prezes PiS Jarosław Kaczyński powinien z partii wyrzucić dyscyplinarnie posła Leonarda Krasulskiego kliknij tu www.youtube.com oraz tu www.rafzen.pl a w to miejsce postawić wnuka członka AK najlepiej jeżeli on związany jest z żeglarstwem i ma własne przedsiębiorstwo. Z poważaniem mgr inż. Jerzy Kulas
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jerzy Kulas(2009-07-24)
  • Jeszcze tylko trzeba by było dodać, że konieczne jest stworzenie bezpiecznych możliwości biwakowania dla żeglarzyy w wielu miejscach brzegowych. Do tego trzeba urozmaicić linię brzegową. Materiał z pogłębiania powinien być wykorzystywany do tworzenia wysepek i półwyspów zabezpieczających dzikie miejsca postojowe przed falowaniem. Muszą być zlikwidowane absurdalne zakazy urzędnicze budowania czegokolwiek na brzegach. Pieniądze publiczne powinny służyć do doprowadzenia wody i kanalizacji oraz dróg do powstających PRYWATNYCH przystani, knajpek, hotelików.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sceptyk(2009-07-26)
  • Szanowny Panie Sceptyk wystarczy, aby Miasto i Gmina Tolkmicko/ do niej należą administracyjnie wody działki nr 400 Zatoka Elbląska/ kontynuowała plany niemieckie tzn. 1.W planie Przestrzennego Zagospodarowania Terenu ustanowić te wody tak jak to było przed wojną wodami Portu Handlowego na Zalewie Wiślanym w Elblągu. 2. Wojewódzki Konserwator Przyrody Maria Mellin spowodowała usunięcie rtęci wraz z fekaliami z Zatoki Elbląskiej 3. Marynarka Wojenna usunęła wraki i materiały wybuchowe z Zatoki Elbląskiej. Z pozostałymi sprawami żeglarze i przedsiębiorcy sobie poradzą. Z poważaniem mgr inż. Jerzy Kulas
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jerzy Kulas(2009-07-26)
  • Jeszcze unieważnić zarządzenie wojewody w-m zabraniające budowy czegokolwiek w pobliżu brzegu Zalewu Wiślanego, a pozwalające budować na brzegach jezior mazurskich. No a z ukształtowaniem wybrzeży, wodniacy sobie nie poradzą. Tak jak przez wieki powstawały Żuławy, tak przez dziesięciolecia musi być kształtowana nowa linia brzegowa i wybrany osad z dna. I to jest zadanie dla państwa i samorządów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sceptyk(2009-07-26)
  • Szanowny Panie Sceptyk, we dwóch nie zmienimy rzeczywistości. Musi dołączyć do tego polityk i biznesmen. Naprzykład w miejsce wyrzuconego z partii posła Leonarda Krasulskiego/ mam nadzieję,że do tego dojdzie/ zwolennik rozwoju Zalewu biznesmen jakaś firma melioracyjna lub hotelowa. Dokumentacja na stronie www.rafzen.pl kliknij tu Z pełym szacunkiem dla Pana Jerzy Kulas
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jerzy Kulas(2009-07-26)
  • Szanowni Państwo dziękuję za sympatyczny opinie po serii obelg pod moim adresem. Ale jedno i drugie nie zmienia mojego kierunku działań. Nigdy nie planowałem być politykiem i nie planuję, ale wiem na pewno, dopóki poseł PiS Leonard Krasulski nie zostanie wyrzucony z partii nic się nie zmieni. A teraz o techniczno przyrodniczych sprawach. 1. Zatoka Elbląska jest portem elbląskim. 2.Na dnie zatoki zalega metrowa warstwa fekali z rtęcią. 3.Fekalia mają 90 % wilgotności, czyli wyjmując metrową warstwę fekali z samego ich osuszenia na lądzie pozostaje warstwa 10 centymetrowa badania kliknij tu www.rafzen.pl 4.Z tej 10 centymetrowej warstwy w przybliżeniu w procesie wypompowywania osadu z rozdrobnieniem i natlenieniem zamienia się na gazy ponad 60% substancji organicznej.www.rafzen.pl to będzie warstwa od 4 do 8 centymetrów. Zamiana na gazy pokazana jest na stronie www.rafzen.pl 5.Praktycznie to stwierdziłem podczas moich prac, świadkami są moi byli pracownicy. 6.Jeżeli usuniemy osad w jednym miejscu napłynie w to miejsce osad z innego miejsca, ale podczas napływania będzie się poruszał natleniał i zamieniał na gazy obojętne metoda na czysty. Zdaję sobie sprawę, że to jest trudne do zrozumienia, ale proszę samemu sprawdzić. Oczyszczenie Zatoki Elbląskiej z osadów dennych to jest czysty Zalew. Z poważaniem mgr inż. Jerzy Kulas
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jerzy Kulas(2009-07-28)
Reklama